Kardynał Ryś ofiarą deepfake. Kto stoi za tym perfidnym oszustwem?

2026-01-13 13:51

W ostatnich dniach internet obiegły niepokojące materiały, w których wykorzystano wizerunek kardynała Grzegorza Rysia do promowania szemranych produktów. Oszuści, posługując się zaawansowaną technologią deepfake, próbują wyłudzić pieniądze, oferując rzekome suplementy, leki czy fundusze inwestycyjne. Archidiecezja krakowska wydała oficjalne oświadczenie, stanowczo dementując autentyczność tych nagrań.

Ciemne, pionowe sylwetki wysokich budynków miejskich, zamazane i zdeformowane przez obecność kropli wody lub innej cieczy na przezroczystej powierzchni. Tło za budynkami jest jasnoszare. Przez zniekształconą perspektywę przebiegają dwie jasne, zygzakowate linie, które wydają się odbiciami światła, posiadając zielonkawe i białe segmenty. Całość obrazu jest rozmyta i nieostra, z widocznymi refleksami światła na falistej strukturze powierzchni.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemne, pionowe sylwetki wysokich budynków miejskich, zamazane i zdeformowane przez obecność kropli wody lub innej cieczy na przezroczystej powierzchni. Tło za budynkami jest jasnoszare. Przez zniekształconą perspektywę przebiegają dwie jasne, zygzakowate linie, które wydają się odbiciami światła, posiadając zielonkawe i białe segmenty. Całość obrazu jest rozmyta i nieostra, z widocznymi refleksami światła na falistej strukturze powierzchni.

Deepfake uderza w hierarchów Kościoła?

Polska przestrzeń internetowa ponownie stała się areną perfidnego ataku, tym razem wymierzonego w zaufanie publiczne do instytucji Kościoła katolickiego. Ofiarą padł kardynał Grzegorz Ryś, którego wizerunek został bezprawnie wykorzystany do promowania różnego rodzaju produktów komercyjnych. Ten niepokojący trend pokazuje, jak daleko posuwają się cyberprzestępcy, aby uwiarygodnić swoje oszustwa, żerując na autorytecie cenionych osobistości.

Metropolita krakowski, postać ciesząca się ogromnym szacunkiem i rozpoznawalnością, stał się mimowolnym "ambasadorem" szemranych suplementów diety, leków, a nawet funduszy inwestycyjnych. To scenariusz rodem z ponurych wizji przyszłości, gdzie granice między rzeczywistością a fikcją zacierają się za sprawą coraz doskonalszych technologii deepfake. Celem jest nic innego, jak dezinformacja i doprowadzenie nieświadomych odbiorców do strat finansowych lub zdrowotnych.

Na czym polega perfidia oszustów?

Wykorzystanie wizerunku osoby publicznej, zwłaszcza tak znaczącej jak kardynał Grzegorz Ryś, to klasyczna taktyka mająca na celu zbudowanie fałszywego zaufania. Oszuści liczą na to, że wierni, widząc znajomą twarz i słysząc głos duchownego, bezkrytycznie uwierzą w prawdziwość reklamowanych produktów czy ofert inwestycyjnych. To podstępne działanie bazuje na psychologii, wykorzystując silne więzi społeczne i religijne.

Zjawisko deepfake'ów, choć znane od pewnego czasu, wciąż zaskakuje swoją skutecznością i zdolnością do wprowadzania w błąd. Fałszywe nagrania są na tyle realistyczne, że dla niewprawnego oka odróżnienie ich od autentycznych materiałów jest niezwykle trudne. To czyni je potężnym narzędziem w rękach przestępców, którzy bez skrupułów manipulują odbiorcami, narażając ich na poważne konsekwencje.

"Archidiecezja krakowska informuje, że nagrania jakichkolwiek reklam z udziałem Księdza Kardynała Grzegorza Rysia, szczególnie promujące suplementy diety, lekarstwa i fundusze inwestycyjne, pojawiające się w przestrzeni internetowej to tzw. deepfake, czyli materiały fałszywe. Ksiądz Kardynał nigdy nie brał udziału w reklamach, a wykorzystanie wizerunku Metropolity Krakowskiego narusza Jego dobra osobiste. Ostrzegamy wszystkich przed manipulacją, dezinformacją i oszustwem. Autentyczne nagrania prawdziwych słów kardynała Grzegorza Rysia można odnaleźć na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Archidiecezji Krakowskiej" - napisał rzecznik archidiecezji krakowskiej ks. Łukasz Michalczewski.

Jak rozpoznać fałszywe treści online?

W obliczu rosnącej fali deepfake'ów i innych form dezinformacji, kluczowe staje się wyrobienie nawyku weryfikacji informacji, szczególnie tych, które wydają się zbyt piękne, by były prawdziwe. Podejrzliwość powinna wzbudzić każda oferta promowana przez osobistości, które z zasady unikają komercyjnych współprac. Zawsze warto sprawdzić oficjalne kanały komunikacji danej osoby lub instytucji, aby potwierdzić autentyczność przekazu.

Archidiecezja krakowska, publikując swoje oświadczenie, wskazała drogę do prawdy, informując, gdzie można znaleźć autentyczne materiały z udziałem kardynała Rysia. To ważna lekcja dla wszystkich użytkowników internetu: zamiast polegać na sensacyjnych nagraniach z nieznanych źródeł, należy zawsze szukać potwierdzenia w oficjalnych komunikatach. Rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek.

Dlaczego deepfake jest tak niebezpieczny?

Technologia deepfake, choć z pozoru fascynująca, niesie ze sobą ogromne ryzyko dla społeczeństwa i pojedynczych osób. Jej zdolność do tworzenia niemal perfekcyjnych imitacji wizerunku i głosu pozwala na tworzenie fałszywych narracji, które mogą niszczyć reputację, wpływać na wybory polityczne, a w przypadku oszustw, prowadzić do dotkliwych strat finansowych. To broń w rękach cyberprzestępców, zdolna do destabilizacji porządku informacyjnego.

Fakt, że nawet osoby o tak wysokiej pozycji społecznej jak kardynał Grzegorz Ryś stają się celami takich ataków, pokazuje, że żaden autorytet nie jest bezpieczny przed manipulacją. Konsekwencje takich działań mogą być dalekosiężne, podważając zaufanie do mediów, instytucji i wreszcie do samej rzeczywistości. Niezbędna jest edukacja i świadomość zagrożeń, aby skutecznie bronić się przed tym nowoczesnym rodzajem przestępczości.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.