Kwas masłowy w zabytkowej kamienicy. Kim jest podejrzany i dlaczego to zrobił?

61-letni mieszkaniec Szczyrku S.F. został zatrzymany w związku z rozpyleniem kwasu masłowego w lokalach gastronomicznych w centrum Bielska-Białej. Incydenty te wywołały panikę, konieczność ewakuacji oraz znaczące straty materialne, w tym uszkodzenia w zabytkowej kamienicy. Śledztwo ujawniło skalę zniszczeń, a podejrzanemu grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Monumentalne schody wiodą ku górze, dominując centralną część obrazu. Wykonane są z ciemnego kamienia, a ich stopnie delikatnie rozjaśniają się od dołu ku górze. Po obu stronach schodów biegną metalowe, srebrzyste poręcze, przymocowane do ścian zbudowanych z dużych, prostokątnych płyt. U góry, w oddali, widać jasne światło przebijające się przez delikatną mgłę, oświetlającą płaską ścianę i górną poręcz.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Monumentalne schody wiodą ku górze, dominując centralną część obrazu. Wykonane są z ciemnego kamienia, a ich stopnie delikatnie rozjaśniają się od dołu ku górze. Po obu stronach schodów biegną metalowe, srebrzyste poręcze, przymocowane do ścian zbudowanych z dużych, prostokątnych płyt. U góry, w oddali, widać jasne światło przebijające się przez delikatną mgłę, oświetlającą płaską ścianę i górną poręcz.

Incydent w Bielsku-Białej

Do pierwszego zdarzenia doszło 5 stycznia 2026 roku w lokalu przy ulicy Celnej w Bielsku-Białej. W sercu miasta nieznana osoba rozpyliła substancję o wyjątkowo intensywnym i trudnym do usunięcia zapachu. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym policję oraz straż pożarną, aby zabezpieczyć teren i zbadać sytuację. Konieczna okazała się niezwłoczna ewakuacja klientów i pracowników, a także interwencja specjalistycznej firmy zajmującej się neutralizacją chemikaliów. Działania te były niezbędne do opanowania sytuacji i zapewnienia bezpieczeństwa w centrum miasta.

Eksperci szybko potwierdzili, że użyto kwasu masłowego – związku chemicznego, który w wyższym stężeniu silnie podrażnia drogi oddechowe oraz skórę. Prokuratura zaznacza, że poziom stężenia substancji nie stwarzał bezpośredniego zagrożenia życia dla osób przebywających w lokalu w chwili zdarzenia. Mimo to, skutki dla lokalnych przedsiębiorców były bardzo dotkliwe, ponieważ pomieszczenia przez długi czas nie nadawały się do ponownego użytku, generując znaczne straty finansowe.

– Ustalony mężczyzna przebywał w lokalu w czasie zdarzenia, co potwierdzają zapisy monitoringu – przekazał prok. Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Kim jest podejrzany S.F.?

Analiza szczegółowych nagrań z monitoringu pozwoliła śledczym szybko wytypować potencjalnego sprawcę tych incydentów. Zgodnie z ustaleniami policji, jest nim 61-letni S.F., mieszkaniec Szczyrku, który miał pojawić się w lokalu przy ul. Celnej w dniu zdarzenia. Co więcej, śledczy powiązali go z podobnym, wcześniejszym incydentem, który miał miejsce w grudniu 2025 roku w jednej z pizzerii na terenie Bielska-Białej. Wskazuje to na powtarzalny charakter jego działań.

Podczas przeprowadzonego przesłuchania 61-latek przyznał się do jednego z zarzucanych mu czynów, jednakże odmówił składania dalszych wyjaśnień w sprawie. W związku z tym, motywy jego działania wciąż pozostają nieznane dla organów ścigania. Brak jasnego uzasadnienia utrudnia pełne zrozumienie tła przestępstwa.

Dlaczego zarzuty są poważniejsze?

Sytuację procesową podejrzanego S.F. dodatkowo komplikuje fakt, że jeden z zaatakowanych lokali gastronomicznych mieści się w kamienicy wpisanej do rejestru zabytków. To oznacza, że śledczy postawili mu nie tylko zarzut zniszczenia mienia, ale również zarzut uszkodzenia obiektu objętego szczególną ochroną konserwatorską. Ten dodatkowy czyn kwalifikuje jego działania jako poważniejsze w świetle prawa karnego.

Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej nie pozostawia wątpliwości co do oceny czynu, określając go jako cechujący się „znaczną społeczną szkodliwością”. Argumentuje to faktem, że działanie sprawcy naruszyło substancję zabytkową miasta i wymagało przeprowadzenia kosztownych działań naprawczych. Straty finansowe, wynikające z tych incydentów, zostały oszacowane na blisko 50 tysięcy złotych, co jest istotnym obciążeniem dla poszkodowanych przedsiębiorców i zasobów miejskich.

Jakie konsekwencje czekają sprawcę?

Za zniszczenie mienia oraz naruszenie substancji zabytkowej, kodeks karny przewiduje surowe konsekwencje dla podejrzanego. 61-letniemu S.F. grozi kara pozbawienia wolności, która może wynosić od 6 miesięcy aż do 8 lat. Oprócz potencjalnej kary więzienia, podejrzany zostanie zobowiązany do całkowitego naprawienia wyrządzonych szkód, co będzie wiązało się z pokryciem kosztów odszkodowania dla poszkodowanych.

Śledztwo w tej sprawie jest nadal w toku i prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała – Południe. Organy ścigania zapowiadają zdecydowaną reakcję wobec wszelkich aktów wandalizmu, które są wymierzone w lokalnych przedsiębiorców oraz w zabytkową tkankę miasta. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony dziedzictwa kulturowego regionu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.