Język śląski wraca do komisji. Czy PiS znów zagrało na zwłokę?

2026-01-09 7:55

Burzliwe obrady w Sejmie po raz kolejny rozgrzały dyskusję o statusie języka śląskiego. Choć rządząca koalicja zdaje się być zgodna co do jego uznania za język regionalny, niespodziewany wniosek Prawa i Sprawiedliwości o odrzucenie projektu w całości sprawił, że sprawa wróciła do punktu wyjścia. To deja vu dla wielu Ślązaków, którzy od lat czekają na formalne uznanie swojej tożsamości, a polityczne starcia nie ułatwiają sprawy.

Na pierwszym planie, w dolnej części obrazu, widoczna jest ciemna, drewniana powierzchnia stołu z wyraźnym usłojeniem i głębokimi szczelinami. Na stole leży jasny, prostokątny arkusz papieru z tekstem wydrukowanym drobną czcionką, częściowo obrócony i uniesiony na rogu, co tworzy widoczny cień pod nim. Tło jest rozmyte, ale można dostrzec ciemne, brązowe oparcie krzesła oraz zarysy innych obiektów, prawdopodobnie książek, co sugeruje wnętrze pokoju.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, w dolnej części obrazu, widoczna jest ciemna, drewniana powierzchnia stołu z wyraźnym usłojeniem i głębokimi szczelinami. Na stole leży jasny, prostokątny arkusz papieru z tekstem wydrukowanym drobną czcionką, częściowo obrócony i uniesiony na rogu, co tworzy widoczny cień pod nim. Tło jest rozmyte, ale można dostrzec ciemne, brązowe oparcie krzesła oraz zarysy innych obiektów, prawdopodobnie książek, co sugeruje wnętrze pokoju.

Sejm ponownie na ringu

Projekt ustawy mającej na celu uznanie języka śląskiego za pełnoprawny język regionalny po raz kolejny stał się areną politycznych starć w polskim Sejmie. Wnioskodawczyni, posłanka Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej, podkreślała, że inicjatywa ma fundamentalne znaczenie dla tożsamości setek tysięcy Ślązaków, zapewniając im taki sam status, jakim cieszą się Kaszubi. To nie tylko symboliczny gest, ale przede wszystkim krok w stronę poszanowania kulturowego dziedzictwa regionu.

Pomimo szerokiego poparcia ze strony większości klubów tworzących koalicję rządzącą, w tym Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050 i Lewicy, losy ustawy ponownie zawisły na włosku. Sytuacja przypomina wcześniejsze próby, gdzie polityczne rozgrywki często spychały ten ważny temat na dalszy plan. Historia zatoczyła koło, gdy projekt, zamiast trafić pod głosowanie, znów został odesłany do komisji.

Kto torpeduje ustawę?

Podczas drugiego czytania projektu ustawy, które wydawało się formalnością dla koalicji, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Kluby Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji jednoznacznie zadeklarowały swój sprzeciw wobec regulacji, czym wywołały falę oburzenia wśród zwolenników projektu. To właśnie formalny wniosek PiS o całkowite odrzucenie propozycji okazał się decydujący.

W efekcie, zamiast upragnionego finału, ustawa ponownie trafiła na biurka Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, co praktycznie oznacza odroczenie jej uchwalenia. Dla wielu obserwatorów sceny politycznej, manewr ten nie był zaskoczeniem, a jedynie potwierdzeniem wcześniejszych obaw o rzeczywiste intencje opozycji. Dalsze losy tej ważnej społecznie inicjatywy znów stoją pod znakiem zapytania.

Czy Ślązacy dzielą Polskę?

Przeciwnicy projektu nie szczędzili ostrych słów, przedstawiając swoje argumenty na sejmowej mównicy. Poseł Wojciech Michał Zubrowski z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że ustawa stanowi próbę podjęcia politycznej decyzji, która ignoruje opinie środowisk naukowych. Jego zdaniem, chodzi o narzucenie sztucznych podziałów tam, gdzie ich nie ma, co może prowadzić do destabilizacji.

W podobnym tonie wypowiedział się Witold Tumanowicz z Konfederacji, który uznał projekt za zbędną i nieuzasadnioną ingerencję w naturalny rozwój języka. Obaj politycy sugerowali, że inicjatywa jest nie tylko niepotrzebna, ale wręcz szkodliwa dla jedności narodowej i harmonii społecznej.

Co mówi strona rządząca?

Zupełnie inną perspektywę przedstawili przedstawiciele koalicji rządzącej, którzy jednomyślnie poparli projekt. Poseł Koalicji Obywatelskiej, Łukasz Ściebiorowski, mocno podkreślał, że kwestia uznania języka śląskiego to przede wszystkim wyraz szacunku dla obywateli i ich kulturowej odrębności. Nie omieszkał przy tym skrytykować poprzedniego weta prezydenta Andrzeja Dudy, sugerując uleganie „narracji strachu”.

Pozostali koalicjanci również nie kryli swojego oburzenia postawą opozycji. Adam Gomoła z Polski 2050 w mocnych słowach ocenił sytuację, a Wanda Nowicka z Lewicy wyraziła przekonanie, że dzięki tej ustawie „Ślązacy i Ślązaczki będą w pełni traktowani jako prawni obywatele i obywatelki Polski we wszystkich ich aspektach”. Ta jedność w szeregach koalicji kontrastuje z rozbieżnościami widocznymi w opozycji.

„Odmowa uznania języka jest kompletnie niezrozumiałą złośliwością ze strony państwa polskiego” – powiedział Adam Gomoła z Polski 2050.

„Ślązacy i Ślązaczki będą w pełni traktowani jako prawni obywatele i obywatelki Polski we wszystkich ich aspektach” – podkreśliła Wanda Nowicka z Lewicy.

Co zmieni uznanie języka?

Uznanie języka śląskiego za regionalny to znacznie więcej niż tylko formalność. Proponowana nowelizacja ustawy otwiera drzwi do szeregu konkretnych zmian, które mają realny wpływ na życie mieszkańców regionu. Przede wszystkim, ma umożliwić wprowadzenie dobrowolnych zajęć z języka śląskiego do programów szkolnych, co jest kluczowe dla zachowania go dla przyszłych pokoleń.

Dodatkowo, w miejscowościach, gdzie ponad 20 procent mieszkańców deklaruje używanie śląskiego, mogłyby pojawić się dwujęzyczne tablice z nazwami ulic i miejscowości. Ustawa przewiduje także możliwość dofinansowania różnorodnych działań kulturalnych, mających na celu ochronę i promocję śląskiej mowy. To kompleksowe podejście ma na celu wzmocnienie tożsamości i kultury Śląska, zapewniając jej trwały rozwój.

Jak wielu jest Ślązaków?

Dane ze spisu powszechnego z 2021 roku jednoznacznie pokazują skalę problemu i to, jak wielu obywateli dotyczy sprawa uznania języka śląskiego. Niemal 600 tysięcy osób, dokładnie 596 224, zadeklarowało wówczas narodowość śląską, co czyni ją jedną z największych mniejszości w Polsce. To potężna grupa ludzi, która pragnie formalnego uznania swojej odrębności i kulturowego dziedzictwa.

Co więcej, 467 145 osób potwierdziło używanie języka śląskiego w codziennych kontaktach domowych, co dowodzi jego żywotności i znaczenia w lokalnych społecznościach. Te liczby pokazują, że nie mówimy o marginalnej kwestii, lecz o potrzebie wynikającej z rzeczywistych deklaracji i praktyk językowych ogromnej części społeczeństwa. Statystyki jasno przemawiają za zmianą statusu językowego Ślązaków, a polityczne dyskusje jedynie opóźniają ten proces.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.