Horror w Izbicy. Syn katował matkę i zaatakował policjanta – co mu grozi?

2026-01-07 22:48

W gminie Izbica rozegrały się wstrząsające sceny, gdzie 41-letni mężczyzna znęcał się nad swoją 74-letnią matką. Podczas interwencji policyjnej, agresywny syn zaatakował funkcjonariusza nożem. Decyzją sądu podejrzany trafił do aresztu na trzy miesiące. Prokuratura w Zamościu postawiła mu poważne zarzuty, a grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Otworzone białe drzwi w centrum obrazu uchylone są lekko w prawo, ukazując jasne światło prześwitujące zza nich, tworząc pionową, świetlistą szczelinę. Złota klamka widoczna jest na ich powierzchni, a na ścianie po prawej stronie, obok framugi, znajduje się prostokątny włącznik światła w jasnym odcieniu. Światło padające zza drzwi tworzy na ciemnej podłodze trójkątny cień, skierowany w lewy dolny róg, oraz delikatnie oświetla obie ściany korytarza. Ściany pokryte są lekko teksturowaną powierzchnią, widoczną po obu stronach drzwi, a u ich podstawy biegnie biała listwa przypodłogowa.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Otworzone białe drzwi w centrum obrazu uchylone są lekko w prawo, ukazując jasne światło prześwitujące zza nich, tworząc pionową, świetlistą szczelinę. Złota klamka widoczna jest na ich powierzchni, a na ścianie po prawej stronie, obok framugi, znajduje się prostokątny włącznik światła w jasnym odcieniu. Światło padające zza drzwi tworzy na ciemnej podłodze trójkątny cień, skierowany w lewy dolny róg, oraz delikatnie oświetla obie ściany korytarza. Ściany pokryte są lekko teksturowaną powierzchnią, widoczną po obu stronach drzwi, a u ich podstawy biegnie biała listwa przypodłogowa.

Interwencja służb w Izbicy

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia w gminie Izbica, szybko ustalili, że w rodzinie dochodziło do długotrwałej przemocy. 41-letni mężczyzna od dłuższego czasu znęcał się nad swoją 74-letnią matką, co doprowadziło do podjęcia interwencji przez funkcjonariuszy. Zgłoszenie dotyczyło aktów przemocy fizycznej i psychicznej, które miały miejsce w domu kobiety.

Przeprowadzone wstępne czynności śledcze pozwoliły na zebranie dowodów wskazujących na systematyczne prześladowanie. Mężczyzna wszczynał awantury, podczas których bił kobietę po całym ciele i groził jej śmiercią. Padły również groźby spalenia domu, co dodatkowo potęgowało strach i cierpienie poszkodowanej.

Jak doszło do ataku na policjanta?

Podczas próby zatrzymania agresywnego 41-latka, sytuacja eskalowała w niebezpieczny sposób. Mężczyzna zachowywał się niezwykle agresywnie wobec funkcjonariuszy. W trakcie obezwładniania napastnika doszło do bezpośredniego ataku na jednego z policjantów, co znacząco skomplikowało interwencję. Zdarzenie miało miejsce, gdy sprawca podjął próbę użycia niebezpiecznego narzędzia przeciwko mundurowemu.

Według relacji KWP w Lublinie, w krytycznym momencie 41-latek zamachnął się na funkcjonariusza, trzymając w ręku nóż. Szybka i zdecydowana reakcja policjantów pozwoliła na uniknięcie poważniejszych konsekwencji. Mundurowi natychmiast obezwładnili agresora, zapobiegając dalszym działaniom i zapewniając bezpieczeństwo sobie oraz poszkodowanej. Po zatrzymaniu mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie.

„W trakcie interwencji 41-latek zachowywał się agresywnie. Podczas zatrzymania zamachnął się na jednego z policjantów trzymanym w ręku nożem. Funkcjonariusze obezwładnili mężczyznę i go zatrzymali. Sprawca był trzeźwy. Został osadzony w policyjnym areszcie” – informuje KWP w Lublinie.

Zarzuty i tymczasowe aresztowanie

Następnego dnia po incydencie 41-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Zamościu. Tam usłyszał zarzuty dotyczące poważnych przestępstw. Mężczyzna będzie odpowiadał za znęcanie się nad osobą najbliższą, co stanowi przestępstwo kwalifikowane. Dodatkowo postawiono mu zarzut stosowania przemocy w celu wymuszenia określonego zachowania, co miało miejsce wobec swojej matki.

Najważniejszym zarzutem jest czynna napaść na funkcjonariusza policji podczas wykonywania obowiązków służbowych. Policjanci i prokurator wspólnie wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do tego wniosku, uznając go za zasadny. W rezultacie, 41-latek spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie, oczekując na dalsze postępowanie sądowe.

Jaka kara grozi oskarżonemu?

Zgodnie z polskim prawem, za przestępstwa, które zarzucono 41-latkowi, grożą surowe konsekwencje. Łącznie za znęcanie się, stosowanie przemocy oraz czynną napaść na funkcjonariusza publicznego, mężczyzna może ponieść wysoką karę. Przepisy przewidują, że za takie czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności, co podkreśla wagę i powagę popełnionych przestępstw. Jest to maksymalny wymiar kary w tym przypadku, uzależniony od szczegółów sprawy.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura w Zamościu, która zbiera dalsze dowody i analizuje okoliczności zdarzenia. Mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć przed sądem za swoje czyny, które naruszyły prawo i doprowadziły do cierpienia jego matki oraz zagroziły bezpieczeństwu funkcjonariusza. Wynik procesu zadecyduje o jego przyszłości i wymiarze kary, którą finalnie poniesie za swoje agresywne zachowanie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.