Kierowali ruchem bez uprawnień. Kto odpowie za drogowy paraliż w Kościanie?

2025-12-11 11:06

Niespodziewany chaos na drodze w Kościanie zaskoczył kierowców, gdy okazało się, że osoby kierujące ruchem podczas zaplanowanych prac drogowych nie posiadały do tego wymaganych uprawnień. Interwencja policji ujawniła poważne zaniedbania, a konsekwencje dla odpowiedzialnego kierownika robót mogą być dotkliwe, sięgając nawet 30 tysięcy złotych kary. Sprawa trafiła już do Państwowej Inspekcji Pracy, co zwiastuje dalsze konsekwencje prawne.

Stos białych kartek papieru ułożony na ciemnoszarym, lekko teksturowanym blacie. Na wierzchu stosu leży czarny długopis z metalową, srebrną końcówką i klipsem, umieszczony pod lekkim kątem. Obraz ma płytką głębię ostrości, z długopisem i wierzchem stosu papieru w centrum uwagi, podczas gdy reszta tła jest rozmyta. Oświetlenie pada z lewej strony, tworząc subtelne cienie i akcentując fakturę powierzchni.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Stos białych kartek papieru ułożony na ciemnoszarym, lekko teksturowanym blacie. Na wierzchu stosu leży czarny długopis z metalową, srebrną końcówką i klipsem, umieszczony pod lekkim kątem. Obraz ma płytką głębię ostrości, z długopisem i wierzchem stosu papieru w centrum uwagi, podczas gdy reszta tła jest rozmyta. Oświetlenie pada z lewej strony, tworząc subtelne cienie i akcentując fakturę powierzchni.

Kto kierował ruchem w Kościanie?

Drogowy koszmar w Kościanie rozegrał się w miniony poniedziałek, 8 grudnia, gdy po godzinie szesnastej do policjantów zaczęły napływać zgłoszenia o sporym zamieszaniu w rejonie ulicy Gostyńskiej. Planowe prace drogowe, zamiast usprawniać, tylko piętrzyły utrudnienia, a kierowcy z niedowierzaniem obserwowali to, co działo się na skrzyżowaniu. Metody zarządzania ruchem dalekie były od jakichkolwiek standardów, wzbudzając niepokój i frustrację wśród zmotoryzowanych mieszkańców.

Interwencja funkcjonariuszy szybko ujawniła szokujące szczegóły. Okazało się, że dwie osoby, które miały panować nad natężeniem ruchu, same działały niezgodnie z przepisami. Brak odpowiedniego oznakowania i przede wszystkim brak wymaganych uprawnień do kierowania ruchem to tylko wierzchołek góry lodowej. Tego rodzaju zaniedbania stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego, dlatego reakcja służb była natychmiastowa i stanowcza.

"Na miejscu policjanci ustalili, że ruchem kierowały dwie osoby. Jedna z nich nie posiadała wymaganego oznakowania – brakowało zarówno kamizelki odblaskowej, jak i tarczy do zatrzymywania pojazdów. Dodatkowo policjanci stwierdzili, że obie osoby wykonywały czynności związane z kierowaniem ruchem bez wymaganych do tego uprawnień. W związku z popełnionymi wykroczeniami osoby te zostały ukarane mandatami karnymi, a ich działania zostały przerwane" – mówi Jarosław Lemański, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.

Co poszło nie tak na Gostyńskiej?

To nie pierwszy raz, kiedy niewłaściwe zarządzanie pracami drogowymi prowadzi do kuriozalnych sytuacji i złości kierowców. Niezachowanie podstawowych procedur, takich jak upewnienie się, że osoby kierujące ruchem posiadają stosowne kwalifikacje, to kardynalny błąd. W efekcie, zamiast płynnego przebiegu prac, Kościan doświadczył niepotrzebnego paraliżu. Pytanie o nadzór nad realizacją tak kluczowych dla miasta inwestycji pozostaje otwarte.

Problem braku uprawnień u osób kierujących ruchem drogowym nie tylko bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo, ale także budzi wątpliwości co do rzetelności całej organizacji prac. Czy podobne sytuacje zdarzały się wcześniej? Jakie mechanizmy kontroli powinny zapobiegać takim incydentom? Cała sytuacja rzuca cień na jakość przygotowania i egzekwowania standardów podczas miejskich remontów.

Jakie konsekwencje czekają winnych?

Policjanci, po przerwaniu nielegalnych działań, nie poprzestali na wystawieniu mandatów osobom bezpośrednio zaangażowanym w kierowanie ruchem. Sprawa, zgodnie z procedurami, została niezwłocznie przekazana do Państwowej Inspekcji Pracy, która ma zbadać szerszy kontekst zaniedbań. Groźba surowej grzywny, sięgającej od tysiąca do nawet 30 tysięcy złotych, zawisła nad kierownikiem robót odpowiedzialnym za zlecenie i organizację tych feralnych działań.

Kary finansowe to jedno, ale reputacyjne skutki takiej wpadki mogą być znacznie dotkliwsze. Incydent w Kościanie stanowi przestrogę dla wszystkich podmiotów realizujących publiczne zlecenia, przypominając o bezwzględnej konieczności przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Rzetelność i profesjonalizm to fundamenty, na których powinny opierać się wszelkie przedsięwzięcia na drogach, a ich brak skutkuje nie tylko mandatami, ale i utratą zaufania społecznego.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.