Ksiądz z Niepołomic pobił rekord. Ile godzin trwała jego kolęda?

2026-01-05 11:45

Kwestia finansowania duszpasterstwa i ofiar składanych podczas wizyt duszpasterskich, czyli kolędy, niezmiennie budzi wiele emocji. Ksiądz Jarosław Chlebda z Niepołomic podzielił się swoimi doświadczeniami, opowiadając o rekordowym dniu spotkań z wiernymi. Duchowny wprost odniósł się do kwestii pieniędzy, które otrzymuje w kopertach, dziękując za realne wsparcie jego pracy.

Rzędy drewnianych, brązowych ławek wypełniają wnętrze kościoła, widoczne z perspektywy przechodzącej przez nawę główną. Na ławkach, w specjalnych uchwytach, leżą ułożone książki z okładkami w kolorach czerwonym i granatowym. W tle, na podwyższeniu, znajduje się ołtarz z białym obrusem i świecami, a za nim duże, jasne okna z witrażami. Po lewej stronie widoczny jest ambona i fragment organów lub chóru.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rzędy drewnianych, brązowych ławek wypełniają wnętrze kościoła, widoczne z perspektywy przechodzącej przez nawę główną. Na ławkach, w specjalnych uchwytach, leżą ułożone książki z okładkami w kolorach czerwonym i granatowym. W tle, na podwyższeniu, znajduje się ołtarz z białym obrusem i świecami, a za nim duże, jasne okna z witrażami. Po lewej stronie widoczny jest ambona i fragment organów lub chóru.

Rekordowa kolęda w Niepołomicach

Ksiądz Jarosław Chlebda, posługujący w parafii Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach, podzielił się w mediach społecznościowych swoimi refleksjami dotyczącymi intensywnego okresu wizyt duszpasterskich. Kapłan opisał jeden ze swoich dni kolędowych jako "rekordowy" pod względem spędzonego czasu na spotkaniach z parafianami. Duchowny podkreślił, że tego dnia poświęcił na odwiedziny w domach wiernych ponad czternaście godzin, co świadczy o jego zaangażowaniu.

Dzięki temu doświadczeniu ksiądz Chlebda mógł zaobserwować ogromną życzliwość i otwartość ze strony mieszkańców, którzy gościli go w swoich domach. Kapłan zdradził również szczegół swojej posługi, jakim jest zostawianie parafianom tradycyjnego obrazka wraz ze swoją wizytówką. Taki gest ma na celu ułatwienie przyszłego kontaktu i budowanie głębszych relacji, z nadzieją na powrót do wielu tematów "przy kawie i ciastku".

Czy ksiądz przyjmuje koperty?

Jednym z najbardziej dyskutowanych aspektów wizyt duszpasterskich, czyli kolędy, jest kwestia finansowa, a konkretnie ofiary składane w kopertach. Ksiądz Jarosław Chlebda w swoim wpisie nie unikał tego tematu, lecz odniósł się do niego w sposób bardzo bezpośredni i szczery. Kapłan przyznał, że wierni wyrażają swoją wdzięczność za całoroczną posługę również poprzez ofiary pieniężne.

Duchowny jasno wyraził swoje stanowisko wobec kwestii przyjmowania pieniędzy podczas kolędy, podkreślając brak problemu z kopertami. Podkreślił, że przyjmuje ofiary, gdy są mu składane, jednocześnie pozostawiając możliwość ich pozostawienia, jeśli taka jest wola parafian. Ta postawa świadczy o otwartości i zrozumieniu dla różnych sytuacji wiernych, zachowując transparentność w kwestii finansowej.

"Nie mam większego problemu z kopertami. Jak ktoś daje ofiarę kolędową - to biorę, a jak gdzieś trzeba koperty zostawić - to zostawiam" – stwierdził ksiądz w swoim wpisie.

Wsparcie pracy duszpasterskiej

Ksiądz Jarosław Chlebda jednoznacznie podkreślił, że otrzymane środki finansowe są dla niego niezwykle ważne i stanowią realne wsparcie w jego codziennej posłudze duszpasterskiej. Wyjaśnił, że pieniądze te są przeznaczane bezpośrednio na cele związane z funkcjonowaniem parafii i działalnością duszpasterską. W ten sposób duchowny rozwiał wszelkie spekulacje dotyczące wykorzystania ofiar.

Jego otwartość w kwestii finansów podczas kolędy ma na celu budowanie zaufania między nim a wiernymi, a także ucięcie niepotrzebnych dyskusji. Ksiądz wyraził swoją wdzięczność za każdą ofiarę, traktując ją jako wyraz wsparcia ze strony społeczności. Podkreślił, że środki te są kluczowe dla kontynuacji jego misji i efektywnej pracy.

"Bardzo za te pieniądze dziękuję, bo są realnym wsparciem mojej pracy duszpasterskiej" – dodał.

Kontrowersje wokół pieniędzy z kolędy

Ksiądz Jarosław Chlebda zdaje sobie sprawę z kontrowersji, jakie pieniądze zbierane podczas kolędy często wzbudzają w mediach i w publicznej debacie. Przyznał, że emocje towarzyszące tym dyskusjom są w pewnym stopniu zrozumiałe i świadczą o złożoności tematu. Mimo to, kapłan zakończył swój wpis głębszą refleksją, która odnosiła się do postrzegania duchownych i ich pracy, parafrazując słowa znanego poety i księdza Jana Twardowskiego. Jego refleksje mają na celu złagodzenie napięć i skierowanie uwagi na szerszy kontekst duszpasterski.

Wyraził nadzieję, że zebrane ofiary pieniężne z kolędy przyczynią się do czynienia dobra i pomogą w budowaniu lepszej rzeczywistości, podkreślając pozytywny wymiar tych środków. Zauważył także z pewną dozą ironii, jak ludzie mogą postrzegać duchownych w kontekście finansowym, wskazując na często powielane stereotypy. Słowa te nawiązują do powszechnych opinii na temat księży i ich drogi do zbawienia.

"Czasem sobie marzę, że z tego wzrośnie dobro, które piękniej przebudować trzeba" – napisał.

"A ludzie pewnie sądzą dalej, że proboszcz z wikarym za chodzenie po kolędzie nie pójdą do nieba” – dodał.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.