Kamienice na Kazimierzu wydzierżawione. Co czeka dziesiątki rodzin?

2026-02-24 10:52

Mieszkańcy krakowskiego Kazimierza, w tym osoby starsze, drżą o swoją przyszłość. Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich wydzierżawił budynki prywatnemu deweloperowi, który ma w planach budowę luksusowego hotelu. Dwadzieścia rodzin, które przez dziesięciolecia dbały o te kamienice, stanęło w obliczu wizji eksmisji. Oferta, którą otrzymali lokatorzy, budzi wiele pytań.

Kamienista ulica zakręca w prawo, otoczona wysokimi, starymi budynkami o jasnych, beżowo-brązowych fasadach. Po obu stronach ulicy ciągną się rzędy prostokątnych okien z białymi ramami, niektóre z nich są ciemne, inne jaśniejsze od światła. Na ścianach budynków widoczne są czarne rynny oraz ozdobne, kute latarnie uliczne, z których jedna wyróżnia się na pierwszym planie po lewej stronie. Brukowana nawierzchnia ulicy, składająca się z małych, nieregularnych kamieni, prowadzi wzrok w głąb perspektywy, gdzie ulica wydaje się zwężać i znikać.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Kamienista ulica zakręca w prawo, otoczona wysokimi, starymi budynkami o jasnych, beżowo-brązowych fasadach. Po obu stronach ulicy ciągną się rzędy prostokątnych okien z białymi ramami, niektóre z nich są ciemne, inne jaśniejsze od światła. Na ścianach budynków widoczne są czarne rynny oraz ozdobne, kute latarnie uliczne, z których jedna wyróżnia się na pierwszym planie po lewej stronie. Brukowana nawierzchnia ulicy, składająca się z małych, nieregularnych kamieni, prowadzi wzrok w głąb perspektywy, gdzie ulica wydaje się zwężać i znikać.

Mieszkańcy krakowskiego Kazimierza

Wiesław Burzyński to wieloletni mieszkaniec kamienicy przy ulicy Bożego Ciała, gdzie spędził 83 lata życia. Jego żona, Krystyna, urodziła się w tym samym domu, a po ślubie zamieszkała z mężem na pierwszym piętrze. Podobnie pani Ewa, która żyje przy ulicy Józefa od ponad siedmiu dekad, ma w tym miejscu całe swoje życie. Dziś zamiast spokojnej starości, ci ludzie doświadczają niepewności, gdyż nad dwudziestoma rodzinami zawisło widmo eksmisji.

Właściciel terenu, prywatna spółka deweloperska, ma nowy plan biznesowy dla tych nieruchomości, co bezpośrednio dotyka lokatorów. Wszyscy mieszkańcy obawiają się, że zostaną wyrzuceni na bruk ze swoich wieloletnich domów. Ich długie lata przywiązania do tego miejsca i wkład w jego utrzymanie stoją pod znakiem zapytania w obliczu komercyjnych zamierzeń.

Historia krakowskich kamienic

Losy budynków przy ulicach Bożego Ciała i Józefa w Krakowie są złożone i sięgają czasów przedwojennych. Pierwotnie nieruchomości te należały do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich. Po zakończeniu wojny kamienice zostały przejęte przez państwo, a zarządzaniem nimi zajmowało się Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości. Ten stan rzeczy utrzymywał się przez dekady.

Sytuacja zmieniła się w latach 90., po upadku komunizmu, kiedy to kamienice ponownie wróciły w ręce duchownych. W tamtym okresie mieszkańcy musieli udowodnić swoje prawa do lokali, co wiązało się z wieloma formalnościami. Przez kolejne lata żyli oni w przekonaniu, że ich status jest bezpieczny i stabilny, samodzielnie dbając o mury i infrastrukturę, w których przyszło im mieszkać, co wiązało się z niemałymi kosztami. Stare budownictwo z wysokimi stropami i szerokimi murami wymagało znacznych nakładów finansowych, zwłaszcza na ogrzewanie, co jednak mieszkańcy akceptowali.

Kiedy nastąpiła zmiana?

Sielanka, jak określają ją mieszkańcy, zakończyła się około dekadę temu, w 2011 roku. Wtedy to zakonnicy podjęli decyzję o wydzierżawieniu kamienic. Nieruchomości zostały wydzierżawione prywatnej spółce deweloperskiej, co zapoczątkowało pasmo trudności dla dotychczasowych lokatorów. Od tego momentu życie mieszkańców zamieniło się w pasmo udręk, a nowy zarządca zaczął traktować lokatorów jako zbędny element w swoich planach.

Nowy właściciel kamienic nie owijał w bawełnę, jasno komunikując swoje intencje, które de facto sprowadzały się do pozbycia się dotychczasowych mieszkańców. Równocześnie, stan budynków zaczął się drastycznie pogarszać, a wszelkie niezbędne naprawy były systematycznie ignorowane. Lokatorzy nie mają wątpliwości, że brak remontów to nie przypadek, lecz celowe działanie, mające na celu wymuszenie ich wyprowadzki, aby w miejscu ich domów mógł powstać luksusowy hotel. Firma deweloperska musi ostatecznie pozbyć się ludzi z zajmowanych lokali, by inwestycja mogła ruszyć pełną parą.

Propozycje dla lokatorów

Obecna sytuacja mieszkańców kamienic na Kazimierzu stała się dramatyczna. Spółka deweloperska formalnie wzywa lokatorów do opuszczenia zajmowanych mieszkań, co stawia ich w bardzo trudnej sytuacji. Pełnomocniczka dewelopera przedstawiła mieszkańcom propozycję, która wywołała osłupienie wśród wielu z nich. Oferta obejmuje pomoc w wynajmie nowego mieszkania na wolnym rynku.

Dodatkowo, deweloper deklaruje dopłatę do czynszu, jednak jedynie przez okres jednego roku. Po upływie tego czasu, schorowani emeryci i pozostałe rodziny zostaną pozostawieni sami sobie z rynkowymi stawkami czynszu, które mogą być dla nich niemożliwe do udźwignięcia. Dziennikarze zwrócili się z pytaniami do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich w sprawie tej sytuacji, jednak do chwili obecnej odpowiedź w tej kwestii nie nadeszła, co potęguje niepewność lokatorów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.