Spis treści
Pierwsze spotkanie przyszłych małżonków
Leszek Miller i Aleksandra Miller poznali się w Żyrardowie. Oboje byli na potańcówce organizowanej przez klasę pani Aleksandry w zespole szkół zawodowych. Miller przybył na zabawę wraz z kuzynem, który dzięki płytom z Anglii i sprzętowi audio był bardzo popularny. To właśnie na tej imprezie ówczesny polityk po raz pierwszy zwrócił uwagę na swoją przyszłą żonę. Miller wspominał to wydarzenie z wyraźnym sentymentem.
Miller od razu był nią zauroczony. Jak sam przyznał, kiedy tylko zobaczył Aleksandrę, jego myśli natychmiast skierowały się ku niej, mówiąc sobie: "Boże, albo ta, albo żadna". Ich znajomość szybko przerodziła się w trwały związek, który trwa już ponad 50 lat. Para pobrała się i wspólnie przeżywała zarówno prywatne, jak i publiczne aspekty życia. Ten dzień stał się początkiem ich wspólnej drogi.
"Miałem brata ciotecznego, któremu rodzina przysyłała z Anglii płyty z muzyką młodzieżową, a jeszcze miał magnetofon, głośniki. I w związku z tym był obiektem pożądania na wszystkich prywatkach. A ja, tak przy okazji, chodziłem z nim" – wspominał po latach Miller.
"Pod ścianą siedziało kilka dziewcząt, spojrzałem na jedną z nich i pomyślałem: Boże, albo ta, albo żadna" – wspomniał Miller.
Skandal z sukienką Aleksandry Miller
Polacy szerzej poznali Aleksandrę Miller, gdy jej mąż, Leszek Miller, pełnił funkcję premiera Rzeczypospolitej Polskiej. Wiele osób zapamiętało wpadkę wizerunkową żony ówczesnego szefa rządu, która wydarzyła się podczas uroczystego spotkania. Nie dotyczyła ona spraw politycznych, lecz stroju, jaki wybrała na tę wyjątkową okazję. Była to wizyta cesarza Japonii w Polsce, z okazji 100-lecia stosunków polsko-japońskich.
W 2002 roku cesarz Akihito i cesarzowa Michiko złożyli oficjalną wizytę w Polsce. Z tej okazji zorganizowano specjalne spotkanie, na którym obecni byli Leszek Miller z małżonką. Aleksandra Miller wybrała na tę uroczystość sukienkę, która na pierwszy rzut oka wydawała się odpowiednia pod względem długości i fasonu. Jednak to detale na materiale kreacji wywołały olbrzymie kontrowersje, prowadząc do publicznej burzy.
Co było na sukience premierowej?
Na letniej sukience Aleksandry Miller, zamiast klasycznych wzorów, znajdowały się napisy. Wśród nich widniały słowa takie jak "sexy", "love" i "cute". To właśnie te, na pozór niewinne, hasła sprawiły, że wielu obserwatorów było zszokowanych. Frywolne nadruki uznano za absolutnie nieodpowiednie na spotkanie dyplomatyczne wysokiego szczebla, zwłaszcza z parą cesarską.
Natychmiast po wydarzeniu wybuchła publiczna debata na temat stosowności stroju premierowej. Komentatorzy i media zgodnie zastanawiali się, czy taki ubiór wypada na oficjalnej uroczystości. Na Aleksandrę Miller spadła fala krytyki, a afera z sukienką stała się jednym z najbardziej pamiętnych epizodów z czasów, gdy Leszek Miller był premierem. Publiczność była podzielona, ale przeważały głosy oburzenia.
Jak zareagowała żona Leszka Millera?
Mimo że incydent miał miejsce ponad dwadzieścia lat temu, bo w 2002 roku, Aleksandra Miller przez długi czas milczała na temat swoich przeżyć związanych z tą sytuacją. Dopiero wiele lat później, w książce "Miller. Twardy Romantyk", zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o swoich odczuciach. Jej słowa ujawniły skalę emocjonalnego koszmaru, jaki wtedy przeżyła.
W publikacji wyznała, że afera z sukienką była dla niej niezwykle bolesna. Przyznała, że z powodu negatywnych komentarzy i poczucia wstydu "płakała przez tydzień, prawie nie oddychała". Wyraziła też zdziwienie, jak w ogóle mogła założyć taką kreację, uznając to za fatalny błąd. Mimo to, otrzymała również wsparcie w postaci listów i słów otuchy od wielu osób, co było dla niej pocieszeniem w trudnym czasie.
"Po tej akcji z sukienką płakałam przez tydzień, prawie nie oddychałam. Popełniłam fatalny błąd. Czułam ogromny wstyd. Ale na szczęście dostałam też mnóstwo listów, słów otuchy, wsparcia. Nie mam pojęcia, jak mogłam założyć taką sukienkę, ale stało się. Trudno" - mówiła po latach.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.