Koksowniki wracają na przystanki. Czy to ostatni krzyk techniki czy retro powrót do przeszłości?

2026-01-09 11:51

W obliczu nadchodzących siarczystych mrozów, które mają ściąć termometry nawet do minus piętnastu stopni, Ostrów Wielkopolski podjął decyzję o rozstawieniu koksowników przy najbardziej uczęszczanych przystankach autobusowych. To niecodzienne rozwiązanie ma zapewnić pasażerom choć chwilę wytchnienia od przenikliwego chłodu, zanim nadjedzie długo wyczekiwany transport publiczny.

Metalowy piecyk o ciemnoszarym kolorze stoi na chodniku wyłożonym kostką brukową. W jego drzwiczkach widać trzy pionowe, prostokątne otwory emitujące czerwone światło, a poniżej, tuż nad podstawą, znajduje się poziomy, podłużny otwór również świecący na czerwono. W tle, rozmyte, widoczny jest przystanek autobusowy z przezroczystymi ścianami i ciemnym dachem, a także niebieski znak przystankowy po lewej stronie. Na szarym, jednolitym niebie widoczne są pojedyncze, białe płatki śniegu, które delikatnie opadają na chodnik i piecyk.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Metalowy piecyk o ciemnoszarym kolorze stoi na chodniku wyłożonym kostką brukową. W jego drzwiczkach widać trzy pionowe, prostokątne otwory emitujące czerwone światło, a poniżej, tuż nad podstawą, znajduje się poziomy, podłużny otwór również świecący na czerwono. W tle, rozmyte, widoczny jest przystanek autobusowy z przezroczystymi ścianami i ciemnym dachem, a także niebieski znak przystankowy po lewej stronie. Na szarym, jednolitym niebie widoczne są pojedyncze, białe płatki śniegu, które delikatnie opadają na chodnik i piecyk.

Powrót do tradycji w walce z zimnem

Kiedy prognozy pogody alarmują o nadchodzących siarczystych mrozach, sięgających nawet minus piętnastu stopni Celsjusza, władze miast stają przed nie lada wyzwaniem. W Ostrowie Wielkopolskim zdecydowano się na krok, który dla wielu może wydawać się zaskakujący, a dla innych – nostalgiczny powrót do nieco zapomnianych rozwiązań. Mowa o koksownikach, które ponownie zagościły przy miejskich przystankach autobusowych, mając za zadanie chronić mieszkańców przed arktycznym chłodem.

Decyzja o rozstawieniu tych prymitywnych, lecz skutecznych piecyków, nie jest podyktowana sentymentem, a czystą pragmatyką. W erze globalnego ocieplenia, nagłe uderzenia zimy bywają brutalne i wymagają natychmiastowych reakcji, zwłaszcza w kontekście komfortu i zdrowia mieszkańców korzystających z komunikacji miejskiej. To proste rozwiązanie, choć może budzić pytania o nowoczesność, potrafi zapewnić doraźne ciepło w oczekiwaniu na spóźniający się autobus.

"W związku z tym, że zbliżają się większe mrozy, sięgające do minus 15 stopni, zdecydowaliśmy się, żeby rozstawić koksowniki przy przystankach autobusowych, w naszej ocenie, najbardziej uczęszczanych. Tak, by pasażerowie mogli się ogrzać, w oczekiwaniu na autobus" - mówi sekretarz miasta, Krystian Kaczmarek.

Gdzie szukać ratunku przed ostrym mrozem?

Władze Ostrowa, świadome potrzeb mieszkańców, nie pozostawiły wyboru miejsc, gdzie staną koksowniki, przypadkowi. Sekretarz miasta, Krystian Kaczmarek, podkreślił, że punkty te zostały wybrane z myślą o największej frekwencji pasażerów, co ma maksymalizować korzyści płynące z tej inicjatywy. To strategiczne rozmieszczenie ma zapewnić dostęp do ciepła tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne, zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy na autobusy czekają tłumy.

Wśród wskazanych lokalizacji znalazły się między innymi przystanek obok kościoła pod wezwaniem świętego Antoniego na ulicy Raszkowskiej, co sugeruje przemyślany wybór punktów orientacyjnych. Nie zabrakło również koksowników na ulicy Głogowskiej, tuż przy Parku Kilińskiego, a także na ulicy Towarowej, obok dawnego budynku SOK-istów. Ostatni punkt to ulica Konopnickiej, w pobliżu popularnego "Zieleniaka", co świadczy o pokryciu kluczowych arterii miasta.

"To są też miejsca na ulicy Głogowskiej przy Parku Kilińskiego, na ulicy Towarowej przy byłym budynku SOK-istów oraz na ulicy Konopnickiej przy Zieleniaku" - dodaje sekretarz.

Kiedy koksowniki będą grzać mieszkańców Ostrowa?

Decyzja o uruchomieniu koksowników to jedno, ale ich efektywne funkcjonowanie to inna kwestia, która wymaga logistycznego planowania. Miasto zapewnia, że ogień w nich będzie podtrzymywany przez większą część dnia, dając realne wsparcie osobom oczekującym na komunikację miejską. To szczególnie ważne w kontekście długich godzin pracy czy powrotów ze szkół, kiedy niskie temperatury potrafią dać się we znaki nawet najbardziej odpornym.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez władze, koksowniki mają być rozpalone każdego ranka i utrzymywać ciepło aż do godziny 23. To rozwiązanie tymczasowe, ale niezwykle istotne w obliczu przewidywanych rekordowych mrozów, które mają nawiedzić region. Oby tylko ten ogień w koksownikach nie okazał się przysłowiową iskrą na tle większych, systemowych problemów z miejską infrastrukturą ciepłowniczą, ale na razie ma stanowić solidne wsparcie dla pasażerów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.