Spis treści
Wywiad Marty Nawrockiej w TVN24
Decyzja Marty Nawrockiej o udzieleniu wywiadu stacji TVN24 wzbudziła znaczące zaskoczenie w środowisku politycznym. Była to pierwsza taka rozmowa dla medium często krytycznego wobec prezydenckiego otoczenia. Wielu obserwatorów sceny politycznej odebrało ten krok jako istotny gest otwarcia. Dyskusja, którą przeprowadziła z dziennikarką Joanną Kryńską, odbiła się szerokim echem wśród komentatorów.
Rozmowa dotyczyła między innymi pracy pierwszej damy w Krajowej Administracji Skarbowej, a także kwestii światopoglądowych, które później stały się głównym tematem publicznych dyskusji. Opinie na temat wystąpienia Nawrockiej były podzielone: część osób chwaliła jej odwagę i chęć dialogu z inną stacją niż prawicowe media, podczas gdy inni wskazywali na jej rzekome zagubienie i zdenerwowanie przed kamerami.
"Miałem możliwość poznać i porozmawiać z Martą Nawrocką, odbieram ją jako osobę, która jest ciepła i serdeczna. Nie zazdroszczę jej, praktycznie z dnia na dzień musiała zostawić swoje „stare życie” i wejść w zupełnie inne, nieznane dotąd otoczenie - oczekiwania są ogromne" - napisał z wyrozumiałością poseł Łukasz Litewka.
Fala krytyki po emisji programu
Po emisji wywiadu z Martą Nawrocką w TVN24 natychmiast wybuchła burza komentarzy, niestety, wiele z nich miało charakter hejterski. Choć pojawiły się również głosy wsparcia, takie jak te od posła Łukasza Litewki, dominowały ostre oceny. Publiczna debata szybko przeniosła się do mediów społecznościowych, gdzie formułowano zarówno konstruktywne, jak i obraźliwe opinie na temat wystąpienia pierwszej damy.
Wśród licznych krytycznych wpisów, szczególnie wyróżniła się publikacja znanej pisarki Manueli Gretkowskiej. Jej komentarz, opublikowany w internecie, zawierał szereg ostrych ocen dotyczących zarówno wyglądu, jak i kompetencji Marty Nawrockiej. Pisarka nie szczędziła słów krytyki, wzbudzając dalsze kontrowersje.
„Wstawili ją do scenografii kapiącej złotem, ustrojonej kwieciem jakby nie było innego kadru z pałacu tylko kaplica pogrzebowa w Las Vegas. Pięknie się to komponowało z jej hobby: oprócz rodziny lubi poświęcać czas strzelaniu, nie biciu po mordach w ustawkach. Szacun. Nadawałaby się na ochroniarkę prawdziwej pary prezydenckiej – Trzaskowskich, a jeszcze lepiej Anne Appelbaum z mężem. (...) Ktoś jednak postanowił ocieplić wizerunek prezydentowej. Tylko dlaczego słomą? (...) W głowie prezydentowej głębsze myśli się raczej nie kłębią, nie jest Lecem z "Myśli nieuczesanych". Więcej czasu niż przygotowanie intelektualne zajęło maskowanie tego czesaniem i prasowanie jej włosów, żeby się nie ruszały gdy zarzucała nerwowo głową łowiąc nią coś sensownego” - napisała Manuela Gretkowska.
Czy były radny PiS przekroczył granice?
Jeszcze dalej w swoich działaniach posunął się Marek Zagrobelny, były radny Prawa i Sprawiedliwości. Zagrobelny, który sam siebie określa jako "byłego wieloletniego i skutecznie wyleczonego PiS-owca", znany jest również jako autor książek o skrajnej prawicy i pasjonat skandynawskiej rzeczywistości. Jego reakcja na wywiad z pierwszą damą wywołała powszechne oburzenie.
Były radny opublikował w sieci ordynarną przeróbkę zdjęcia Marty Nawrockiej, na której jej twarz przypominała twarz ofiary przemocy, z dodanym napisem: "Proszę o łatwiejszy zestaw pytań". Grafikę opatrzył krótkim komentarzem: "Na drugi dzień po wywiadzie dla TVN". Mimo natychmiastowej krytyki internautów, którzy wskazywali na okrucieństwo publikacji, Marek Zagrobelny nie usunął swojego wpisu.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.