Jackowski zapowiada koniec ludzkości. Co ujawni prezydent przed globalną katastrofą?

2025-11-26 8:23

Jasnowidz Krzysztof Jackowski kolejny raz wstrząsa swoimi wizjami, ostrzegając przed scenariuszem "narodowej Targowicy", która może wciągnąć Polskę w obcy konflikt. Twierdzi, że Polska stanie w niesławie, a prezydent zostanie postrzegany jako działający wbrew interesom narodu, co pogłębi podziały społeczne. Do tego dochodzi zapowiedź końca ludzkości i tajemniczych raportów, które mogą wywrócić scenę polityczną do góry nogami.

Po lewej stronie kadru widoczna jest ciemna fasada budynku, rzucająca długi, ostry cień na mokry asfalt. Powierzchnia drogi, rozciągająca się w prawo i w głąb kadru, lśni odbitym światłem, tworząc plamy jasnego, pomarańczowo-żółtego koloru, które zanikają w oddali. Na środku drogi widać słupy latarni ulicznych, których światło odbija się w kałużach, tworząc pionowe refleksy. Horyzont ginie w gęstej, szarej mgle, przez którą przebija się słońce, tworząc jasną poświatę i rozświetlając chmury od spodu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Po lewej stronie kadru widoczna jest ciemna fasada budynku, rzucająca długi, ostry cień na mokry asfalt. Powierzchnia drogi, rozciągająca się w prawo i w głąb kadru, lśni odbitym światłem, tworząc plamy jasnego, pomarańczowo-żółtego koloru, które zanikają w oddali. Na środku drogi widać słupy latarni ulicznych, których światło odbija się w kałużach, tworząc pionowe refleksy. Horyzont ginie w gęstej, szarej mgle, przez którą przebija się słońce, tworząc jasną poświatę i rozświetlając chmury od spodu.

Przyszłość Norwegii w wizjach jasnowidza

Krzysztof Jackowski, słynny jasnowidz z Człuchowa, nieustannie zaskakuje swoich odbiorców śmiałymi wizjami, które tym razem sięgają dalekiej przyszłości i geografii. Jego najnowsze proroctwa koncentrują się na losach Skandynawii, zapowiadając niepokojące zmiany, które mają nastąpić już w okolicach 2028 roku.

Według kontrowersyjnego wróżbity, północne tereny Europy, szczególnie Norwegia i Finlandia, staną w obliczu drastycznego wyludnienia. Jackowski wskazuje na wzmożone promieniowanie i wybitny chłód jako główne przyczyny, choć źródło tego zagrożenia pozostaje dla niego tajemnicą. To zjawisko ma dotknąć regiony bliżej Arktyki, stwarzając poważne wyzwanie dla mieszkańców.

"- Norwegia zacznie się wyludniać z jakichś względów - zapowiada jasnowidz z Człuchowa. - Cała Skandynawia będzie miała problem, ale zwłaszcza Norwegia. To będą też kłopoty Finlandii. Północna Skandynawia, tereny bliżej pod Arktykę, z jakichś przyczyn przyszłościowo mogą być zagrożone, będzie wzmożone promieniowanie, ale też będzie wybitny chłód. To napromieniowanie skądś może przyjść. Północne części Skandynawii będą się wyludniały. A to się stanie dopiero w okolicach 2028 roku - dodaje."

Trwająca wojna światowa kiedy się skończy?

Temat globalnych konfliktów to stały element w wizjach Jackowskiego, który od dawna przestrzega przed narastającym zagrożeniem. Już wcześniej w swoich przepowiedniach dotyczących Polski i Europy w 2030 i 2050 roku sygnalizował zbliżające się niebezpieczeństwo. Teraz wprost mówi o tym, że trwamy w III wojnie światowej, charakteryzującej się licznymi ogniskami zapalnymi.

Choć perspektywa jest mroczna, jasnowidz dostrzega promyk nadziei, wskazując na konkretny rok, w którym sytuacja ma ulec poprawie. Według jego wizji, dopiero w 2028 roku możemy spodziewać się „jakiegoś polepszenia sytuacji” na światowej arenie. Pozostaje jednak pytanie, co dokładnie oznacza to polepszenie i jakie wojny jeszcze muszą się wydarzyć.

"- Mówiłem to długi czas temu, że III wojna światowa, w której trwamy, będzie się charakteryzowała różnymi ogniskami wojennymi, wieloma wojnami. W 2028 dopiero jest szansa na jakieś polepszenie sytuacji - mówi Jackowski."

Polska w objęciach narodowej Targowicy

Niestety, skomplikowana sytuacja międzynarodowa, o której mówi Jackowski, nie pozostanie bez wpływu na Polskę. Jasnowidz roztacza wizję "narodowej Targowicy", gdzie nasz kraj ma zostać wmanewrowany w "brudną wojnę". W jego odczuciu, o losy Polski będą targować się obce państwa, a Polska "stanie w niesławie".

Jackowski przyznaje, że nie do końca rozumie swoje własne słowa, ale odczucie jest jasne: prezydent kojarzy mu się z Judaszem, a podział Polski ma stać się faktem. Wróżbita podkreśla, że nie powinniśmy szykować się na "typową wojnę", lecz na wewnętrzne rozszarpywanie i dzielenie kraju, które stanie się międzynarodową Targowicą na naszych oczach.

"- W Polsce się zrobi narodowa Targowica. Polska będzie wmanewrowana w brudną wojnę. Dlaczego w brudną? O losy Polski będą się targować państwa. Polska stanie w niesławie. I skojarzył mi się prezydent jak Judasz. A podzielenie Polski stanie się faktem. My się nie powinniśmy szykować jak na razie na typową wojnę. To z naszym krajem coś się będzie działo. Będzie rozszarpywany i dzielony. Na naszych oczach zacznie się Targowica, międzynarodowa Targowica, a Polska stanie przez to w niesławie. Nie do końca rozumiem te słowa, ale tak to poczułem - przyznaje rozbrajająco szczerze Jackowski."

Tajne raporty i skompromitowani politycy

Wizje Jackowskiego dotyczące przyszłości Polski są spójne z jego wcześniejszymi zapowiedziami, w których jeszcze przed ostatnimi wyborami mówił o tym, że nowy prezydent "zdradzi Polskę". Co więcej, wieszczył, że między 2026 a 2028 rokiem w Polsce w ogóle nie będzie urzędującego prezydenta. Jak to wszystko połączyć?

Najnowsze proroctwa rzucają więcej światła na tę zawiłą sytuację. Jackowski zapowiada, że prezydent Nawrocki (postawa hipotetyczna, biorąc pod uwagę odniesienia w artykule źródłowym do "Karola Nawrockiego" w linkach zewnętrznych, choć w tekście głównym nie pada imię, a jedynie "prezydent Nawrocki" w cytacie, należy to zinterpretować jako treść cytatu) zdecyduje się ujawnić pewne tajne raporty. Dokumenty te mają dotyczyć osób, które współpracowały z władzami komunistycznymi i nadal piastują państwowe stanowiska, co może wywołać prawdziwy polityczny wstrząs.

"- Prezydent Nawrocki - jak będzie miało dojść do wyborów parlamentarnych - zdecyduje się w jakiś sposób ujawnić pewne raporty tajne o ludziach, którzy współpracowali z władzami komunistycznymi, a jeszcze są u władzy lub piastują państwowe stanowiska. Nawrocki będzie się starał to ujawnić - zapowiada Jackowski."

Kolejna pandemia w 2025 roku?

Nie tylko wojny i polityczne zawirowania budzą niepokój jasnowidza z Człuchowa. Krzysztof Jackowski zapowiada również nadejście kolejnej epidemii, która ma uderzyć jeszcze w 2025 roku. Tym razem ma ona przebiegać inaczej niż pandemia koronawirusa, koncentrując się na mutacji wirusa grypy, która wywoła "bardzo dziwne zjawiska" w organizmie.

Według Jackowskiego, WHO zacznie bić na alarm, gdy wirus grypy zmutuje, a wiele osób będzie bardzo ciężko przechodzić tę nową odmianę, czasem nawet tragicznie. Kluczem ma być nie tyle sam wirus, co skancerowana odporność wielu ludzi, którzy utracą zdolność do normalnego zwalczania zwykłego wirusa grypy. Będzie to "zupełnie inaczej wyglądało" niż typowa pandemia.

"- Mam takie dziwne wrażenie, że mogą być ogniska pandemiczne jeszcze w 2025 roku. Najpierw pojawi się ognisko grypy, a potem WHO zacznie bić na alarm, że w bardzo dziwny sposób wirus grypy mutował. I ta mutacja będzie dawała dość groźne w skutkach zjawiska w organizmie. Wiele osób będzie bardzo mocno przechodziło tę mutację. Będzie się nam mówiło, że to zmutował wirus, czyli jak gdyby wirus zacznie swoje żniwa w połowie września czy tam w listopadzie, a pod koniec listopada i w grudniu będzie się mówiło o bardzo groźnej mutacji tego wirusa. Ale od razu mam takie poczucie, że tu nie chodzi o mutację wirusa, tylko chodzi o odporność wielu z nas. Wielu z nas będzie miało skancerowaną odporność na tego wirusa i rzeczywiście będzie bardzo źle przechodzić objawy tego wirusa czasami nawet i tragicznie. To nas czeka według mnie tej jesieni i tej zimy - zapowiada Krzysztof Jackowski. - Ale to nie będzie typowa pandemia, to będzie zupełnie inaczej wyglądało i o tym się będzie mówiło. Czyli pamiętajcie, z normalnej grypy zmutuje się wirus, który będą ludzie bardzo ciężko przechodzić. Kto wie, czy właśnie nie będzie to tak, że wielu ludzi utraci normalną odporność zwalczania w sobie zwykłego wirusa grypy - dodaje."

Koniec ludzkości i dominacja humanoidów

Na koniec, w odpowiedzi na pytanie fana o przyszłość Ziemi za milion lat, jasnowidz Jackowski snuje wizję, która nawet jak na niego, wydaje się wyjątkowo fantastyczna. Jego zdaniem, w odległej przyszłości ludzkość, jaką znamy, stanie się "gatunkiem ginącym", być może "wystawianym w skansenach" jako ciekawostka z przeszłości.

Wizja Jackowskiego zakłada, że za milion lat dusze będą wchodzić w roboty, tworząc humanoidy zdolne do prokreacji i życia społecznego. Dzięki mechanicznej transplantacji, te nowe istoty będą mogły żyć setki, a nawet tysiące lat, doskonaląc swoje "mechaniczno-biologiczne" ciała. To właśnie one doprowadzą do powstania "człowieka uniwersalnego", człowieka "wiecznego" i "doskonałego", w przeciwieństwie do ograniczonej i krótkotrwałej ludzkości.

"- Za milion lat dusze będą wchodziły w roboty. Jeżeli robot będzie w pełni logicznie myślał, humanoid będzie mógł prokreować i żyć społecznie. Zwróćcie uwagę – ciało jest maszyną, biologiczną maszyną. Humanoidy będą mogły żyć bardzo długo, mechaniczna transplantacja da im wieloletność życia. Dusza, jeżeli wejdzie w humanoida, będzie mogła przeżywać i doskonalić swoje ciało mechaniczno-biologiczne przez setki, a nawet tysiące lat. Wtedy ludzkość stanie się ginącym gatunkiem, być może wystawianym w skansenach. Będą mówić: oto człowiek, istota bardzo ograniczona, krótkotrwała, ale to ona doprowadziła do powstania człowieka uniwersalnego, człowieka wiecznego, doskonałego - opowiada Krzysztof Jackowski."

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.