Spis treści
Kryzys w PG Silesia
Śląskie górnictwo, od lat balansujące na krawędzi, znów staje w obliczu poważnego kryzysu, tym razem w prywatnej kopalni PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Trwające od ośmiu dni podziemne protesty górników oraz trwające w Katowicach posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników to echo narastających problemów branży. Stawką są miejsca pracy ponad 750 osób, którym grożą masowe zwolnienia grupowe, co budzi obawy o przyszłość wielu rodzin.
Minister energii Miłosz Motyka uczestniczy w tych kluczowych rozmowach, jednak jego początkowe stanowisko jasno wskazuje na granice interwencji państwa. W tle toczy się zacięta debata o tym, kto ponosi odpowiedzialność za prywatne przedsiębiorstwo, które choć korzystało z publicznego wsparcia, teraz stoi w obliczu restrukturyzacji. Czy obietnice socjalne dla górników zostaną spełnione, czy jednak ciężar decyzji spadnie wyłącznie na właściciela?
"Państwo nie może dziś przejmować odpowiedzialności za decyzje właściciela, który korzystał z publicznego wsparcia, a teraz konsekwencje miałyby spaść na wszystkich podatników. Nie będę uczestniczył w spotkaniach wykorzystywanych do bieżącej gry politycznej. Rozmawiam z pracownikami, nie z partyjnymi rzecznikami" – napisał minister na swoim profilu na Facebooku.
Minister stawia sprawę jasno
Słowa ministra Motyki, choć stanowcze, odbijają się szerokim echem w środowisku górniczym i politycznym. Już w niedzielę wyraźnie zaznaczył w mediach społecznościowych, że jego udział w poniedziałkowym spotkaniu ma służyć wypracowaniu konkretnych rozwiązań, a nie politycznym przepychankom. Podkreślono, że odpowiedzialność za obecny impas spoczywa przede wszystkim na właścicielu zakładu, co stawia protestujących w trudnej sytuacji negocjacyjnej.
To nie pierwszy raz, gdy rządzący dystansują się od problemów prywatnych podmiotów, powołując się na zasady rynkowe. Jednakże, specyfika branży górniczej i jej historyczne znaczenie dla regionu Śląska sprawiają, że oczekiwania wobec państwa są zawsze wysokie. Tym razem, jak widać, twarda linia resortu może oznaczać, że górnicy z PG Silesia będą musieli walczyć o swoje prawa na innych frontach, niż tylko przy stole negocjacyjnym.
Żądania pod ziemią
Podczas gdy w Katowicach trwają burzliwe debaty, pod ziemią w kopalni w Czechowicach-Dziedzicach niezmiennie trwa protest. Około dwudziestu górników od ośmiu dni nie wyjechało na powierzchnię, symbolicznie manifestując swoje niezadowolenie i determinację. Tomasz Szpyrka, przewodniczący związku „Kadra”, kategorycznie zaznacza, że akcja nie jest formalnym strajkiem, a kopalnia, mimo obecności protestujących, utrzymuje ciągłość wydobycia.
Górnicy zajęli bezpieczny rejon, oczekując na konkretne decyzje, które mogą zaważyć na ich przyszłości. Wcześniejsza propozycja ministra Motyki, aby zawiesić protest i wznowić rozmowy po 6 stycznia, spotkała się ze zdecydowaną odmową. Załoga jasno komunikuje, że nie zamierza rezygnować z nacisku, dopóki ich kluczowe postulaty nie zostaną spełnione i nie uzyskają pisemnych gwarancji.
Osłony socjalne – kluczowy postulat
Lista żądań protestujących jest długa i precyzyjna, koncentrując się przede wszystkim na kwestii osłon socjalnych. Górnicy domagają się pilnych zmian w znowelizowanej ustawie górniczej, aby zagwarantować sobie dostęp do świadczeń przysługujących obecnie tylko pracownikom państwowych kopalń. Przepisy te, mające wejść w życie od 2026 roku, ewidentnie pomijają prywatne podmioty takie jak PG Silesia, co jest kością niezgody.
Załoga apeluje do Sejmu o przyjęcie stosownej poprawki do końca stycznia 2024 roku, co pozwoliłoby objąć ich państwowym parasolem ochronnym w przypadku likwidacji zakładu. Ponadto, od Grupy Bumech, właściciela kopalni, oraz zarządcy sądowego oczekują pisemnych gwarancji braku konsekwencji dla protestujących oraz ustalenia konkretnego terminu wypłaty nagrody barbórkowej. To walka nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa i godność.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.