Ksiądz Tomasz Buliński i relacja z nastolatką. Co ustalono, a czego nie wykryto?

2025-12-10 13:48

Umorzenie śledztwa dotyczącego księdza Tomasza Bulińskiego z Poznania w sprawie jego relacji z nastolatką budzi poważne kontrowersje. Prokuratura nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego, jednak w środowisku kościelnym mówi się o możliwych konsekwencjach kanonicznych. Sprawa wciąż wywołuje emocje wśród duchowieństwa i wiernych, stawiając pytania o przyszłość duchownego.

Długi korytarz, oświetlony naturalnym światłem z częściowo uchylonych drzwi po lewej stronie, prowadzi w głąb ciemności. Światło tworzy jasną smugę na podłodze, a wokół drzwi widać jaśniejsze odcienie beżu i szarości. Wzdłuż lewej ściany, obok drzwi, znajduje się okno z parapetem i grzejnikiem pod nim, a w oddali widać jeszcze jedne otwarte drzwi. Sufit korytarza jest panelowy, z widocznymi kratkami wentylacyjnymi i czujnikami dymu. Prawa strona korytarza jest w znacznej części pogrążona w ciemności, jedynie fragment ściany i ciemne drzwi są lekko widoczne.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi korytarz, oświetlony naturalnym światłem z częściowo uchylonych drzwi po lewej stronie, prowadzi w głąb ciemności. Światło tworzy jasną smugę na podłodze, a wokół drzwi widać jaśniejsze odcienie beżu i szarości. Wzdłuż lewej ściany, obok drzwi, znajduje się okno z parapetem i grzejnikiem pod nim, a w oddali widać jeszcze jedne otwarte drzwi. Sufit korytarza jest panelowy, z widocznymi kratkami wentylacyjnymi i czujnikami dymu. Prawa strona korytarza jest w znacznej części pogrążona w ciemności, jedynie fragment ściany i ciemne drzwi są lekko widoczne.

Umorzone śledztwo prokuratury

Prokuratura w Poznaniu podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa, które dotyczyło księdza Tomasza Bulińskiego. Głównym przedmiotem dochodzenia była natura jego relacji z nastolatką. Śledczy nie postawili duchownemu żadnych zarzutów, a jedynie badali, czy doszło do popełnienia czynu zabronionego. Jak wcześniej informowała „Gazeta Wyborcza”, komunikaty o „oczyszczeniu” księdza z zarzutów były nieprecyzyjne, gdyż formalnie takie zarzuty nigdy nie zostały mu przedstawione.

Zawiadomienie w tej kontrowersyjnej sprawie zostało złożone w czerwcu 2025 roku. Ksiądz Buliński poznał dziewczynę krótko po jej piętnastych urodzinach, podczas zjazdu młodzieży w Śremie. Od tamtej pory duchowny miał regularnie odbierać nastolatkę ze szkoły, zabierać ją na obiady, koncerty oraz organizować kilkudniowe wyjazdy. Te działania stanowiły podstawę do wszczęcia prokuratorskiego dochodzenia.

Co ujawniają zeznania nastolatki?

Zeznania samej nastolatki były kluczowe dla przebiegu śledztwa. Dziewczyna wskazała, że kontakty seksualne między nią a księdzem rozpoczęły się, gdy miała już szesnaście lat. Według jej oświadczeń, relacje te były dobrowolne, co okazało się istotnym czynnikiem w decyzji prokuratury. Biegły psycholog, który analizował jej relację, uznał ją za w pełni wiarygodną, co dodatkowo wsparło ustalenia śledczych.

W trakcie prowadzonego dochodzenia, prokuratura dokładnie przeanalizowała również zawartość telefonu duchownego. Przeprowadzona analiza nie ujawniła żadnych treści, które mogłyby świadczyć o popełnieniu przestępstwa. W rezultacie wszystkich zgromadzonych dowodów, rzecznik prokuratury oficjalnie potwierdził umorzenie śledztwa.

„27 listopada umorzyliśmy śledztwo z powodu braku znamion czynu zabronionego” – przekazał rzecznik prokuratury.

Czy duchowny złamał celibat?

Mimo braku podstaw do postawienia zarzutów karnych, sprawa księdza Tomasza Bulińskiego wywołuje poważne konsekwencje w Kościele katolickim. Duchowny jednoznacznie złamał ślub celibatu, co samo w sobie jest ciężkim przewinieniem w prawie kanonicznym. Co więcej, zgodnie z przepisami wprowadzonymi w 2001 roku przez Jana Pawła II, relacje seksualne kapłana z osobą poniżej osiemnastego roku życia są uznawane za ciężkie przestępstwo kanoniczne.

W tego typu sprawach o dalszych losach duchownego decyduje nie lokalna kuria, lecz bezpośrednio Watykan. Oznacza to, że ksiądz Buliński, pomimo umorzenia śledztwa karnego, wciąż może zostać surowo ukarany przez władze kościelne. W poznańskim środowisku kapłańskim toczy się intensywna dyskusja na temat zachowania księdza Bulińskiego i możliwych sankcji.

„Jeśli ktoś czuje się pomówiony, to się broni, a nie znika z radaru” – powiedział jeden z księży w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Niespodziewane zniknięcie księdza

Po ujawnieniu szczegółów relacji i toczącego się śledztwa, ksiądz Tomasz Buliński podjął kroki, które wzbudziły dodatkowe podejrzenia. Duchowny zrezygnował ze swoich dotychczasowych funkcji, usunął konta w mediach społecznościowych i znacząco ograniczył kontakt ze współpracownikami. Takie zachowanie było szeroko komentowane w środowisku kościelnym i interpretowane jako próba uniknięcia konfrontacji.

Ksiądz Buliński został wyświęcony w 1995 roku i szybko zyskał opinię duchownego o zdecydowanych, prawicowych poglądach. Od 2017 roku pełnił funkcję proboszcza parafii na osiedlu Warszawskim w Poznaniu. Był postrzegany jako protegowany biskupa Grzegorza Balcerka i miał w parafii reputację kapłana wymagającego i niechętnego sprzeciwom.

Co czeka księdza Bulińskiego?

Przed nagłym zniknięciem z internetu, ksiądz Buliński był aktywnym publicystą w mediach społecznościowych. Często wykorzystywał platformy online do krytykowania polityków opozycji, wyrażając swoje opinie w sposób bezkompromisowy. Jego nagłe wycofanie się z aktywności online zostało szeroko zauważone i stało się przedmiotem wielu spekulacji.

Mimo umorzenia śledztwa przez prokuraturę, ksiądz Buliński wciąż musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami w postaci postępowania kanonicznego. Jak zauważa „Gazeta Wyborcza”, takie postępowanie może okazać się dla niego znacznie bardziej dotkliwe niż ewentualne konsekwencje prawne. Sankcje kościelne mogą obejmować m.in. zakaz wykonywania posługi kapłańskiej, co byłoby dla duchownego najsurowszą karą.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.