Spis treści
Krzysztof Ziemiec dystansuje się od WOŚP
Krzysztof Ziemiec, wcześniej związany z Telewizją Polską i aktywny orędownik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, obecnie zmienił swoje stanowisko wobec inicjatywy Jerzego Owsiaka. Po zakończeniu współpracy z TVP w grudniu 2023 roku, dziennikarz kontynuuje działalność medialną na swoim kanale YouTube „Otwarta Konserwa” oraz współpracuje z RMF FM. Decyzja o dystansowaniu się od WOŚP wynika z konkretnego wydarzenia sprzed lat, które pozostawiło trwały ślad w jego pamięci. Ziemiec publicznie opisał sytuację, która miała miejsce w 2005 roku podczas finału Orkiestry.
To właśnie słowa wypowiedziane przez Jerzego Owsiaka w 2005 roku stały się przełomowym momentem w postrzeganiu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez Krzysztofa Ziemca. Dziennikarz, który wcześniej aktywnie wspierał akcję, poczuł się głęboko urażony. Opisane zdarzenie miało miejsce w studiu TVP2, gdzie Ziemiec zjawił się jako przedstawiciel „Wiadomości”. Było to dla niego doświadczenie "mocno przeżyte", które zmusiło go do refleksji nad całym przedsięwzięciem.
Wizyta w studiu TVP2 w 2005 roku
Podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2005 roku Krzysztof Ziemiec został oddelegowany do studia TVP2. Jego zadaniem było zaprezentowanie plakatu „Wiadomości”, przeznaczonego na licytację na rzecz Orkiestry. Dziennikarz wspomina, że przybył z dobrą wolą, reprezentując stację, która w tym czasie gościła Jerzego Owsiaka i poświęcała cały dzień antenowy na promocję WOŚP. Ziemiec podkreślił, że traktował swoją wizytę jako wyraz wsparcia dla szlachetnej idei Orkiestry. Nie spodziewał się jednak, jakie słowa usłyszy i jaki wpływ będą miały na jego dalsze postrzeganie akcji.
Ziemiec relacjonuje, że musiał czekać ponad godzinę, zanim Jerzy Owsiak łaskawie podszedł do niego. To długie oczekiwanie było już pierwszym sygnałem braku szacunku ze strony organizatora. Prawdziwy szok nastąpił jednak po krótkiej wymianie zdań, gdy usłyszał od Owsiaka komentarz, który głęboko go uraził. Ta sytuacja, jak zaznaczył dziennikarz, była dla niego niezrozumiała, zwłaszcza biorąc pod uwagę zaangażowanie Telewizji Polskiej w promocję finału.
"Chcecie znać całą prawdę o tym zdjęciu? To wam powiem. Zostałem wtedy wysłany do studia TVP2 jako wysłannik "Wiadomości" z plakatem reklamowym "Wiadomości", plakatem na licytację. No i teraz tak, przychodzimy z dobrej woli do człowieka, który właściwie jest gościem w naszej stacji" - rozpoczął swoje wspomnienie Krzysztof Ziemiec.
Krzysztof Ziemiec kontynuował: "Nie dość, że musiałem czekać ponad godzinę, aż gość łaskawie do mnie podejdzie, to jeszcze kiedy podszedł, na sekundę dosłownie, usłyszałem coś takiego: 'No wreszcie raz w roku przestajecie się zajmować głupotami. Nie gadacie o pierdołach, tylko mówicie o tym, co ważne'. Rozumiecie?"
Słowa Jerzego Owsiaka i ich konsekwencje
Wypowiedź Jerzego Owsiaka, w której zasugerował, że „Wiadomości” na co dzień zajmują się „głupotami” i „pierdołami”, a jedynie raz w roku mówią o tym, co „ważne”, głęboko dotknęła młodego wówczas dziennikarza. Ziemiec podkreślał w swojej relacji, że te słowa padły z ust szefa Orkiestry, która otrzymywała od Telewizji Polskiej, bezpłatnie, cały dzień czasu antenowego na promocję swojego wydarzenia. Było to dla niego jaskrawym przykładem braku szacunku i empatii.
Krzysztof Ziemiec nie ukrywa, że cała sytuacja z 2005 roku pozostawiła w nim silne negatywne wrażenie. Traktowanie go jako przedstawiciela mediów, które wspierają WOŚP, w taki lekceważący sposób, było dla niego niezrozumiałe. To doświadczenie, jak sam przyznał, bardzo mocno przeżył i na stałe zmieniło jego perspektywę wobec Jerzego Owsiaka i jego akcji. Wywołało to trwały dystans dziennikarza do tej inicjatywy.
"Te słowa usłyszał młody jeszcze wtedy dziennikarz. Dziennikarz stacji, która promowała Orkiestrę od szefa Orkiestry, która to za darmo od tej telewizji dostała cały dzień czasu antenowego. Zero szacunku, zero kultury, zero empatii. Bardzo to wtedy mocno przeżyłem, powiem Wam szczerze" - podsumował Ziemiec.
34. Finał WOŚP i dalsza krytyka
34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się w niedzielę 25 stycznia 2026 roku, również nie obył się bez krytycznych głosów. Mimo zebrania imponującej kwoty ponad 183 milionów złotych, co świadczy o ogromnym zaangażowaniu społecznym, co roku pojawiają się zarzuty wobec organizatora akcji, Jerzego Owsiaka. Sytuacja opisana przez Krzysztofa Ziemca wpisuje się w szerszy kontekst dyskusji na temat sposobu działania i komunikacji WOŚP.
Dziennikarze i publicyści, tacy jak Krzysztof Ziemiec, wykorzystują platformy internetowe, aby dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Kanał "Otwarta Konserwa" na YouTube stał się miejscem, gdzie Ziemiec wyraża swoje opinie, często odmienne od mainstreamowego nurtu. Opublikowany materiał o incydencie z 2005 roku wywołał duże zainteresowanie, co potwierdza, że wspomnienia i oceny dotyczące działań Jerzego Owsiaka nadal są tematem publicznej debaty.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.