Spis treści
Burza wokół Katarzyny Tusk
Informacja o statusie pokrzywdzonej w śledztwie dotyczącym Pegasusa, jaki miała otrzymać Katarzyna Tusk-Cudna, wywołała istną polityczną burzę. Doniesienia, które jako pierwszy podał Onet, natychmiast stały się paliwem dla gorących dyskusji po obu stronach sceny politycznej, ponownie rozpalając tlący się konflikt o nadużycia służb specjalnych z poprzedniej epoki. Premier Donald Tusk zareagował błyskawicznie i niezwykle ostro, korzystając z platformy X, aby wyrazić swoje oburzenie.
Donald Tusk, nie przebierając w słowach, zasugerował, że Prawo i Sprawiedliwość, a konkretnie Jarosław Kaczyński, stało za rzekomym podsłuchiwaniem jego rodziny. W ostrych tonach wskazał, że inwigilacji mogły podlegać nie tylko jego żona i córka, ale być może nawet wnuki, wszystko to z użyciem niesławnego systemu Pegasus. Z gorzką ironią premier skwitował, że takie działania miałyby być prowadzone w imię „ochrony instytucji rodziny”, co w kontekście oskarżeń brzmiało wyjątkowo cynicznie i prowokacyjnie.
Rola prokuratury w śledztwie
W obliczu tak poważnych oskarżeń i rosnącego ciśnienia publicznego, oczy wszystkich zwróciły się w stronę wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura, która od dawna mierzy się z zarzutami o polityczne wpływy i brak niezależności, musiała zabrać głos. Właśnie dlatego redakcja skierowała zapytanie do Prokuratury Krajowej, oczekując jednoznacznego stanowiska w sprawie statusu Katarzyny Tusk. Odpowiedź rzecznika prasowego, prok. Przemysława Nowaka, była kluczowa dla zrozumienia faktycznego stanu rzeczy i rozwiania narosłych spekulacji.
Odpowiedź ta, której pełna treść zostanie przytoczona poniżej, miała rozwiać wątpliwości dotyczące tego, co dokładnie oznacza status „pokrzywdzonej” w przypadku córki premiera. Czy faktycznie oznaczało to bezpośrednie inwigilowanie Pegasusem, czy może chodziło o inną, równie poważną kwestię prawną? Kontekst ten jest niezwykle ważny, gdyż afera Pegasusowa od dawna jest jednym z najbardziej palących tematów polskiej polityki, symbolizującym walkę o praworządność i prywatność obywateli.
"Prokurator z Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej przesłuchał w dniu 8 października 2025 r. w charakterze świadka Katarzynę Tusk-Cudną w śledztwie dotyczącym wykorzystywania oprogramowania Pegasus.
Świadek została przesłuchana w wątku dotyczącym podejrzenia przekroczenia uprawnień przez prokuratorów, w tym ówczesnego Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego, w związku z nieuprawnionym uzyskiwaniem i kopiowaniem materiałów objętych tajemnicą adwokacką i obrończą.
Z materiału dowodowego wynika natomiast podejrzenie, że materiały zawierające tajemnicę adwokacką, dotyczące wskazanego świadka, mogły być w sposób bezprawny przekazywane i kopiowane, a tym samym naruszone zostało jej prawo do zachowania w tajemnicy informacji dotyczących kontaktów z adwokatem. Wobec powyższego świadek ma w niniejszym postępowaniu status pokrzywdzonego.
Pani Małgorzata Tusk nie została dotychczas przesłuchana (co nie wyklucza przesłuchana w przyszłości)."
Co ujawniło oświadczenie?
Oświadczenie Prokuratury Krajowej, cytowane w całości, wnosi niezbędną precyzję do dyskusji, rozwiewając część, choć nie wszystkie, domysłów. Kluczowe jest zrozumienie, że Katarzyna Tusk-Cudna została przesłuchana jako świadek w śledztwie dotyczącym wykorzystywania oprogramowania Pegasus. Jednak jej status pokrzywdzonej nie wynika bezpośrednio z faktu, że była ona celem inwigilacji za pomocą samego Pegasusa, lecz z podejrzenia przekroczenia uprawnień przez prokuratorów. Chodzi o nieuprawnione uzyskiwanie i kopiowanie materiałów objętych tajemnicą adwokacką i obrończą, które dotyczyły jej osoby.
To oznacza, że prawo Katarzyny Tusk-Cudnej do zachowania w tajemnicy informacji dotyczących kontaktów z adwokatem mogło zostać naruszone. Materiały te, zawierające tajemnicę adwokacką, najprawdopodobniej były bezprawnie przekazywane i kopiowane. To właśnie z tego powodu, a nie z potwierdzonego użycia Pegasusa bezpośrednio na niej, przyznano jej status pokrzywdzonej. Brak jest na ten moment dowodów potwierdzających bezpośrednie wykorzystanie oprogramowania Pegasus wobec niej, co jest istotnym niuansem, często gubionym w medialnym szumie.
Czy Małgorzata Tusk też była inwigilowana?
Kolejnym ważnym elementem oświadczenia Prokuratury Krajowej jest kwestia dotycząca Małgorzaty Tusk. Premier Donald Tusk w swoim wpisie na platformie X wyraźnie nawiązywał również do swojej żony, sugerując, że ona także mogła paść ofiarą inwigilacji. Prokuratura jednak rozwiała te spekulacje, przynajmniej na razie, wskazując, że Pani Małgorzata Tusk nie została dotychczas przesłuchana w ramach tego śledztwa. To nie wyklucza oczywiście jej przesłuchania w przyszłości, jednak na obecnym etapie jej rola nie jest jeszcze określona.
Ta informacja dodatkowo komplikuje obraz politycznej batalii i pokazuje, jak łatwo w gorączce medialnej mylą się pojęcia i interpretacje. Afera Pegasus, niczym hydra, wciąż wypuszcza nowe głowy, zmuszając opinię publiczną do wnikliwej analizy każdego prokuratorskiego oświadczenia. Prawdziwy obraz wydarzeń często kryje się w szczegółach, które bywają pomijane w ferworze politycznych oskarżeń i obron, a które są kluczowe dla pełnego zrozumienia tej skomplikowanej sprawy.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.