Kangurzyca Stefcia w warszawskim zoo. Jaką tajemnicę skrywa jej życie?

2026-03-31 13:31

Historia kangurzycy Stefci ze stołecznego zoo to przykład niezwykłej walki o życie małego torbacza. Samiczka kangura rudego od początku zmagała się z problemami: odrzucana przez brata, a następnie porzucona przez matkę, która przestała produkować mleko. Dzięki zaangażowaniu opiekunów zoo, Stefcia została odchowana na butelce i dziś integruje się ze stadem.

W centrum obrazu znajduje się duży kangur w rudobrązowym ubarwieniu, stojący na tylnych łapach i przednimi lekko opierający się o ziemię, z pyskiem skierowanym w dół, blisko małego kangura o jaśniejszym, piaskowym futrze, który także stoi na czterech łapach i ma głowę uniesioną w stronę większego osobnika. W tle, po lewej stronie, widać część ciała innego dużego kangura, od tułowia w dół, ze spiczastym ogonem. W dalszej perspektywie, po lewej i prawej stronie, widać kolejne kangury, niektóre stojące, inne częściowo zasłonięte, wszystkie w podobnych odcieniach brązu. Scena rozgrywa się na piaszczystym, beżowym podłożu, z zielonymi krzewami i brązowymi pniami drzew oraz powalonymi konarami w tle, tworząc naturalne otoczenie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI W centrum obrazu znajduje się duży kangur w rudobrązowym ubarwieniu, stojący na tylnych łapach i przednimi lekko opierający się o ziemię, z pyskiem skierowanym w dół, blisko małego kangura o jaśniejszym, piaskowym futrze, który także stoi na czterech łapach i ma głowę uniesioną w stronę większego osobnika. W tle, po lewej stronie, widać część ciała innego dużego kangura, od tułowia w dół, ze spiczastym ogonem. W dalszej perspektywie, po lewej i prawej stronie, widać kolejne kangury, niektóre stojące, inne częściowo zasłonięte, wszystkie w podobnych odcieniach brązu. Scena rozgrywa się na piaszczystym, beżowym podłożu, z zielonymi krzewami i brązowymi pniami drzew oraz powalonymi konarami w tle, tworząc naturalne otoczenie.

Początki życia Stefci

Kangurzyca Stefcia, samiczka kangura rudego, urodziła się latem 2025 roku w stołecznym ogrodzie zoologicznym. Od pierwszych dni życia zmagała się z poważnymi wyzwaniami, które postawiły pod znakiem zapytania jej przetrwanie. Historia Stefci jest świadectwem niezwykłego zaangażowania opiekunów, którzy podjęli walkę o jej zdrowie i życie.

Anna Karczewska ze stołecznego zoo potwierdziła, że dzięki ich determinacji oraz wprowadzeniu karmienia zastępczego, młoda kangurzyca rozwija się prawidłowo. Początkowo Stefcia była wielokrotnie wyrzucana z torby matki przez swojego starszego brata, co stanowiło pierwsze z wielu trudności. Sytuacja ustabilizowała się dopiero po oddzieleniu jej od rodzeństwa.

Dlaczego matka porzuciła Stefcię?

Mimo początkowej stabilizacji, po około miesiącu pracownicy ogrodu zoologicznego zauważyli, że kangurzątko przestało przybierać na wadze. Dokładna kontrola weterynaryjna wykazała alarmujący problem: matka kangurzycy zaprzestała produkcji mleka, które w tym kluczowym okresie było podstawą diety Stefci. To stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jej życia i zdrowia.

Próby umieszczenia małej Stefci w torbie innej samicy kangura również zakończyły się niepowodzeniem. W obliczu tej sytuacji podjęto jedyną możliwą decyzję, aby ratować zwierzę: wprowadzono sztuczne karmienie. To wymagało pełnego zaangażowania ze strony opiekunów.

Nocne karmienie i specjalna torba

W odchowanie kangurzycy Stefci aktywnie zaangażowali się opiekunowie stołecznego zoo, w tym Dawid Wdowiński i Anna Bentkowska. Ich praca obejmowała karmienie zwierzęcia co kilka godzin, niezależnie od pory dnia i nocy, aby zapewnić ciągłość odżywiania. Było to kluczowe dla prawidłowego rozwoju małego torbacza.

Ponadto, Stefcia spędzała z opiekunami całe dni i noce, noszona w specjalnej torbie, która imitowała naturalne środowisko torby matki. Jeździła z nimi do domów, wzbudzając spore zainteresowanie zarówno po drodze, jak i wśród mieszkańców osiedli. Takie rozwiązanie pozwalało na stały monitoring i opiekę, niezbędne dla ratowania jej życia.

Reintegracja ze stadem to nowy etap

Początkowo dieta Stefci opierała się na sześciu karmieniach mlekiem z butelki dziennie. Z czasem częstotliwość podawania butelki była stopniowo redukowana, a do jej jadłospisu wprowadzano stałe pokarmy. Opiekunowie wzbogacali dietę o świeże warzywa, płatki owsiane oraz specjalistyczny granulat przeznaczony dla kangurów.

Po blisko dwóch miesiącach intensywnej opieki i karmienia, kangurzyca Stefcia osiągnęła wagę ponad pięciu kilogramów. Otrzymała również swoje imię, wybrane przez osobę wspierającą zwierzę. Osiągnięcie tej wagi pozwoliło na rozpoczęcie kolejnego etapu: stopniowej reintegracji ze stadem. Obecnie Stefcia coraz pewniej odnajduje się na wybiegu, wśród innych kangurów.

Charakterystyka kangura rudego

Kangur rudy to największy spośród żyjących torbaczy. Długość jego ciała waha się od 75 do 140 centymetrów, a masa ciała może wynosić od 20 do 85 kilogramów. Samce kangura rudego są zazwyczaj większe i cięższe od samic, osiągając nawet o połowę większą wagę.

Cechą charakterystyczną samic jest fałd skóry na brzuchu, znany jako torba, w której noworodek spędza pierwsze miesiące życia. Kangurzątko rodzi się niezwykle małe, wielkości fasolki, po czym samodzielnie wdrapuje się do torby matki, gdzie rozwija się i nabiera sił. Kangury rude są roślinożercami, a ich dieta bazuje głównie na zielonych ziołach, traw i roślin dwuliściennych.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.