Spis treści
Miller odpiera zarzuty propagandowe
Były premier Leszek Miller odniósł się do zarzutów Pawła Kowala, który oskarżył go o szerzenie "putinizmu". Miller stanowczo odrzucił te oskarżenia, podkreślając, że jego krytyka dotyczy gloryfikacji zbrodniczej ideologii, a nie państwa ukraińskiego. Wskazał, że to "retoryka antybanderowska", ponieważ obecna ekipa rządząca w Ukrainie akceptuje nacjonalizm. Jest to problematyczne ze względu na postacie takie jak Stepan Bandera i Roman Szuchewycz, odpowiedzialne za śmierć ponad 100 tysięcy Polaków.
Miller przypomniał rzekome słowa Jarosława Kaczyńskiego, które miały zostać wypowiedziane do ówczesnego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Ta wypowiedź Millera padła w programie "Express" Biedrzyckiej, gdzie dyskutowano o kontrowersyjnych opiniach na temat Ukrainy i Rosji. W tym kontekście, były premier podkreślał wagę kwestii historycznych w relacjach polsko-ukraińskich.
"wy z Banderą do Unii Europejskiej nie wejdziecie"
Czy Rosja zaatakuje kraje NATO?
Leszek Miller skomentował sugestie dotyczące potencjalnego ataku Rosji na kraje NATO po ewentualnym pokonaniu Ukrainy, nazywając je "śmiesznymi" i "bajką dla dorosłych". Argumentował, że armia rosyjska, która od lat ma problemy ze zdobyciem ukraińskich miast jak Charków, nie byłaby w stanie skutecznie maszerować na takie metropolie jak Warszawa czy Berlin. Miller uważa, że Władimir Putin, mimo że jest zbrodniarzem, nie jest samobójcą i nie zaryzykuje konfrontacji z sojuszem dysponującym bronią nuklearną.
Były premier podkreślił, że każdy, kto w Polsce podważa pewność siły odstraszania NATO, działa na rzecz Kremla, osłabiając zaufanie do sojuszu. Jego zdaniem, straszenie inwazją rosyjską jest łatwiejsze niż przedstawienie realnej i konstruktywnej strategii, która doprowadziłaby do zakończenia trwającej wojny w Ukrainie. Opinie te wyraził w trakcie rozmowy o zagrożeniach globalnych i stabilności regionu.
Donald Trump nadzieją na pokój w Ukrainie?
Leszek Miller wyraził przekonanie, że Donald Trump jest jedynym zachodnim politykiem, który może skutecznie doprowadzić do pokoju w Ukrainie. Były premier ceni Trumpa za jego bezpośredniość i odwagę w mówieniu o konieczności zakończenia konfliktu. Podkreślił, że dla amerykańskiego polityka najważniejsze jest to, aby ludzie przestali ginąć w walkach, a życie ludzkie jest bezcenne, w przeciwieństwie do zmiennych granic na mapie.
Miller zgodził się również z krytyką Trumpa skierowaną pod adresem Unii Europejskiej, wskazując na jej postępującą utratę dystansu cywilizacyjnego do Stanów Zjednoczonych i Chin. Według niego, Europa staje się coraz bardziej biurokratyczna i powolna w podejmowaniu kluczowych decyzji. Ocena ta stanowiła część szerszej refleksji na temat przyszłości globalnej polityki i roli poszczególnych aktorów na arenie międzynarodowej.
Sceptycyzm Andrzeja Byrta wobec Trumpa
Dr Andrzej Byrt, były ambasador, zaprezentował bardziej sceptyczne stanowisko wobec postaci Donalda Trumpa, choć w pewnym stopniu zgodził się z jego diagnozą. Przyznał, że Trump "powiedział, że król jest nagi", co zmusiło Europejczyków do zwiększenia wydatków na obronność. Jednakże, dyplomata wyraził dezaprobatę dla stylu i pogardy, jaką Trump okazywał europejskim sojusznikom, co budziło sprzeciw na kontynencie.
Byrt podkreślił, że "styl wypowiedzi Trumpa się Europejczykom nie podoba", co wpływa na postrzeganie jego polityki. Mimo to, były ambasador przyznał, że w krytyce Trumpa dotyczącej nadmiernej biurokratyzacji i powolności procesów decyzyjnych w Unii Europejskiej tkwi wiele prawdy. Potwierdza to między innymi raport przygotowany przez byłego premiera Włoch, Mario Draghiego, analizujący funkcjonowanie Wspólnoty.
Jak rozmawiać o trudnej historii polsko-ukraińskiej?
Dr Andrzej Byrt odniósł się również do delikatnej kwestii historycznych relacji polsko-ukraińskich, w tym zbrodni wołyńskiej. Podkreślił, że rozmowy na ten temat są absolutnie niezbędne, ale nie powinny przybierać formy publicznej konfrontacji czy "pyskówki medialnej". Dyplomata apelował o prowadzenie dialogu ze zrozumieniem dla kontekstu, w jakim znajdują się ukraińscy rozmówcy, walczący obecnie z agresją rosyjską.
Zaznaczył, że należy pamiętać o trudnej sytuacji Ukrainy jako ofiary agresji, a także o tym, że postacie historyczne honorowane przez Ukrainę, takie jak Bandera, walczyły również ze Związkiem Radzieckim. Ten fakt wpływa na ich współczesną percepcję w ukraińskim społeczeństwie, co należy uwzględnić w dyskusjach. Byrt podkreślił konieczność prowadzenia tych rozmów w sposób strategiczny i wyważony.
Wschodnia flanka NATO demonstruje jedność
W programie poruszono także temat szczytu państw wschodniej flanki NATO, który odbył się w Helsinkach. Premier Donald Tusk po tym wydarzeniu podkreślał, że "wreszcie Europa rozumie, że ochrona naszej wschodniej granicy jest naszą wspólną odpowiedzialnością". Dr Andrzej Byrt ocenił tę inicjatywę jako niezwykle ważną i symboliczną dla jedności regionu w kontekście bezpieczeństwa Europy.
Jego zdaniem kraje regionu wysłały jasny sygnał, że bezpieczeństwo wschodniej granicy nie jest jedynie ich lokalną sprawą, ale kwestią całej Unii Europejskiej. Byrt zaznaczył, że państwa te nie są tylko "flanką" w wojskowym żargonie, ale suwerennymi krajami, które oczekują solidarności i wsparcia od partnerów z południa i zachodu kontynentu. Szczyt podkreślił znaczenie współpracy obronnej.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.