Spis treści
Wzrost liczby Dian w PZŁ
W Polskim Związku Łowieckim (PZŁ) systematycznie rośnie liczba kobiet aktywnie zaangażowanych w myślistwo. W 2010 roku zrzeszonych było 1650 Dian, co wskazywało na stosunkowo niewielką, lecz obecną grupę. Trend wzrostowy kontynuował się, osiągając 2500 członkiń pięć lat później, w 2015 roku.
Obecnie szeregi PZŁ zasilają 5457 kobiet, co świadczy o znacznej dynamice wzrostu zainteresowania łowiectwem wśród pań. Joanna Krużel, rzeczniczka prasowa PZŁ i sama będąca Dianą, podkreśla, że kobiety mają w związku takie same zadania, obowiązki i prawa jak mężczyźni, co sprzyja równouprawnieniu w tej dziedzinie.
"W 2010 r. w Polskim Związku Łowieckim zrzeszonych było 1650 Dian, pięć lat później 2500, obecnie jest to 5457 kobiet – mówi Joanna Krużel, rzeczniczka prasowa PZŁ i jednocześnie Diana. – Kobiety mają takie same zadania, obowiązki i prawa jak mężczyźni - dodaje."
Co przyciąga kobiety do myślistwa?
Jednym z głównych powodów, dla których kobiety decydują się na myślistwo, jest głębokie obcowanie z naturą i leśnym ekosystemem. Urszula Sokólska, Łowcza Okręgowa z PZŁ w Łomży, wspomina, że jej pasja wywodzi się z dziecięcych wędrówek po lesie z ojcem, co ukształtowało jej miłość do boru i jego odgłosów, szczególnie o poranku i wieczorem.
Diany podkreślają również znaczenie odpowiedzialnego podejścia do pozyskiwania mięsa. Świadomość, że mięso pochodzi od prawdziwych zwierząt, wymusza strzelanie w sposób minimalizujący cierpienie. Kobiety polujące same zajmują się sprawianiem tuszy, oskórowywaniem i dzieleniem na porcje, co wymaga determinacji i braku sentymentów.
Wartość mięsa z dziczyzny
Kobiety w myślistwie zwracają uwagę na wysoką jakość mięsa pochodzącego z dziczyzny. Jest ono cenione za smak, niską kaloryczność oraz brak antybiotyków i konserwantów, co stanowi istotną alternatywę dla produktów sklepowych. Urszula Sokólska podkreśla, że dzięki myślistwu może zapewnić swojej matce, leczonej onkologicznie, zdrowe produkty.
Dla pani Urszuli możliwość pozyskania czystego, ekologicznego mięsa jest priorytetem, a rosół z bażanta to jedno z jej ulubionych dań. Troska o zdrową dietę dla rodziny stanowi silną motywację dla wielu kobiet, które decydują się na aktywny udział w łowiectwie i samodzielne pozyskiwanie żywności.
"- Mam mamę leczoną onkologicznie. Cieszę się, że mogę jej zapewnić najlepszej jakości produkty, bez żadnej chemii. Poza tym rosół z bażanta jest pyszny – mówi Urszula Sokólska."
Trofea myśliwskie Dian
Urszula Sokólska, będąca mistrzem strzeleckim, poluje na różnorodne zwierzęta łowne. Wspomina, że jedno z jej najważniejszych polowań dotyczyło dzika, którego musiała wyciągnąć z głębokiego rowu w miejscu doskonale znanym z dziecięcych wędrówek z ojcem. Takie momenty łączą pasję łowiecką z osobistymi wspomnieniami i bliskością natury.
W kontekście trofeów, pani Sokólska za najcenniejsze uważa wyeliminowanie chorych jeleni ze stada oraz upolowanie typowego myłkusa – samca sarny o nietypowym porożu. Wyjaśnia, że był to stary rogacz szydlarz, który ze względu na ostre, szydłowate parostki, stanowił zagrożenie dla innych osobników w stadzie, raniąc je śmiertelnie podczas walk.
Rola szydlarza w stadzie
Wada genetyczna, choroba lub wypadek mogą prowadzić do nietypowego rozwoju poroża u jeleni, tworząc parostki przypominające ostre szydła. Taki jeleń, nazywany szydlarzem, staje się zabójcą w stadzie, raniąc śmiertelnie przeciwników podczas walk. Eliminacja takich osobników jest działaniem na rzecz zdrowia i bezpieczeństwa populacji.
Urszula Sokólska podkreśla, że wyeliminowanie osobnika szydlarza przyczynia się do ochrony innych rogaczy. Działania myśliwych, takie jak selekcja chorych lub agresywnych zwierząt, są częścią racjonalnej gospodarki leśnej i mają na celu utrzymanie zdrowej równowagi w ekosystemie, co jest kluczowym elementem łowiectwa.
Obserwacja natury i kulinaria
Myślistwo dla wielu kobiet to nie tylko polowanie, ale również głęboka obserwacja dzikich zwierząt i delektowanie się samym obcowaniem z przyrodą. Diany często spędzają czas w lesie z innymi myśliwymi, nie strzelając, lecz po prostu podziwiając faunę i florę, co świadczy o ich szacunku dla środowiska naturalnego.
Nieodłącznym elementem kultury łowieckiej jest także sztuka kulinarna związana z przyrządzaniem dziczyzny. Urszula Sokólska jest mistrzynią w tej dziedzinie, podkreślając konieczność skruszenia mięsa poprzez marynowanie go w przyprawach, takich jak majeranek czy jałowiec, nawet przez dwa dni, co wydobywa z niego pełnię smaku.
Popisowe dania z dzika
W domu Urszuli Sokólskiej preferuje się mięso dzika czy jelenia, natomiast sarnina nie cieszy się popularnością ze względu na swój słodkawy posmak. Jej dzieci szczególnie przepadają za popisowymi daniami z polędwiczek z dzika lub jelenia, serwowanych z konfiturą z żurawiny.
Pani Urszula wyjaśnia, że polędwiczki należy krótko obsmażyć, aby zamknąć w nich soki, a następnie dusić. Do sosu dodaje się konfiturę z żurawiny, co tworzy wspaniałe połączenie smaków, doceniane przez jej rodzinę i będące przykładem kulinarnych umiejętności Dian w zakresie przetwarzania dziczyzny.
Jak zostać Dianą?
Droga do zostania Dianą jest procesem wymagającym czasu, wysiłku i nakładów finansowych. Kandydatka musi najpierw odbyć roczny staż w kole łowieckim, który obejmuje liczne pobyty z opiekunem w łowisku, mające na celu poznanie zachowań zwierzyny, populacji oraz gatunków zamieszkujących lasy.
Po zakończeniu stażu przyszła Diana przechodzi kurs prowadzony przy zarządzie okręgowym PZŁ, który kończy się trudnym egzaminem. W ramach kursu myśliwi poznają szeroki zakres wiedzy, w tym ustawę o broni i amunicji, statut PZŁ, podstawy weterynarii, choroby zwierząt łownych oraz zasady pierwszej pomocy przedmedycznej.
Wymogi i odpowiedzialność
Zakres szkolenia jest bardzo szeroki i obejmuje zagadnienia dotyczące racjonalnego korzystania z gospodarki leśnej oraz ochrony przyrody. Urszula Sokólska podkreśla, że kurs uczy przyszłych myśliwych odpowiedzialności i właściwego zachowania w łowisku, co jest kluczowe dla zrównoważonego łowiectwa. Zajęcia praktyczne na strzelnicy i treningi doskonalą umiejętności manualne.
Przed uzyskaniem uprawnień łowieckich, przyszli myśliwi muszą przejść również szereg badań psychologicznych i psychiatrycznych, co ma na celu zapewnienie, że osoby posługujące się bronią są stabilne emocjonalnie i odpowiedzialne. Łowiectwo, jak podkreśla pani Sokólska, to dziś nie tylko pasja, ale także styl życia, niosący za sobą dużą odpowiedzialność.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.