Jarosław Kaczyński opuścił swój dom. Co skłoniło go do przeprowadzki?

2025-12-10 5:03

Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, musiał tymczasowo opuścić swój żoliborski dom. Powodem są gruntowne prace remontowe u sąsiadów, które wymuszają na nim zmianę miejsca zamieszkania. W tej niespodziewanej sytuacji polityk znalazł schronienie u swojego wieloletniego przyjaciela i bliskiego krewnego, brata ciotecznego Jana Marii Tomaszewskiego, który z otwartymi ramionami przyjął kuzyna.

Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczna jest jasnoszara ściana budynku z widocznymi rusztowaniami i ułożonymi w stosy elementami konstrukcyjnymi na chodniku. Po prawej stronie, wzdłuż wąskiej ścieżki, rozciąga się gęsty, ciemnozielony żywopłot. W tle, za rusztowaniami i żywopłotem, znajduje się kolejny budynek z jasnymi elewacjami w odcieniach beżu i bieli oraz brązowym, ceramicznym dachem.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczna jest jasnoszara ściana budynku z widocznymi rusztowaniami i ułożonymi w stosy elementami konstrukcyjnymi na chodniku. Po prawej stronie, wzdłuż wąskiej ścieżki, rozciąga się gęsty, ciemnozielony żywopłot. W tle, za rusztowaniami i żywopłotem, znajduje się kolejny budynek z jasnymi elewacjami w odcieniach beżu i bieli oraz brązowym, ceramicznym dachem.

Kaczyński opuszcza Żoliborz

Życie prezesa Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu, dotychczas osadzone w znajomym rytmie części bliźniaka, niebawem ulegnie znaczącym zmianom. Jak dowiedział się „Super Express”, tuż za ścianą jego posiadłości szykują się nowi lokatorzy, a ich wprowadzenie poprzedzi gruntowny remont. Prace mają potrwać co najmniej do połowy przyszłego roku, co niewątpliwie wpłynie na komfort codziennego funkcjonowania.

Perspektywa wiercenia, burzenia i wylewek za ścianą to dla każdego udręka, a co dopiero dla polityka takiej rangi. Już wcześniej, gdy sprawa remontu wyszła na jaw, publicznie pojawiły się oferty schronienia. Jedną z nich złożył były minister Przemysław Czarnek, z charakterystycznym dla siebie gestem deklarując gotowość ugoszczenia lidera partii w swoim domu.

"Mój dom jest dla prezesa zawsze otwarty i w razie czego może u mnie nocować" – zapowiedział w rozmowie z nami Czarnek.

Gdzie zatrzymał się prezes PiS?

Mimo hojnej oferty byłego ministra, Jarosław Kaczyński zdecydował się na inną opcję, stawiając na bliskie więzy rodzinne. Na czas uciążliwych prac remontowych, polityk wprowadził się do swojego brata ciotecznego, Jana Marii Tomaszewskiego. Taka decyzja podkreśla znaczenie relacji rodzinnych, które w obliczu życiowych niedogodności okazują się nieocenione.

Tomaszewski, postać dobrze znana w mediach ze swoich wspomnień o prezesie, przyjął kuzyna z otwartymi ramionami. Jest to z pewnością sympatyczny gest solidarności, który pokazuje, że nawet najbardziej zapracowani politycy czasem potrzebują odrobiny rodzinnego ciepła i spokoju od zgiełku remontowych prac.

"Znamy się jak łyse konie, ponad 70 lat! Jarek może zostać u mnie ile chce" – ujawnia w rozmowie z "Super Expressem" Jan Maria Tomaszewski zadowolony, że teraz mieszka z krewnym.

Wspomnienia z dzieciństwa Kaczyńskiego

Wspólne mieszkanie to także okazja do odświeżenia wspomnień. Jan Maria Tomaszewski wielokrotnie w przeszłości dzielił się z czytelnikami „Super Expressu” barwnymi opowieściami z dzieciństwa spędzonego u boku kuzynostwa, w tym Jarosława i Lecha Kaczyńskich. W czasach, gdy smartfony i komputery były jedynie futurystyczną wizją, kreatywność i świeże powietrze wypełniały ich świat.

Tomaszewski opisywał, jak wspólnie z kuzynami bawili się w Indian, rycerzy, a także grali w piłkę. Tworzyli szałasy i zanurzali się w świat wyobrażeń, co dziś wydaje się niezwykle cenną lekcją dla współczesnych pokoleń, zdominowanych przez cyfrowe rozrywki. To świadectwo innej epoki, gdzie relacje międzyludzkie budowane były na wspólnym doświadczeniu.

"(...) bawiliśmy się w zabawy, które sami sobie wymyślaliśmy. A nie było wtedy komputerów czy smartfonów, tylko były książki i zabawy na świeżym powietrzu. Robiliśmy szałasy i bawiliśmy się w Indian, uwielbialiśmy bawić się też w rycerzy, graliśmy w piłkę" – opowiadał.

Wakacje Kaczyńskiego nad morzem

Nie tylko codzienne zabawy, ale i wakacyjne wojaże tworzyły bogactwo wspólnych wspomnień. Jan Maria Tomaszewski z sentymentem wspominał letnie wyjazdy nad morze, gdzie każdy dzień przynosił nowe przygody. Kąpiele w Bałtyku i odkrywanie lokalnych smaków, jak choćby słynne zsiadłe mleko w Sopocie, budowały niezwykłe więzi.

Obraz Jarosława Kaczyńskiego jako aktywnego i energicznego chłopca, lubiącego grać w piłkę, odstaje od wizerunku poważnego polityka, który znamy z pierwszych stron gazet. Te prywatne anegdoty rzucają nowe światło na postać prezesa, ukazując go jako człowieka z bogatą przeszłością i głębokimi korzeniami rodzinnymi.

Lubiliśmy spędzać razem czas, mieliśmy fajne przygody. Kąpaliśmy się w morzu, codziennie coś się działo. Pamiętam, jak pojechaliśmy do Sopotu i sprzedawali tam fantastyczne zsiadłe mleko. Jarek był aktywny, energiczny, lubił grać w piłkę – wspominał z sentymentem.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.