Jarosław Kaczyński o miesięcznicy smoleńskiej. Co prezes PiS zarzucił rządowi?

2026-01-10 11:43

Kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej ponownie wzbudziła dyskusje polityczne. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, skrytykował osoby zakłócające uroczystości upamiętniające ofiary tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Prezes PiS zarzucił im gloryfikowanie Władimira Putina i jednocześnie potępił rząd za tolerowanie tych działań, określając to mianem hańby. Stwierdził także, że negowanie odpowiedzialności Putina za katastrofę jest brakiem rozsądku lub działaniem agenturalnym.

Szarobrązowa, betonowa ściana pokryta jest licznymi, nieregularnymi czarnymi plamkami i drobnymi dziurami. W górnej części ściany widoczne są pionowe smugi w odcieniach błękitu i bieli, niektóre z nich są cieńsze i zanikają ku dołowi, inne są grubsze i bardziej wyraźne. Linia styku ściany z podłożem jest nieregularna i usiana drobnymi fragmentami betonu i pyłu. Dolna połowa obrazu jest niemal całkowicie czarna, z delikatnym przejściem tonalnym od jasnoszarego paska na horyzoncie do głębokiego cienia.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Szarobrązowa, betonowa ściana pokryta jest licznymi, nieregularnymi czarnymi plamkami i drobnymi dziurami. W górnej części ściany widoczne są pionowe smugi w odcieniach błękitu i bieli, niektóre z nich są cieńsze i zanikają ku dołowi, inne są grubsze i bardziej wyraźne. Linia styku ściany z podłożem jest nieregularna i usiana drobnymi fragmentami betonu i pyłu. Dolna połowa obrazu jest niemal całkowicie czarna, z delikatnym przejściem tonalnym od jasnoszarego paska na horyzoncie do głębokiego cienia.

Miesięcznica Smoleńska.

Podczas comiesięcznych uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej, prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, wziął udział w obchodach ku czci śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz pozostałych poszkodowanych w wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku. Wydarzenie to, podobnie jak wiele poprzednich, zostało zakłócone przez osoby, które prezes PiS określił mianem prowokatorów.

Jarosław Kaczyński wyraził swoje oburzenie wobec tych, którzy zakłócają przebieg uroczystości. Prezes PiS podkreślił, że niektórzy uczestnicy zgromadzeń w tym samym czasie otwarcie gloryfikują Władimira Putina, co budzi jego stanowczy sprzeciw. Prezes zwrócił uwagę na to, że te osoby nieustannie łamią prawo, a policja, jego zdaniem, toleruje ich działania.

"Mamy tutaj to, co zawsze, to, co jest nowością, to jest przyjęcie tych ludzi, którzy nieustannie, przy łamaniu prawa ze strony policji zakłócają te uroczystości, jednocześnie głoszą chwałę Władimira Putina."

Zarzuty pod adresem Władimira Putina

Prezes Jarosław Kaczyński w swojej wypowiedzi odniósł się do osoby Władimira Putina, stawiając mu poważne zarzuty. Stwierdził, że Putin odpowiada za masowe zabijanie ludzi, wskazując na konflikty w Czeczenii oraz obecne działania w Ukrainie. Polityk PiS przypomniał, że prezydent Rosji miał być zamieszany w zabójstwa jeszcze przed objęciem najwyższego urzędu w państwie. Te słowa podkreślają surowe stanowisko prezesa Kaczyńskiego wobec roli Putina w międzynarodowej polityce i konfliktach zbrojnych.

Jarosław Kaczyński poruszył także kwestię możliwego zamieszania Władimira Putina w katastrofę smoleńską. Prezes PiS stanowczo skrytykował osoby, które negują taką możliwość, twierdząc, że Putin jest niezdolny do zlecenia zamachu na ludzi, którzy zagrażali jego interesom i prowadzili skuteczną politykę przeciwko imperialistycznej Rosji. Według Kaczyńskiego, takie poglądy świadczą o braku rozsądku lub wręcz o działaniu w charakterze agenta.

"Człowiek, który odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii, dzisiaj na Ukrainie, człowiek, który jeszcze przed tym, zanim został prezydentem zajmował się zabójstwami."

"Ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, do nakazania zamachu, do zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali, którzy prowadzili skuteczną politykę przeciwko temu wszystkiemu, co działo się wtedy w Europie i co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję. Tylko człowiek pozbawiony rozumu albo zwykły agent może coś takiego głosić."

Czy rząd toleruje prowokacje?

Jarosław Kaczyński skierował ostre słowa krytyki pod adresem obecnego rządu. Prezes PiS ocenił, że tolerowanie zakłóceń podczas miesięcznic smoleńskich oraz gloryfikacji Władimira Putina jest działaniem, które nazywa „hańbą tego rządu”. Podkreślił, że taka postawa władz jest niedopuszczalna i wymaga zdecydowanej reakcji.

Na zakończenie swojej wypowiedzi prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że obecna sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że przyjdzie czas na zmiany i obecna tolerancja dla wymienionych działań zakończy się. Jego słowa sugerują zbliżające się konsekwencje dla tych, którzy obecnie tolerują zakłócenia i postawy gloryfikujące prezydenta Rosji.

"I hańbą tego rządu jest to, że to toleruje, ale przyjdzie czas, że to się skończy i to chciałem wam powiedzieć."

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.