Spis treści
Intraco pod lupą konserwatora
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wyruszył na ulicę Stawki 2, by osobiście ocenić stan wieżowca Intraco. To kluczowy moment w długotrwałym sporze o przyszłość tej charakterystycznej konstrukcji. Przypomnijmy, że Grupa Polski Holding Nieruchomości już rok temu zadeklarowała chęć zrównania obiektu z ziemią, a co istotniejsze, zdążyła już uzyskać wiążące prawnie zezwolenie na wyburzenie.
Sytuacja nabrała rumieńców w styczniu tego roku, kiedy do gry wkroczyło stowarzyszenie Obrońcy Zabytków Warszawy. Dzięki ich interwencji, Marcin Dawidowicz, działając z ramienia urzędu, wszczął formalne postępowanie administracyjne, którego celem jest wpisanie gmachu Intraco do rejestru zabytków.
Przebudowy a status zabytku?
Urzędnicy Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nie próżnowali i już zgromadzili wstępny materiał dowodowy, który ma pomóc w podjęciu ostatecznej decyzji. Jak poinformowano w mediach społecznościowych, podczas wizytacji eksperci zwrócili uwagę na istotne i rozległe przebudowy obiektu, które miały miejsce na przestrzeni minionych dekad, co może wpłynąć na jego ocenę.
Te wstępne obserwacje, choć ważne, nie przesądzają jednak ostatecznego werdyktu w sprawie wieżowca Intraco. Niezbędna jest teraz dogłębna analiza całościowej dokumentacji historycznej gmachu, aby w pełni ocenić jego wartość architektoniczną i kulturową.
Intraco: Symbol minionej epoki
Drapacz chmur przy ulicy Stawki od lat stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów w warszawskim pejzażu. Jego historia sięga lat 1973-1975, kiedy to powstał na zlecenie Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego „Intraco” i miał służyć jako baza dla zagranicznych placówek. Za jego innowacyjną bryłę odpowiadał szwedzki twórca Peter Diebitsch, a prace budowlane przeprowadziła skandynawska firma BPA Byggproduktion AB.
Początkowo fasadę wieżowca Intraco zdobiły charakterystyczne ceramiczne płytki, które nadawały mu unikalny wygląd. Jednakże, pod koniec lat dziewięćdziesiątych, te oryginalne elementy zostały zdemontowane. Zmiana ta była częścią szerszych trendów modernizacyjnych, które często dotykały architekturę z okresu PRL.
Dlaczego PHN chce rozbiórki?
Obecny właściciel, Grupa Polski Holding Nieruchomości, ma sprecyzowane plany wobec tej działki, które zakładają zastąpienie Intraco nowym, innowacyjnym i energooszczędnym kompleksem. Nowa inwestycja miałaby imponować wysokością 107 metrów i oferować aż 23 kondygnacje, co stanowiłoby powiew świeżości w architekturze śródmieścia.
Szef zarządu Grupy PHN, Wiesław Malicki, otwarcie przyznał, że decyzja o wyburzeniu istniejącej konstrukcji była niezwykle trudnym krokiem. Argumentuje jednak, że dawna konstrukcja po prostu nie odpowiada już współczesnym wymogom technicznym ani aktualnym realiom rynkowym, co stawia pod znakiem zapytania jej dalsze funkcjonowanie.
Tajemnice wnętrz Intraco
W obliczu toczącej się debaty o przyszłość Intraco, urząd konserwatora zabytków postanowił uchylić rąbka tajemnicy i udostępnił bieżące zdjęcia ze środka wieżowca. Te unikalne fotografie pozwalają zajrzeć do wnętrz, które do tej pory pozostawały poza zasięgiem publiczności, oferując wgląd w faktyczny stan techniczny obiektu.
Udostępnione w sieci zdjęcia wnętrz Intraco mogą odegrać istotną rolę w procesie decyzyjnym. Pozwalają one na rzetelną ocenę, czy wieżowiec Intraco faktycznie nadaje się do renowacji, czy też jego stan uzasadnia plany rozbiórki. Wizualny materiał dowodowy często przemawia silniej niż słowa.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.