Janina Mehlberg, Żydówka, która ratowała Polaków. Dlaczego jej historia pozostaje nieznana?

2025-12-06 19:28

Janina Mehlberg, wybitnie wykształcona żydowska matematyczka i filozofka, podczas II wojny światowej przyjęła fałszywą tożsamość polskiej hrabiny Janiny Suchodolskiej. Ryzykując życie, ratowała tysiące Polaków w okupowanym Lublinie i na Majdanku, dostarczając pomoc i negocjując zwolnienia. Jej niezwykła działalność, opisana w książce „Fałszywa hrabina”, przez dekady pozostawała w cieniu, mimo że ocaliła ponad 9 700 osób.

Na pierwszym planie leży stary, gruby tom w ciemnozielonej okładce, pokrytej delikatnymi przetarciami i rysami, co nadaje jej brązowo-złoty odcień na krawędziach. Na wierzchu księgi spoczywają okulary w złotej oprawce, z przezroczystymi szkłami odbijającymi światło. Książka leży na drewnianym blacie stołu o ciemnym, poziomym usłojeniu, a tło jest rozmyte, z niewyraźnymi ciemnymi plamami w górnej części.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie leży stary, gruby tom w ciemnozielonej okładce, pokrytej delikatnymi przetarciami i rysami, co nadaje jej brązowo-złoty odcień na krawędziach. Na wierzchu księgi spoczywają okulary w złotej oprawce, z przezroczystymi szkłami odbijającymi światło. Książka leży na drewnianym blacie stołu o ciemnym, poziomym usłojeniu, a tło jest rozmyte, z niewyraźnymi ciemnymi plamami w górnej części.

Żydowska intelektualistka ratuje Polaków

Janina Mehlberg, żydowska matematyczka i filozofka z wykształceniem zdobytym na Uniwersytecie Lwowskim, podczas II wojny światowej przyjęła fałszywą tożsamość hrabiny Janiny Suchodolskiej. Dzięki tej maskaradzie wynegocjowała zwolnienie ponad 9 700 Polaków z niemieckiej niewoli, a faktyczna liczba uratowanych mogła przekroczyć 10 tysięcy osób. Codziennie ryzykowała życie, wchodząc na teren obozu na Majdanku, by dostarczać pomoc.

Jako fałszywa hrabina dołączyła do Rady Głównej Opiekuńczej, aktywnie niosąc pomoc Polakom przetrzymywanym w niemieckich więzieniach oraz osieroconym dzieciom. Jej działania obejmowały dostarczanie żywności, medykamentów i meldunków dla ruchu oporu, a także bezpośrednie negocjacje z wysokimi rangą nazistowskimi urzędnikami dystryktu lubelskiego. Mimo żydowskiego pochodzenia, skutecznie wyciągała od nich to, po co przychodziła.

"To niezwykła postać. Podczas II wojny światowej była znana jako hrabina Janina Suchodolska. Urodziła się jako polska Żydówka. Wychowaną w okresie międzywojennym i to w II RP zrobiła magisterium z matematyki i doktorat z filozofii na uniwersytecie we Lwowie. Była więc wybitnie wykształcona. W czasie wojny, aby przeżyć, przyjęła fałszywą tożsamość polskiej chrześcijańskiej hrabiny. Nie poprzestała jednak na tym. Wykorzystała swój tytuł i pozycję, aby pomagać innym — Polakom nie-Żydom." - Joanna Śliwa

Jak odkryto zapomnianą historię?

Historia Janiny Mehlberg przez dekady pozostawała nieznana, aż do lat 80. XX wieku, kiedy to Elizabeth B. White, amerykańska historyczka badająca dzieje obozu na Majdanku, natrafiła na jej wspomnienia. Pracując w Departamencie Sprawiedliwości, po jednej z konferencji historycznych otrzymała od nieznanego historyka pakiet zawierający rękopis nieopublikowanych wspomnień żydowskiej matematyczki.

Elizabeth B. White wspomina, że historia Janiny wydawała się „absolutnie zdumiewająca”, opisując częste wizyty w Majdanku, dostarczanie ogromnych ilości żywności oraz przemycanie meldunków i broni dla ruchu oporu. Mimo to, jako historyczka, nie mogła wykorzystać tych wspomnień bez wcześniejszej, szczegółowej weryfikacji. Bała się, że ta niezwykła opowieść mogła zostać całkowicie zapomniana.

Na czym polegała weryfikacja faktów?

Proces historycznej weryfikacji wspomnień Janiny Mehlberg był długi i skomplikowany. Dr Joanna Śliwa potwierdziła, że udało się zweryfikować kluczowe szczegóły z pamiętnika Janiny, choć zawierał on typowe dla wspomnień błędy w datach czy nazwiskach. Historyczki odnalazły również wiele informacji, których we wspomnieniach brakowało.

Praca badawcza objęła archiwa w USA, Polsce, Ukrainie, Niemczech, Izraelu, Ameryce Południowej i Kanadzie. Kluczowym odkryciem była korespondencja z 1949 roku, przechowywana w Żydowskim Instytucie Naukowym YIVO w Nowym Jorku. Potwierdziła ona, że Janina Mehlberg używała fikcyjnego nazwiska Suchodolska, będąc jednocześnie żydowską matematyczką i polską hrabiną. W Lublinie odnaleziono dokumenty dotyczące negocjacji zwolnienia 3600 chłopów z Majdanka w sierpniu 1943 roku.

Ile osób uratowała Janina Mehlberg?

Dokładne badania pozwoliły potwierdzić, że Janina Mehlberg wynegocjowała uwolnienie ponad 9 700 Polaków z niemieckiej niewoli. Jeśli uwzględnić więźniów Majdanka i inne osoby, którym udzieliła pomocy, całkowita liczba uratowanych mogła przekroczyć 10 tysięcy. To niewiarygodna skala działań jak na jedną osobę, zwłaszcza Żydówkę ukrywającą się pod fałszywym nazwiskiem.

Elizabeth B. White porównała skalę jej działań do Oskara Schindlera, który uratował około 1 200 Żydów, działając jako nie-Żyd. Janina zaś, będąc Żydówką, pomagała Polakom i prowadziła bezpośrednie rozmowy z nazistowskimi urzędnikami. Co więcej, podczas negocjacji w sprawie zwolnienia 3 600 chłopów, rozmawiała z szefem sztabu akcji „Reinhardt”, odpowiedzialnym za masowe mordy Żydów.

Dlaczego skierowała się do Lublina?

Wojna zastała Janinę i Henryka Mehlbergów we Lwowie, początkowo pod okupacją sowiecką, a następnie niemiecką. Po doświadczeniu pogromów i ogłoszeniu utworzenia getta w listopadzie 1941 roku, para, będąc intelektualistami, uznała, że ich życie jest zagrożone. Planowali ucieczkę na wschód, jednak znajomy hrabia Andrzej Skrzyński nakłonił ich do wyjazdu do Lublina, dostarczając fałszywe dokumenty hrabiny Janiny i hrabiego Piotra Suchodolskich.

Dla Janiny życie pod przybraną polską tożsamością nie było wystarczające. Po tym, jak Henryk cudem uniknął łapanki, a od marca 1942 roku w Lublinie wiedziano o mordach w Bełżcu, Janina zrozumiała, że sama tożsamość może ich nie ochronić. Czuła, że może umrzeć, dlatego postanowiła nadać swojemu życiu i ewentualnej śmierci sens, pomagając Polakom, jako że pomocy Żydom udzielić nie mogła.

Polska tożsamość w obliczu Zagłady

Janina Mehlberg czuła się głęboko Polką. Dorastała i kształciła się w II Rzeczypospolitej, studiując na jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w środowisku Lwowsko-Warszawskiej Szkoły Filozoficznej. Jej profesor, Kazimierz Twardowski, wpajał studentom wartości odpowiedzialności społecznej, otwartości i patriotyzmu, niezależnie od pochodzenia. To stanowiło fundament jej tożsamości i poczucia odpowiedzialności za innych.

Po wojnie Janina była rozczarowana narastającym antysemityzmem w Polsce, który objawiał się pogromami i napaściami na ocalałych Żydów. To poczucie zagrożenia sprawiło, że straciła wiarę w możliwość przyszłości dla siebie i męża w kraju. Mimo to, jej misją było pomaganie Polakom, choć wiedziała, że nie jest w stanie pomóc własnemu narodowi skazanemu na zagładę.

Nieustanne ryzyko i konspiracja

Janina Mehlberg prowadziła niezwykle ryzykowną grę z Niemcami, codziennie stawiając na szali swoje życie, zwłaszcza podczas wizyt w Majdanku. Niemcy podejrzewali ją o działalność w ruchu oporu i prowadzili obserwację. Próbowano na nią zastawić pułapkę, z której uratował ją kolega, niestety sam schwytany i zamęczony na śmierć. Często jednak udawało jej się przechytrzyć Niemców dzięki pomysłowości.

W Lublinie działały Rada Główna Opiekuńczej i PCK, które miały pozwolenie na dostarczanie żywności polskim więźniom. Gdy w 1943 roku tysiące Polaków trafiły na Majdanek, stał się on głównym miejscem ich osadzenia. Janina, kierując programem, konsekwentnie rozszerzała skalę pomocy, ignorując odmowy i omijając przełożonych. Dostawy służyły jej również jako przykrycie do przerzutu meldunków i broni dla podziemia.

Dlaczego milczała po wojnie?

Po zakończeniu wojny Janina Mehlberg zachowała milczenie na temat swojej heroicznej działalności z wielu powodów. Będąc członkinią AK, nie chciała ujawniać źródeł fałszywych dokumentów, gdyż Sowieci ścigali żołnierzy podziemia. Pozostanie przy nazwisku Suchodolska pozwalało jej kontynuować pracę społeczną. Niebezpieczna sytuacja dla Żydów w powojennej Polsce i osobista trauma również przyczyniły się do jej decyzji.

Dodatkowym czynnikiem były wydarzenia Marca 1968 roku, kiedy to komunistyczne władze przeprowadziły antysemicką kampanię, zmuszając 30 tysięcy Żydów do emigracji. Janina czuła wówczas, że musi opowiedzieć o współpracy polskiej ludności cywilnej i swojej historii przeżycia, aby dać świadectwo, które propagandowo wymazywano. Obawiała się także, że jej historia będzie postrzegana jako niewiarygodna.

Czy Janina Mehlberg zasługuje na uhonorowanie?

Autorki książki „Fałszywa hrabina” podkreślają, że Janina Mehlberg była wielką polską patriotką i bohaterką, która zasługuje na uhonorowanie. W Stanach Zjednoczonych często pojawia się pytanie o jej upamiętnienie w Polsce, jednak dotychczas odpowiedź brzmiała przecząco. Jej historia jest wyjątkowa, na tyle, że łatwo byłoby ją odrzucić jako niemożliwą, ale dokładne badania potwierdziły jej prawdziwość.

Dr Joanna Śliwa apeluje, że takie historie, mimo iż mogą być wyjątkami, wymagają opowiadania i pielęgnowania w pamięci narodu. Janina Mehlberg i kobiety, które z nią współpracowały, reprezentują niezwykłą odwagę i poświęcenie w najtrudniejszych czasach. Uhonorowanie jej jest istotne dla pełnego obrazu historii II wojny światowej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.