Spis treści
Proponowane zmiany w Kodeksie karnym
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który zakłada usunięcie kary więzienia za publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do obrzędów religijnych. Zmiana ta pozostawi jedynie karę grzywny oraz ograniczenia wolności jako możliwe sankcje. Obecne przepisy przewidują możliwość pozbawienia wolności do lat dwóch za tego typu przestępstwa.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek potwierdził determinację resortu w dążeniu do wprowadzenia tych modyfikacji. Projekt znajduje się w wstępnej fazie prac, a jego dokumentacja została już przekazana do uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji publicznych. Celem nowelizacji jest dostosowanie polskiego prawa do międzynarodowych standardów i orzeczeń sądów.
"Taki projekt jest, nie będzie za to groziła już kara więzienia, nie będzie można tymczasowo aresztować" – powiedział minister.
Dostosowanie do orzecznictwa europejskiego
Resort sprawiedliwości uzasadnia proponowane zmiany koniecznością implementacji międzynarodowego orzecznictwa do polskiego systemu prawnego. Polska ma obowiązek dostosować swoje przepisy do wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), który w przeszłości uznawał karę więzienia za obrazę uczuć religijnych za zbyt surową. Podkreślono, że działania te mają na celu zachowanie ochrony wartości religijnych i porządku publicznego.
Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczyło również, że Polska konsekwentnie broni wolności słowa, jednocześnie przeciwdziałając nienawiści i dyskryminacji. Realizacja zobowiązań wynikających z praw człowieka stanowi kluczowy element uzasadnienia dla tej nowelizacji Kodeksu karnego. Ma to zapewnić równowagę między wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych.
Sprawa Dody i wyrok ETPCz
Jednym z przykładów, do których odniósł się minister Waldemar Żurek, była sprawa Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda. W 2012 roku artystka została skazana na grzywnę za obrazę uczuć religijnych, co było szeroko komentowane w mediach. W 2015 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że karanie grzywną za takie przestępstwo jest zgodne z polską konstytucją.
Jednak w 2022 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) wydał orzeczenie, w którym stwierdził naruszenie przez Polskę art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka. ETPCz uznał, że zagrożenie karą dwóch lat pozbawienia wolności jest zbyt dolegliwe w kontekście prawa do swobodnego wyrażania opinii. To rozstrzygnięcie miało bezpośredni wpływ na obecne propozycje zmian w prawie.
"Ja sam jestem człowiekiem, który ma korzenie chrześcijańskie i jestem absolutnym wrogiem obrażania uczuć religijnych. Natomiast w tym wyroku sąd europejski powiedział, że dwa lata pozbawienia wolności w zagrożeniu karą to jest za taki rodzaj przestępstwa zbyt surowo" – wskazał minister.
Kontrowersje w koalicji rządzącej?
Projekt nowelizacji wywołuje dyskusje wewnątrz koalicji rządzącej. Minister Waldemar Żurek przyznał, że istnieją głosy sprzeciwu wobec proponowanych zmian, w tym ze strony wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ta wewnętrzna debata wskazuje na złożoność tematu i różne perspektywy polityczne oraz prawne.
Pomimo sprzeciwów minister Żurek podkreślił konieczność szanowania rozstrzygnięć sądów europejskich, które są integralną częścią europejskiego wymiaru sprawiedliwości. Zaznaczył, że ministerstwo będzie bronić osób, których uczucia religijne są naruszane, ale w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami. Dalszy los projektu jest przedmiotem publicznej dyskusji.
Czy krzyż może zniknąć ze szkoły?
Minister Żurek odniósł się także do niedawnej sprawy nauczycielki z Pomorza, która miała usunąć krzyż z sali lekcyjnej. Według jego oceny, w przypadku podobnych incydentów, nowelizacja Kodeksu karnego zapewniłaby odpowiednie sankcje, ale bez kary pozbawienia wolności.
Wskazał, że osoba uznana za winną takiego czynu nie musiałaby iść do więzienia, ale zapłaciłaby grzywnę i zostałaby odnotowana w rejestrze. Taki wpis mógłby skutkować utrudnieniami w znalezieniu zatrudnienia w wielu instytucjach publicznych. Minister podkreślił, że Polska jest państwem świeckim, ale należy szanować tradycje i wartości, jeśli rodzice i uczniowie zgadzają się na obecność krzyża.
"Więc ja uważam, że trzeba szanować polską tradycję, trzeba szanować uczucia religijne, trzeba bronić takie osoby, ale to nie musi być zagrożenie karą pozbawienia wolności, bo za chwilę ktoś powie: mnie się nie podoba, że buddyści tutaj prezentują swoje poglądy, no to skażmy kogoś, kto neguje buddyzm, na karę więzienia. No to jest bezsens" – zaznaczył Waldemar Żurek.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.