Jarosław Kaczyński zwołuje pilną naradę. Czy prezes ratuje tonący okręt PiS?

2026-01-07 16:47

Jarosław Kaczyński wraca po przerwie świątecznej i natychmiast zwołuje pilną naradę kierownictwa PiS oraz wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego. Obowiązkowa obecność na tych spotkaniach świadczy o wadze sytuacji, z jaką mierzy się partia. Po zakończeniu narady prezes PiS wydał oświadczenie, starając się rozwiać wątpliwości dotyczące jedności formacji i jasno określić cel: zwycięstwo w nadchodzących wyborach, co może być wyzwaniem.

Drewniany, brązowy stół konferencyjny z czarnymi, skórzanymi krzesłami po obu stronach wypełnia kadr, ujęty od strony jednego z końców. Na stole ustawione są szklanki z wodą i butelki wody, obok każdej szklanki leży czarna podkładka z jasną kartką papieru i długopisem. Tło przedstawia beżowe ściany i okno z rozmazanym światłem, a także elementy drewnianego boazerii.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Drewniany, brązowy stół konferencyjny z czarnymi, skórzanymi krzesłami po obu stronach wypełnia kadr, ujęty od strony jednego z końców. Na stole ustawione są szklanki z wodą i butelki wody, obok każdej szklanki leży czarna podkładka z jasną kartką papieru i długopisem. Tło przedstawia beżowe ściany i okno z rozmazanym światłem, a także elementy drewnianego boazerii.

Nagłe wezwanie na dywanik

Po krótkiej przerwie świątecznej Jarosław Kaczyński nie marnuje czasu i natychmiast zwołuje kluczowe spotkania partyjne. Głównym celem tych pilnych narad jest stawienie czoła wewnętrznym konfliktom, które w ostatnim czasie mocno nadwątliły wizerunek i spójność Prawa i Sprawiedliwości. Sytuacja wydaje się na tyle poważna, że obecność wszystkich najważniejszych polityków jest obligatoryjna.

Narada z udziałem ścisłego kierownictwa PiS miała rozpocząć się około godziny 14:00 w strategicznej siedzibie partii na ulicy Nowogrodzkiej, by wieczorem przenieść się na wyjazdowe spotkanie klubu parlamentarnego. Jak donosi dziennikarka TVN24, Arleta Zalewska, prezes Kaczyński „wzywa na dywanik bardzo konkretne grupy”, co wskazuje na próbę uporządkowania szeregów i wygaszenia wewnętrznych sporów.

"Jeśli chodzi o PiS, są w bardzo trudnym momencie. Jarosław Kaczyński wraca po przerwie świątecznej i wzywa na dywanik bardzo konkretne grupy" – zaznaczyła Arleta Zalewska.

Krucha jedność partii?

Tak nagłe i przymusowe zwołanie gremiów partyjnych ma jeden podstawowy cel: „zawieszenie broni” i próba scalenia rozbitej formacji. Arleta Zalewska sugeruje, że prezes PiS dąży do „pokazu jedności, a przynajmniej próby pojednania frakcji na tym etapie”, co jest kluczowe w obliczu narastających wewnętrznych konfliktów. Czas pokaże, czy ta doraźna strategia okaże się skuteczna w dłuższej perspektywie.

Obecna sytuacja PiS, jak wskazują twórcy „Stanu Wyjątkowego”, jest najtrudniejsza od ponad dekady, a poparcie dla partii stanowi niewiele ponad połowę całego poparcia dla prawicy. To oznacza, że PiS nie może już marzyć o samodzielnych rządach, jak w latach 2015-2023, a sytuacja jest nawet gorsza niż podczas kryzysu posmoleńskiego w latach 2012-2013, kiedy to z partii odchodził Zbigniew Ziobro i jego zwolennicy.

Wyścig po schedę PiS

Do osłabiającej się pozycji partii dochodzi słabnąca pozycja samego Jarosława Kaczyńskiego, co bezpośrednio przekłada się na nasilające się konflikty wewnętrzne. Eksperci szczegółowo opisują kulisy prawdziwej wojny między frakcjami, żartobliwie nazywanymi „maślarzami” (jak np. Przemysław Czarnek, Patryk Jaki) a „margaryniarzami” (zwolennikami Mateusza Morawieckiego). Te wewnętrzne tarcia to bezpardonowy wyścig do schedy po prezesie, który dodatkowo osłabia spójność partii w kluczowym momencie.

Trudne położenie PiS wymaga od Kaczyńskiego nie tylko gaszenia pożarów, ale i wypracowania nowej strategii, która pozwoli na utrzymanie kontroli nad partią i zjednoczenie rozproszonych sił. Czy prezes, znany ze swojej bezkompromisowości, zdoła zażegnać kryzys i utrzymać jedność w obliczu tak wielu wyzwań, gdy gra toczy się o przyszłość formacji?

Prezes Kaczyński zabiera głos

Po intensywnych naradach w siedzibie partii na Nowogrodzkiej i wyjazdowym spotkaniu klubu parlamentarnego Jarosław Kaczyński wystąpił z krótkim, ale znaczącym oświadczeniem. Jego celem było ucięcie wszelkich spekulacji dotyczących wewnętrznych podziałów, które od dłuższego czasu krążyły w mediach i budziły niepokój wśród sympatyków partii. Prezes PiS podkreślił, że głównym tematem rozmów była dalsza jedność partii.

Kaczyński jasno zadeklarował, że nadrzędnym celem jest "zwycięstwo dla opcji polskiej, a to w ogromnej mierze oznacza opcje Prawa i Sprawiedliwości". Zapewnił, że w partii panuje pełna zgoda co do wyznaczonej drogi. Jego słowa miały stanowczo rozwiać wszelkie wątpliwości, co do solidarności i wspólnego frontu przed nadchodzącymi wyzwaniami politycznymi, w tym wyborami.

"Przede wszystkim rozmawialiśmy o kwestii dalszego działania jedności partii w tym działaniu" – podkreślił prezes PiS.

"Tutaj nie było innych głosów niż tylko te, które uznawały, że to jest jedyna droga, że tą drogą mamy iść i będziemy szli, że ta droga może i powinna, wręcz musi doprowadzić nas do sukcesu, do zwycięstwa" – mówił prezes.

Prezes PiS odniósł się również do dyskusji merytorycznych i prac nad programem, ale stanowczo zaprzeczył możliwości jakichkolwiek napięć czy rozłamów. "To są marzenia naszych przeciwników, te marzenia, że z całą pewnością nie spełnią" – stwierdził.

Wizja przyszłości Polski

W trakcie narady poruszono także bieżące sprawy, które dotykają polskie społeczeństwo, takie jak sytuacja gospodarcza kraju, kwestie związane z energetyką, w tym przyszłość górnictwa, oraz "incydent bardzo brutalny i taki zaskakujący, skandaliczny" w Piasecznie. Jednakże, głównym przesłaniem oświadczenia Kaczyńskiego jest niezachwiana determinacja PiS do powrotu do władzy.

Prezes podkreślił, że partia ma "pełen program, odwodzący się do różnych grup społecznych, różnych potrzeb, ale przede wszystkim do narodu jako całości". Celem jest "odmowa zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i z tych wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności". Kaczyński zaznaczył, że suwerenna Polska ma warunki do szybkiego rozwoju i zrównania się gospodarczo z najbogatszymi państwami Europy, co jest dalekosiężnym planem partii.

Kaczyński podkreślił, że partia ma "pełen program, odwodzący się do różnych grup społecznych, różnych potrzeb, ale przede wszystkim do narodu jako całości".

Celem jest "odmowa zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i z tych wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności".

"Żeby to nastąpiło, to muszą wrócić do władzy ci, którzy potrafią rządzić, muszą wrócić do władzy ci, którzy już się sprawdzili, ale oczywiście muszą w tym uczestniczyć, tak że ludzie innego już pokolenia, młodszego, często znacznie młodszego" – dodał, wskazując na konieczność łączenia doświadczenia z nową energią. Zapowiedział, że "w trakcie tego wszystkiego, co pokażemy przez wyborami, państwo się przekonają, że tak właśnie będzie".

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.