Spis treści
Szczegóły katastrofy w kopalni
Krótko przed północą w Ornontowicach, na obszarze należącym do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, miała miejsce poważna katastrofa budowlana. Runął jeden z potężnych zbiorników przeznaczonych na węgiel surowy. Konstrukcja mierzyła 40 metrów wysokości oraz 20 metrów szerokości.
Wraz ze zbiornikiem zawalił się również podający węgiel taśmociąg. Zdarzenie to natychmiast uruchomiło procedury ratunkowe. Na miejsce skierowano znaczne siły, w tym liczne jednostki straży pożarnej oraz ratowników górniczych.
Dramatyczna akcja ratunkowa
W akcji ratunkowej wzięło udział siedem jednostek straży pożarnej. Dołączyło do nich dwudziestu ratowników górniczych, specjalizujących się w trudnych warunkach. Dwa specjalistyczne zastępy pochodziły z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, w tym zespoły wyspecjalizowane w ratownictwie wysokościowym.
Sytuacja była oceniana jako bardzo poważna od samego początku. Szybko ustalono, że jeden z pracowników kopalni został uwięziony. Mężczyzna znajdował się na szczycie drugiego zbiornika, który przylegał do rumowiska po zawalonej konstrukcji.
Pracownik uwięziony na wysokości. Co dalej?
Pracownik obsługiwał zawaloną konstrukcję w momencie katastrofy. Zawalisko całkowicie uniemożliwiło mu ucieczkę. Mężczyzna był uwięziony na podeście technicznym na znacznej wysokości.
Ratownicy musieli działać bardzo szybko ze względu na zagrożenie dla zdrowia poszkodowanego. W nocy temperatura powietrza spadła do -4 stopni Celsjusza, co spowodowało, że pracownik był mocno wychłodzony.
Ewakuacja górnika w niskiej temperaturze
Do ewakuacji uwięzionego pracownika użyto specjalistycznego sprzętu. Sprowadzono podnośnik hydrauliczny specjalnie z Chorzowa, aby bezpiecznie go ściągnąć. Zastosowano również zaawansowane techniki alpinistyczne.
Oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Mikołowie przekazał szczegóły dotyczące przeprowadzonej akcji. Na szczęście, poza wychłodzonym mężczyzną, nikt inny nie ucierpiał w zdarzeniu.
Stan zdrowia poszkodowanego pracownika
Mężczyzna, natychmiast po sprowadzeniu na dół, został objęty opieką medyczną. Bezpośrednio z miejsca zdarzenia przetransportowano go do szpitala. Jego stan zdrowia jest stabilny i nie zagraża życiu.
Działania ratownicze na terenie kopalni Budryk w Ornontowicach zakończyły się o godzinie 3:20 nad ranem. Wszystkie zaangażowane jednostki powróciły do swoich baz po pomyślnie przeprowadzonej operacji.
Śledztwo w sprawie przyczyn zawalenia
Obecnie na miejscu katastrofy pracuje specjalna komisja. Jej zadaniem jest dokładne oszacowanie strat materialnych wynikłych z zawalenia konstrukcji. Komisja ma również za zadanie ocenić, co mogło przyczynić się do tego groźnie wyglądającego zdarzenia.
Trwa szczegółowe śledztwo, które ma wyjaśnić dokładne przyczyny zawalenia się zbiornika na węgiel. Wnioski z dochodzenia mają zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.