Kasia Tusk o macierzyństwie. Co zaskoczyło ją najbardziej jako pracującą mamę?

Kasia Tusk, popularna blogerka i bizneswoman, rzadko dzieli się szczegółami swojego życia prywatnego. W 2020 roku zrobiła wyjątek, udzielając wywiadu dla Vogue Poland, w którym opowiedziała o wyzwaniach i radościach bycia pracującą mamą dwóch córek. Podkreśliła, że pomimo wielu obowiązków, macierzyństwo to dla niej "radosny odlot" i źródło szczęścia, choć bywa wymagające.

Na białym biurku, w centrum kadru, stoi otwarty laptop ze zgaszonym ekranem. Obok niego, po prawej stronie, znajduje się biały kubek, a po lewej, w dolnym rogu, leży otwarty notatnik z długopisem na spirali. Za laptopem ułożone są dwa zamknięte notatniki lub książki, jeden na drugim, w ciemnych okładkach. Nad biurkiem, z lewej strony, widać fragment czarnej, regulowanej lampki biurkowej z kloszem skierowanym w dół. W tle, za biurkiem, widoczne jest duże okno z białymi ramami i firankami, przez które wpada jasne, rozproszone światło, a na parapecie stoi zielona roślina w srebrnej doniczce.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na białym biurku, w centrum kadru, stoi otwarty laptop ze zgaszonym ekranem. Obok niego, po prawej stronie, znajduje się biały kubek, a po lewej, w dolnym rogu, leży otwarty notatnik z długopisem na spirali. Za laptopem ułożone są dwa zamknięte notatniki lub książki, jeden na drugim, w ciemnych okładkach. Nad biurkiem, z lewej strony, widać fragment czarnej, regulowanej lampki biurkowej z kloszem skierowanym w dół. W tle, za biurkiem, widoczne jest duże okno z białymi ramami i firankami, przez które wpada jasne, rozproszone światło, a na parapecie stoi zielona roślina w srebrnej doniczce.

Kasia Tusk jako pracująca mama

Kasia Tusk, znana polska blogerka i odnosząca sukcesy bizneswoman, od lat skutecznie łączy prowadzenie kariery z macierzyństwem. Jest właścicielką własnej marki odzieżowej MLE, a także aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie prezentuje swoje pasje. Jako mama dwóch córeczek, z powodzeniem łączy wymagające obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym, co stanowi wyzwanie dla wielu kobiet.

Córka premiera jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w polskim internecie, lecz unika publicznego dzielenia się szczegółami życia prywatnego. Pomimo tej zasady, w 2020 roku Kasia Tusk zdecydowała się na otwartą rozmowę z Vogue Poland. W wywiadzie szczegółowo opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych z byciem pracującą mamą, dając wgląd w jej codzienność i strategię łączenia ról.

"Na początku macierzyństwa najtrudniej było mi nauczyć się odrywania myśli od tego, co akurat robię, a potem szybkiego powrotu, już z bluzką pobrudzoną kaszką albo z misiem w dłoni. Gdy tylko się wkręcałam w temat, siłą rzeczy byłam z rytmu wybijana. W pierwszych tygodniach każdą drzemkę i każdą godzinę, gdy mąż zabierał córkę na spacer, wykorzystywałam wyłącznie na pracę. Wyciskałam minuty jak cytrynę. I myślałam sobie, co ja właściwie robiłam, zanim zostałam mamą? Przecież dopiero teraz osiągnęłam maksymalną efektywność. Poza tym prowadzę już bloga dziewięć lat, więc nabrałam wprawy. Dużo rzeczy robię niemal automatycznie" - wyznała.

Maksymalna efektywność w pracy

Wspomniany wywiad rzucił światło na to, jak Kasia Tusk dostosowywała swój tryb pracy do wymagań macierzyństwa. Początki, jak sama przyznała, były naznaczone koniecznością szybkiego przełączania się między zadaniami zawodowymi a opieką nad dzieckiem. Wykorzystywała każdą wolną chwilę, taką jak drzemki czy spacery z mężem, na intensywną pracę.

Blogerka podkreśliła, że dziewięć lat doświadczenia w prowadzeniu bloga pozwoliło jej wypracować niemal automatyczne procesy w pracy. To z kolei przełożyło się na osiągnięcie, jak to ujęła, „maksymalnej efektywności” w zarządzaniu czasem. Ta umiejętność szybkiego powrotu do obowiązków po krótkich przerwach stała się kluczowa dla jej organizacji.

"Nie mam co narzekać, bo codzienność matki to dla mnie radosny odlot. Dziecko było przez nas tak upragnione, że nic nie jest mi w stanie popsuć samopoczucia. Nic nie przysłania tej mojej radosnej głupawki. Jeszcze nie potrzebuję czasu dla siebie. Jeszcze nie muszę wyrwać się z domu, żeby pobyć sama. Z mojego punktu widzenia jest fajniej, co wcale nie oznacza, że łatwiej. Ale prawdziwe szczęście nigdy nie jest łatwe" - podkreśliła.

Czy szczęście jest łatwe?

Mimo wyzwań związanych z łączeniem kariery i życia rodzinnego, Kasia Tusk zdecydowanie podkreślała swoje zadowolenie i brak narzekań. Dla niej macierzyństwo było i jest źródłem ogromnej radości, którą określiła mianem „radosnego odlotu”. Ten pozytywny stosunek wynikał z faktu, że dziecko było przez parę bardzo wyczekiwane i upragnione, co wpłynęło na jej perspektywę.

W tamtym czasie, Kasia Tusk nie odczuwała potrzeby szukania czasu tylko dla siebie ani wyrywania się z domu. Z jej punktu widzenia, bycie mamą było po prostu „fajniejsze”, choć jednocześnie przyznała, że niekoniecznie łatwiejsze. Wskazała, że prawdziwe szczęście często wiąże się z trudnościami i wyzwaniami, co stanowiło ważne przesłanie jej wypowiedzi.

Kasia Tusk dziś i jej pasje

Obecnie Kasia Tusk kontynuuje swoją aktywność zawodową, jednocześnie wychowując swoje dzieci. Na jej blogu nadal pojawiają się sporadyczne ujęcia z rodzinnych chwil, pokazujące, jak udaje jej się harmonijnie łączyć wszystkie sfery życia. Jest przykładem nowoczesnej matki, która z powodzeniem realizuje się zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym.

Jej pasja do mody i stylu jest widoczna również w sposobie, w jaki ubiera swoje córki, przekazując im zamiłowanie do estetyki od najmłodszych lat. To pokazuje, że macierzyństwo nie ograniczyło jej zainteresowań, lecz stało się inspiracją do dalszego rozwoju i dzielenia się swoimi wartościami z najbliższymi.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.