Spis treści
Sprawa kasacyjna po 10 latach
Po dziesięciu latach od brutalnej zbrodni obrońcy Kajetana P. podjęli walkę o kasację wydanego wyroku. Termin posiedzenia w Sądzie Najwyższym w Warszawie został wyznaczony na 12 marca. Obrona kwestionuje prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności oraz sposób prowadzenia postępowania przed sądem drugiej instancji.
Zbrodnia miała miejsce w lutym 2016 roku w Warszawie. Kajetan P., pracownik biblioteki, umówił się z 30-letnią lektorką języka włoskiego, Katarzyną J. W jej mieszkaniu doszło do morderstwa, po którym sprawca odciął ofierze głowę. Ciało zostało zapakowane i przewiezione do wynajmowanego mieszkania, a następnie podpalone. Zwłoki odkryli strażacy.
− Sąd uznał, że w chwili czynu oskarżony miał zachowaną zdolność rozpoznania jego znaczenia, ale w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem.
Ucieczka i zatrzymanie sprawcy
Po dokonaniu makabrycznej zbrodni Kajetan P. zbiegł z Polski. Uciekł na Maltę, gdzie został zatrzymany po jedenastu dniach międzynarodowych poszukiwań. Polskie organy ścigania przejęły sprawcę, a następnie rozpoczęło się intensywne śledztwo i proces sądowy, które miały wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
W trakcie śledztwa oraz późniejszego procesu Kajetan P. nie wyrażał skruchy za popełnione czyny. Swoje działania tłumaczył jako „pracę nad sobą” oraz „walkę ze słabościami”. Podkreślał również, że wybór ofiary był przypadkowy. Sędzia Izabela Szumniak, ogłaszając prawomocny wyrok dożywocia, zaznaczyła, że stopień brutalności oraz bezsensowność zbrodni przemawiają za najwyższą karą.
− Nasze wątpliwości budzi ocena stanu poczytalności mojego klienta w chwili popełnienia czynu. Podnosimy również uchybienia formalne oraz sposób prowadzenia postępowania przed sądem drugiej instancji. Kwestionujemy wymierzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności osobie dotychczas niekaranej − mówił mec. Piotr Dałkowski, obrońca Kajetana P., cytowany przez PAP. Adwokaci domagali się uchylenia prawomocnego wyroku i ponownego rozpoznania sprawy.
Co ujawniła książka o zbrodni?
Sprawa Kajetana P. stała się tematem książki, którą napisała Hanna Dobrowolska, była dziennikarka „Super Expressu”. Autorka dotarła do obszernych akt sprawy, analizując zeznania oskarżonego oraz prowadząc rozmowy z psychiatrami, prokuratorami i profilerami. Książka dostarcza nowych informacji na temat kulis tej głośnej sprawy.
Proces sądowy toczył się za zamkniętymi drzwiami, co ograniczało dostęp do szczegółów publicznych. Dzięki książce wiadomo jednak, co Kajetan P. mówił biegłym psychiatrom. Jego wyjaśnienia dotyczyły motywacji oraz stosunku do popełnionej zbrodni.
− Moja żądza zabójstwa wyrosła z ciągłej frustracji, nerwów i niepokoju − tłumaczył. I jak dodawał: − Tak samo żałuję, że zabiłem tę kobietę, jak tego, że zabiłem kurę, albo kupiłem mięso w sklepie.
Słowa sprawcy budzą kontrowersje
Innym razem Kajetan P. zapewniał, że nie zależało mu na cierpieniu ofiary, a swoje działania porównywał do pracy rzeźnika. Wypowiedzi sprawcy, odnotowane w aktach sprawy, wielokrotnie budziły szok i niedowierzanie. Specjaliści ocenili niektóre z jego wypowiedzi jako celową grę, mającą na celu manipulację i ukrycie prawdziwych intencji.
Psychiatrzy i profilerzy, analizując osobowość Kajetana P., określili go jako osobę z zaburzeniami osobowości o typie mieszanym, z dominującą komponentą narcystyczną. Został scharakteryzowany jako egocentryczny, impulsywny i agresywny. W toku postępowania wydano trzy różne opinie sądowo-psychiatryczne dotyczące jego stanu psychicznego w chwili popełnienia czynu. Zbrodnia ta trwale zapisała się w historii polskiej kryminalistyki.
− Nie zależało mi na cierpieniu ofiary. Robiłem tylko to, co musiałem robić, jak rzeźnik.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.