Spis treści
Groźny wypadek w Markach
Poważne zderzenie pojazdów miało miejsce w podwarszawskich Markach, w powiecie wołomińskim, w Wielki Piątek, 3 kwietnia. Do zdarzenia doszło w godzinach szczytu na skrzyżowaniu ulic Bandurskiego i Piłsudskiego. Rozpędzone BMW uderzyło w autobus komunikacji miejskiej, co doprowadziło do przewrócenia autobusu na bok.
Na nagraniach z miejsca wypadku widoczne jest, jak jedna z pasażerek autobusu została wyrzucona na ulicę wskutek zderzenia. Łącznie w tym zdarzeniu rannych zostało osiem osób, w tym wspomniana pasażerka, która odniosła najpoważniejsze obrażenia. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi, co potwierdziły przeprowadzone badania.
Zatrzymanie kierowcy BMW i dozór policyjny
Policjanci natychmiast zatrzymali kierowcę samochodu marki BMW biorącego udział w wypadku. Po wstępnych przesłuchaniach mężczyzna został zwolniony do domu. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Działania te podjęto w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Śledztwo w sprawie tego wstrząsającego wypadku rozpoczęła Prokuratura Rejonowa w Wołominie w sobotę, 4 kwietnia. Głównym celem postępowania jest wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, w którym pasażerka autobusu doznała ciężkich obrażeń ciała. Prokuratura zgromadziła już obszerny materiał dowodowy.
Jakie dowody zgromadziła prokuratura?
Wśród zebranych dowodów znalazły się oględziny miejsca wypadku oraz szczegółowe oględziny obu uszkodzonych pojazdów. Śledczy przesłuchali również świadków zdarzenia, aby ustalić jego przebieg. Kluczowym elementem jest także opinia biegłego dotycząca stanu zdrowia pokrzywdzonej, która doznała najpoważniejszych obrażeń. Analizie poddano także zapisy z rejestratorów pojazdów, które znajdowały się w pobliżu miejsca kolizji.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokuratura podjęła decyzję o przedstawieniu zarzutów kierowcy BMW. Materiały te dały wystarczające podstawy do formalnego oskarżenia mężczyzny. Jest to kolejny etap w procesie prawnym mającym na celu ustalenie pełnej odpowiedzialności za zdarzenie.
"Prokurator zarzucił mężczyźnie kierującemu pojazdem marki BMW, że naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nie zachował szczególnej ostrożności, nie dostosował techniki i taktyki jazdy oraz prędkości do panujących warunków drogowych oraz nie zastosował się do sygnału świetlnego, wjechał na skrzyżowanie i doprowadził do zderzenia z autobusem komunikacji miejskiej i nieumyślnie spowodował ciężkie obrażenia ciała u jednej z pasażerek autobusu. Czyn ten został zakwalifikowany z art. 177 § 2 k.k. (spowodowania wypadku drogowego, w którym inna osoba doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - red.) zagrożony karą do 8 lat pozbawienia wolności" - poinformowała prok. Karolina Staros, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.
Kierowca przyznał się do winy?
Podejrzany kierowca BMW podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył krótkie wyjaśnienia. Jest to istotny element w toku prowadzonego śledztwa, który może wpłynąć na dalszy przebieg postępowania. Przyznanie się do winy to często kluczowy moment w sprawach karnych.
Prokurator Staros zaznaczyła, że w dalszej części postępowania będzie kontynuowane uzupełnianie materiału dowodowego. Obejmie ono między innymi szczegółowe ustalenie obrażeń pozostałych osób, które brały udział w wypadku. Niezbędne będzie także uzyskanie opinii biegłych z zakresu techniki samochodowej oraz rekonstrukcji i badań wypadków komunikacyjnych.
"W dalszym toku postępowania będzie uzupełniany materiał dowodowy w zakresie obrażeń pozostałych osób biorących udział w zdarzeniu, konieczne będzie również uzyskanie opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej oraz z zakresu rekonstrukcji i badań wypadków komunikacyjnych" - zaznaczyła prokurator.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.