Karolina Wróbel zaginęła rok temu. Czy prawda o jej losie zostanie kiedyś odkryta?

2026-01-07 11:57

Minął rok od zaginięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic, a jej los wciąż pozostaje owiany mroczną tajemnicą. Kobieta zniknęła bez śladu 3 stycznia 2025 roku po wyjściu do sklepu, pozostawiając bliskich w rozpaczy i nieznośnej niepewności. Pomimo zaangażowania policji, prokuratury, oraz zespołu detektywów pod kierownictwem Dawida Burzackiego, wciąż brak przełomu. Sprawa, w której główny podejrzany został zwolniony z aresztu, nieustannie generuje pytania, na które rodzina zaginionej matki dwójki dzieci rozpaczliwie szuka odpowiedzi.

Powierzchnia chodnika lub jezdni jest mokra od deszczu, pokryta licznymi, rozchodzącymi się koncentrycznie falami i kroplami. Odległe, rozmyte światła w kolorze pomarańczowym i żółtym odbijają się w kałużach, tworząc świetliste, smugi i plamy. Tło jest zamglone i utrzymane w ciemnych, szaro-niebieskich odcieniach, z niewyraźnymi konturami wysokich budynków lub drzew. Całość oddaje atmosferę deszczowego wieczoru lub nocy.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Powierzchnia chodnika lub jezdni jest mokra od deszczu, pokryta licznymi, rozchodzącymi się koncentrycznie falami i kroplami. Odległe, rozmyte światła w kolorze pomarańczowym i żółtym odbijają się w kałużach, tworząc świetliste, smugi i plamy. Tło jest zamglone i utrzymane w ciemnych, szaro-niebieskich odcieniach, z niewyraźnymi konturami wysokich budynków lub drzew. Całość oddaje atmosferę deszczowego wieczoru lub nocy.

Zaginięcie Karoliny Wróbel. Rok mija

Trzysta sześćdziesiąt pięć dni, a Karolina Wróbel z Czechowic-Dziedzic nadal nie wróciła do domu. Od 3 stycznia 2025 roku, kiedy to kobieta wyszła z mieszkania przy ul. Nad Białką do oddalonego o kilkaset metrów sklepu, ślad po niej zaginął bezpowrotnie. Mimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań i działań służb, nie odnaleziono ani jej, ani choćby ciała, co pogłębia dramatyzm sytuacji i utrzymuje bliskich w koszmarze niepewności. To kolejna polska sprawa, która przypomina o bezsilności wobec zniknięcia człowieka.

Służby, w tym policja i prokuratura, stają przed niewiarygodnie trudnym zadaniem rozwikłania tej zagadki, zwłaszcza że główny podejrzany w sprawie, Patryk B., został zwolniony z aresztu i kategorycznie odmawia przyznania się do winy. Rodzina zaginionej matki dwójki dzieci żyje w „półmroku”, bez odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania, które każą im codziennie budzić się z nadzieją i strachem. Brak domknięcia sprawy to dla nich niewyobrażalne cierpienie.

"Minął rok, a ja wciąż łapię się na tym, że patrzę na telefon i czekam na wiadomość: "Daria, wracam". Każdy dzień bez Karoliny to dla nas kolejny dzień w półmroku - bez odpowiedzi, bez spokoju, bez zakończenia" - mówi Daria Skoczylas, siostra Karoliny.

Apel rodziny o prawdę. Stop plotkom

Dla rodziny Karoliny każda rocznica zaginięcia nie jest okazją do podsumowań, lecz kolejnym bolesnym przypomnieniem o braku ukojenia i narastającym napięciu, które z czasem bynajmniej nie maleje. Siostra zaginionej, Daria Skoczylas, w mocnych słowach apeluje o zaprzestanie bezsensownych plotek, które tylko ranią, a skupienie się na realnych informacjach, które mogą pomóc w odnalezieniu siostry. Jej dramatyczny apel o przerwanie milczenia świadczy o desperacji bliskich.

Ojciec Karoliny, Piotr Wróbel, podkreśla, że cisza wokół sprawy jest niczym ciężar, z którym rodzina budzi się każdego ranka, nie tracąc jednak nadziei, że Karolina nadal żyje. Prosi o przekazywanie nawet najdrobniejszych szczegółów, które po roku mogą okazać się kluczowe w przełamaniu impasu, zwłaszcza że dzieci Karoliny każdego dnia zadają najtrudniejsze pytania. Ten emocjonalny apel pokazuje, jak bardzo bliscy pragną jakiejkolwiek informacji.

"Jako ojciec nie potrafię pogodzić się z ciszą. Rok temu świat nam się zatrzymał. I ja dalej wierzę, że Karolina żyje - bo dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja. Proszę każdego, kto był wtedy w okolicy, kto widział cokolwiek nietypowego - zgłoście to. Nawet drobiazg po roku może stać się przełomem. Najbardziej boli mnie to, że dzieci Karoliny rosną w pytaniu: "gdzie jest mama?". Tego nie da się wytłumaczyć, z tym trzeba żyć, a to jest najcięższe" - mówi ze łzami w oczach Piotr Wróbel.

Kto jest podejrzany o zaginięcie Karoliny?

Kilka dni po zaginięciu Karoliny, śledczy z prokuratury zatrzymali Patryka B., którego aresztowano pod zarzutem zabójstwa. Mężczyzna początkowo miał przyznać się do zbrodni i wskazać staw Błaskowiec jako miejsce ukrycia ciała, zaledwie kilkadziesiąt metrów od bloku Karoliny. Ten zaskakujący zwrot akcji dawał nadzieję na szybkie rozwiązanie sprawy.

Niestety, gruntowne poszukiwania w stawie, w tym wielokrotne spuszczanie wody w 2025 roku, nie przyniosły żadnych rezultatów, a ciała zaginionej nie odnaleziono. Co więcej, Patryk B. szybko wycofał swoje wcześniejsze zeznania i obecnie konsekwentnie nie przyznaje się do jakiejkolwiek winy, co ponownie wprowadza śledztwo w stan zawieszenia i niedopowiedzeń. Brak dowodów materialnych to jedno z największych wyzwań.

Detektyw Dawid Burzacki. Działania w sprawie

W sprawę zaginięcia Karoliny Wróbel aktywnie zaangażowany jest zespół detektywów pod kierownictwem Dawida Burzackiego, znanego z pracy nad innymi głośnymi sprawami, w tym zniknięciem Iwony Wieczorek. Burzacki podkreśla, że po roku kluczowa jest nie tylko determinacja, ale i niezwykła ostrożność w oddzielaniu faktów od domysłów, co jest podstawą dla każdego skutecznego śledztwa. Ich doświadczenie w głośnych zaginięciach jest nieocenione.

Detektyw zaznacza, że mimo braku spektakularnych komunikatów dla opinii publicznej, służby cały czas intensywnie pracują w terenie, często mijając się z jego zespołem. To dowodzi, że sprawa nie została „odłożona na półkę”, a wszystkie tropy są na bieżąco weryfikowane przez Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach. Praca operacyjna, choć często niewidoczna, jest ciągle prowadzona.

"Ta sprawa nadal wymaga zimnej głowy i gorącego serca, bo tu stawką jest prawda i człowiek. Analizujemy każdy wątek i prosimy: jeśli ktoś ma informację, niech ją przekaże, nawet anonimowo, od tego zależą kolejne decyzje procesowe - mówi detektyw. - W terenie cały czas widać aktywność służb, często dosłownie mijamy się na działaniach. To pokazuje, że temat nie został odłożony na półkę. Dla opinii publicznej może wyglądać to tak, że w sprawie nic się nie dzieje, ale zapewniam, że dzieje się bardzo dużo. Praca operacyjna i wykrywcza policji często odbywa się w ciszy i tzw. tle. Nasze ustalenia na bieżąco przekazujemy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i wiemy, że każdy trop jest sprawdzany" - dodaje Dawid Burzacki, koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych.

Wątek zagraniczny i dalsze pytania

Już w marcu 2025 roku zespół Burzackiego analizował zaskakujący wątek uprowadzenia Karoliny za granicę, co po wykluczeniu okolicznych stawów jako miejsca ukrycia ciała, mogłoby nabrać nowego znaczenia. Detektyw unika jednak jednoznacznych odpowiedzi na pytania o powrót do tej hipotezy, zaznaczając, że w tego typu sprawach zawsze brane są pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze. Potwierdzenie takiego scenariusza kompletnie zmieniłoby bieg śledztwa.

Burzacki podkreśla również, że przełom w sprawach zaginięć często zaczyna się od z pozoru nieistotnego szczegółu, który przez lata był pomijany, aż ktoś w końcu zdecyduje się o nim opowiedzieć. Wskazuje, że właśnie teraz może być ten decydujący moment na ujawnienie takiej informacji, bo każdy detal, który komuś "nie pasował", może okazać się brakującym elementem układanki. Niewypowiedziane słowa mogą mieć ogromną moc.

"Przełom często zaczyna się od jednej rozmowy i jednego szczegółu, który komuś "nie pasował", ale przez rok nikt o nim nie powiedział, bo uznawał to za nieistotną informację. Ten moment może być teraz" - zauważa Dawid Burzacki.

"Ze względu na dobro rodziny i czynności prowadzone w sprawie nie możemy ujawniać szczegółów. Mogę powiedzieć jedno: po roku ta sprawa wciąż jest "żywa" i każdy sygnał jest weryfikowany" - zapewnia pani detektyw.

Presja społeczna a fakty

Detektyw Ewelina Tomaszek odnosi się do ogromnej presji społecznej i medialnej, która towarzyszy głośnym zaginięciom, zaznaczając, że w takich sytuacjach łatwo o emocje i domysły, które często utrudniają rzetelne śledztwo. Podkreśla ona konieczność trzymania się wyłącznie faktów, weryfikacji każdej informacji i odrzucania plotek, by krok po kroku zbliżać się do prawdy. Rzetelność weryfikacji jest kluczowa dla rozwiązania sprawy.

Z kolei Anna Trojanowska, detektyw z wieloletnim doświadczeniem w sprawie Iwony Wieczorek, wyjaśnia, jak ważne jest ponowne analizowanie materiału po czasie, praca na osi czasu i wyłapywanie wszelkich niespójności w zeznaniach. Te sprawdzone narzędzia są przenoszone do sprawy Karoliny Wróbel, by uporządkować fakty i sprawdzić każdy, nawet z pozoru drobny, sygnał, który może mieć znaczenie. Doświadczenie z innych spraw okazuje się bezcenne.

"W tej sprawie łatwo o emocje i domysły, ale my trzymamy się faktów. Każdą informację trzeba sprawdzić, odsiać plotki i iść krok po kroku - aż do odpowiedzi. Jeśli ktoś coś ukrywa, to niech pamięta, że milczenie też ma konsekwencje. Najważniejsze jest to, by rodzina usłyszała prawdę" - mówi Ewelina Tomaszek.

"W sprawie Iwony Wieczorek od lat widzę, jak ważne są: powrót do materiału po czasie, praca na osi czasu, weryfikacja źródeł i wyłapywanie niespójności w relacjach. Jestem częścią zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych pracujących przy sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel i te właśnie narzędzia przenosimy do sprawy zaginionej z Czechowic-Dziedzic. Naszym celem jest uporządkowanie faktów i sprawdzenie każdego sygnału, który może mieć znaczenie - nawet jeśli dziś wydaje się drobny" - wyjaśnia.

"Z zespołem detektywów i dziennikarzy śledczych współpracuję od kilkunastu lat. Każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Na pewno doświadczenie ze sprawy Iwony Wieczorek pomaga, ale równolegle dbam o to, aby procesowo wszystko przebiegało tak, jak należy- wnioski były precyzyjne, materiał uporządkowany, a działania zespołu zgodne z procedurą. W sprawie Karoliny Wróbel kluczowe jest połączenie determinacji z rzetelnością i ochroną interesów rodziny na każdym etapie" - twierdzi Jarosław Kowalewski.

Czy Patryk B. poznał prawdę?

Mimo poważnych zarzutów, 6 października 2025 roku prokuratura podjęła decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztu wobec Patryka B., stosując wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. To posunięcie z pewnością budzi wiele pytań i rodzi spekulacje, zwłaszcza biorąc pod uwagę początkowe, choć wycofane, przyznanie się do winy. Ta decyzja śledczych jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów w sprawie.

Sam Patryk B. w rozmowie z ludźmi z zespołu Burzackiego kategorycznie zaprzecza swojemu udziałowi w rzekomym zabójstwie, wyrażając jednocześnie osobistą niewiarę w to, że Karolina nie żyje. Jego tajemnicze słowa o tym, że "kiedyś prawda ujrzy światło dzienne", pozostawiają czytelników z poczuciem niedopowiedzenia i czekania na wyjaśnienie. Prawda, którą Patryk B. obiecuje ujawnić, pozostaje zagadką.

"Nie zabiłem Karoliny. Zresztą ja sam nie wierzę w to, że ona nie żyje. Będąc na moim miejscu, każdy by się przyznał. Nie chcę i nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale kiedyś prawda ujrzy światło dzienne" - mówi podejrzany o zabójstwo Patryk B.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.