Haracz od biznesmena. Dlaczego zażądano aż 240 tys. dolarów?

Dwaj bracia w Krakowie usiłowali wymusić gigantyczny haracz od obywatela Wietnamu, który prowadzi stoisko handlowe w jednej z miejskich galerii. Zażądali od przedsiębiorcy kwoty 240 tysięcy dolarów, grożąc mu. Sprawą zajęli się krakowscy policjanci, którzy w efekcie zatrzymali podejrzanych mężczyzn. Teraz grozi im surowa kara pozbawienia wolności.

Na zdjęciu dominuje scena z otwartymi drzwiami, rzucającymi długi cień na podłogę. Lewe skrzydło drzwi jest ciemnobrązowe, częściowo widoczne po lewej stronie kadru, natomiast prawe skrzydło, wykonane z jaśniejszego drewna o wyraźnym usłojeniu, jest szerzej otwarte i ma ciemną klamkę oraz zamek. Za drzwiami rozciąga się przestrzeń z jasnoszarą podłogą, odbijającą światło, i ciemniejszymi ścianami, stopniowo zanikającymi w cieniu w głębi pomieszczenia.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na zdjęciu dominuje scena z otwartymi drzwiami, rzucającymi długi cień na podłogę. Lewe skrzydło drzwi jest ciemnobrązowe, częściowo widoczne po lewej stronie kadru, natomiast prawe skrzydło, wykonane z jaśniejszego drewna o wyraźnym usłojeniu, jest szerzej otwarte i ma ciemną klamkę oraz zamek. Za drzwiami rozciąga się przestrzeń z jasnoszarą podłogą, odbijającą światło, i ciemniejszymi ścianami, stopniowo zanikającymi w cieniu w głębi pomieszczenia.

Próba wymuszenia haraczu w Krakowie

23 grudnia ubiegłego roku, krakowska policja (Komisariat Policji V) otrzymała zawiadomienie od obywatela Wietnamu. Mężczyzna, będący przedsiębiorcą handlującym w galerii w Krakowie, zgłosił próbę wymuszenia rozbójniczego. Dwóch nieznanych sprawców zażądało od niego zapłaty 240 tysięcy dolarów, stosując groźby w celu zmuszenia go do przekazania pieniędzy.

Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu rozpoczęli działania operacyjne. Funkcjonariusze przystąpili do analizy zebranych informacji oraz dowodów, które miały doprowadzić do zidentyfikowania i zatrzymania podejrzanych. Proces identyfikacji sprawców trwał kilka tygodni, a policja intensywnie pracowała nad rozwikłaniem sprawy.

Zatrzymano braci z Krakowa

Finał policyjnych działań nastąpił 12 stycznia bieżącego roku, kiedy to funkcjonariusze przeprowadzili zorganizowaną akcję. Zatrzymania miały miejsce na terenie Krakowa oraz w jednej z podkrakowskich miejscowości. Dwóch braci, w wieku 36 i 48 lat, zostało ujętych jako podejrzani o próbę wymuszenia haraczu.

Podczas przeszukania pomieszczeń użytkowanych przez zatrzymanych mężczyzn policjanci natrafili na nielegalne substancje. Zabezpieczono narkotyki w postaci marihuany oraz kokainy. To dodatkowe odkrycie wpłynęło na zakres zarzutów, jakie później przedstawiono jednemu z braci.

Jakie zarzuty usłyszeli zatrzymani?

Obaj zatrzymani bracia zostali przetransportowani do komisariatu, gdzie przeprowadzono niezbędne czynności procesowe. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Podgórza przedstawił im zarzuty. Głównym zarzutem było usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, dokonane wspólnie i w porozumieniu.

"Zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzut dokonania wspólnie i w porozumieniu usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Ponadto jeden z nich odpowie za posiadanie środków odurzających" – czytamy w oficjalnym komunikacie policji.

Wobec oskarżonych mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze. Otrzymali policyjny dozór, co oznacza konieczność regularnego zgłaszania się na komisariat. Dodatkowo, wprowadzono zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym oraz nałożono na każdego poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych. Za wymuszenie rozbójnicze grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.