Ostatnie godziny Iwony Wieczorek
Iwona Wieczorek, wówczas 19-letnia, wyszła z domu 16 lipca 2010 roku. Zdała maturę i planowała wyjazd do Hiszpanii. Tego lata, świeżo po rozstaniu, szukała rozrywki ze znajomymi. Wieczorem spotkali się na działce przy ulicy Reja w Sopocie, gdzie spożywali alkohol. Nic nie zapowiadało nadchodzącego dramatu.
Następnie grupa przeniosła się do klubu Mandarynka, a później do prestiżowego Dream Clubu. Beztroska atmosfera towarzyszyła im podczas krótkiego spaceru, śmiechu i słuchania muzyki. Po godzinie Iwona Wieczorek opuściła klub, aby się przewietrzyć. To był początek wydarzeń, które na zawsze zmieniły jej życie.
Kłótnia w sopockim klubie
Przed godziną 3 nad ranem Iwona Wieczorek ponownie opuściła Dream Club, tym razem wyraźnie zdenerwowana. Pokłóciła się z Pawłem, jednym z kolegów. Paweł bezskutecznie próbował ją zatrzymać. Wcześniej w klubie Paweł przedstawił Iwonie pracownika Dream Clubu, który znał "Krystka", znanego później jako "łowca nastolatek".
Dokładny powód kłótni do dziś pozostaje nieznany. Pewne jest jednak, że Iwona wyszła sama, bez pieniędzy, w środku nocy. To wydarzenie zadecydowało o jej dalszych, samotnych krokach. Pozostali znajomi nie podjęli dalszych prób powstrzymania jej.
Samotny marsz do Jelitkowa
Po opuszczeniu klubu Iwona odrzuciła połączenie od Adrii, jednak wysłała jej SMS z lokalizacją. Była przy drugim wejściu na plażę, niedaleko hotelu Zhong Hua. Czekała, ale nikt po nią nie przyszedł. Adria była już w taksówce, reszta ekipy wracała po
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.