Limity w ochronie zdrowia wracają? Alarmujące plany ministra zdrowia i oburzenie pacjentów.

2025-12-05 5:04

Deficyt finansowy w ochronie zdrowia od dawna jest bolączką polskich szpitali, a teraz sytuacja może uderzyć rykoszetem we wszystkich pacjentów. Resort zdrowia rozważa przywrócenie limitów na badania i zabiegi, co budzi stanowczy sprzeciw organizacji pacjenckich. Joanna Frątczak-Kazana z Onkofundacji ALIVIA alarmuje, że seniorzy będą umierać w kolejkach do specjalistów. Rozwiązania szukają uczestnicy szczytów medycznych, zarówno rządowego, jak i prezydenckiego.

Długi, symetryczny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, znikając w jasnej, prześwietlonej przestrzeni na końcu. Po obu stronach widoczne są szare drzwi z poziomymi panelami, równomiernie rozmieszczone wzdłuż ścian, które są również w odcieniach szarości i posiadają ciemniejsze listwy przypodłogowe oraz jasne, poziome barierki. Sufit jest kasetonowy, z rzędem prostokątnych, jasno świecących lamp biegnących przez całą długość korytarza. Podłoga jest gładka i odbijająca światło, tworząc refleksy z górnych lamp i jasnego końca. Na końcu korytarza znajduje się duże okno, przez które wpada intensywne, rozproszone światło o ciepłym, żółto-pomarańczowym zabarwieniu, dominujące centralną część kadru i tworzące gradient jasności.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, symetryczny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, znikając w jasnej, prześwietlonej przestrzeni na końcu. Po obu stronach widoczne są szare drzwi z poziomymi panelami, równomiernie rozmieszczone wzdłuż ścian, które są również w odcieniach szarości i posiadają ciemniejsze listwy przypodłogowe oraz jasne, poziome barierki. Sufit jest kasetonowy, z rzędem prostokątnych, jasno świecących lamp biegnących przez całą długość korytarza. Podłoga jest gładka i odbijająca światło, tworząc refleksy z górnych lamp i jasnego końca. Na końcu korytarza znajduje się duże okno, przez które wpada intensywne, rozproszone światło o ciepłym, żółto-pomarańczowym zabarwieniu, dominujące centralną część kadru i tworzące gradient jasności.

Finansowa dziura w NFZ. Kto zawinił?

Koalicja rządząca od samego początku swoich rządów mierzy się z gigantyczną dziurą finansową w Narodowym Funduszu Zdrowia, szacowaną na około 20 miliardów złotych. Politycy Koalicji Obywatelskiej bez ogródek wskazują winnych, obarczając odpowiedzialnością poprzednie rządy Prawa i Sprawiedliwości. Europoseł Bartosz Arłukowicz podkreśla, że to właśnie PiS przeniósł do NFZ ratownictwo medyczne i inne kluczowe zadania, niestety bez odpowiedniego pokrycia finansowego.

Deficyt dawał się we znaki już w 2024 roku, kiedy to brakowało około 10 miliardów złotych, a szpitale miesiącami oczekiwały na płatności za wykonane nadprogramowo świadczenia. Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny jesienią 2025 roku, gdy nowa minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, przejęła stery po Izabeli Leszczynie. Jej plan oszczędnościowy, przesłany do ministra finansów, wywołał prawdziwą burzę, proponując powrót limitów na kluczowe badania, takie jak rezonans, oraz ograniczenie dostępu do darmowych leków dla dzieci i seniorów.

"To oni przenieśli ratownictwo medyczne i inne zadania do NFZ bez pokrycia" – mówi europoseł KO Bartosz Arłukowicz (54 l.).

Wściekłość PiS i alarm pacjentów

Reakcja na propozycje minister Sobierańskiej-Grendy była natychmiastowa i zdecydowana. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ostro skomentował plany resortu, twierdząc, że "okradają pacjentów w biały dzień". To sformułowanie oddaje skalę oburzenia, jakie wywołały plany dotyczące cięć w opiece zdrowotnej, zwłaszcza w kontekście już i tak napiętej sytuacji finansowej i kolejek do specjalistów.

Szczególnie głośno protestują organizacje pacjenckie, które stoją na straży praw chorych. Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji ALIVIA, nie kryje zaniepokojenia. Wskazuje, że to właśnie seniorzy, grupa najczęściej dotknięta chorobami i wymagająca stałej opieki, odczują najdotkliwiej konsekwencje ewentualnych limitów. To oni, zwłaszcza mieszkający poza dużymi miastami, mają ograniczony dostęp do specjalistów i badań.

"Okradają pacjentów w biały dzień" – zareagował prezes PiS Jarosław Kaczyński (76 l.).

Dostępność leczenia – przepaść rośnie?

Frątczak-Kazana szczegółowo wyjaśnia, jak pogłębi się dysproporcja w dostępie do opieki zdrowotnej. Senior mieszkający w dużym mieście ma luksus wyboru placówki, gdzie wykona niezbędne badania czy zabiegi. Z kolei mieszkaniec wsi często pozbawiony jest takiego komfortu, gdyż w całym powiecie może działać zaledwie jeden ośrodek medyczny, co drastycznie ogranicza jego możliwości.

Do problemów z dostępem dochodzi jeszcze kwestia dojazdu do lekarzy. Dla wielu starszych osób stanowi to poważną barierę, często niemożliwą do pokonania bez wsparcia bliskich. W tej sytuacji uprzywilejowani pozostają jedynie pacjenci zamożni, których stać na wykupienie prywatnej opieki medycznej, omijając państwowe kolejki i ograniczenia.

"Konsekwencją decyzji politycznych będzie to, że seniorzy, czyli osoby najczęściej dotknięte chorobą – mówi Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji ALIVIA. - Senior mieszkający w mieście ma możliwość wyboru – może zdecydować, w której placówce wykona badania. Natomiast mieszkaniec wsi takiego komfortu nie posiada, bo w powiecie często działa tylko jeden ośrodek. Do tego dochodzi problem z dojazdem do lekarzy, który dla wielu starszych osób stanowi poważną barierę. Uprzywilejowani pozostają pacjenci zamożni, których stać na prywatną opiekę medyczną – dodaje Joanna Frątczak-Kazana."

Minister uspokaja. Czy faktycznie?

W ferworze dyskusji i obaw, odbył się rządowy Szczyt Medyczny pod hasłem „Bezpieczny Pacjent”, mający na celu złagodzenie napięć. Minister Sobierańska-Grenda podczas spotkania zapewniła, że dokument z 29 października, zawierający propozycje cięć w wydatkach, był jedynie „jednym z elementów komunikacji z resortem finansów”. Jej słowa miały rozwiać wątpliwości, sugerując, że nie jest to ostateczna decyzja, a jedynie faza negocjacji.

Co do samych limitów, minister zdrowia jednoznacznie stwierdziła: „nic takiego nie zostało wprowadzone”. Zaznaczyła również, że trwają intensywne prace nad kolejnymi rozwiązaniami systemowymi, mającymi na celu poprawę sytuacji. Zapowiedziała także zmianę kierunku w stronę stawki degresywnej, co ma dotyczyć między innymi leczenia zaćmy, oraz wprowadzenie programu „Dobry posiłek” jako standardu w szpitalach.

Prezydencka mapa drogowa

W odpowiedzi na apel Naczelnej Rady Lekarskiej, kolejny, równie ważny szczyt medyczny odbył się w Pałacu Prezydenckim. To spotkanie miało na celu opracowanie „mapy drogowej” dla polskiego NFZ, który od dawna zmaga się z poważnymi trudnościami finansowymi i organizacyjnymi. Oczekiwania wobec tego wydarzenia były wysokie, zwłaszcza po burzy, jaką wywołały plany resortu zdrowia.

Uczestnicy prezydenckiego szczytu stanęli przed trudnym zadaniem wypracowania długoterminowych strategii, które pozwoliłyby nie tylko na wyjście NFZ z obecnego kryzysu, ale także na zapewnienie stabilnego i efektywnego finansowania ochrony zdrowia w Polsce. To kluczowe dla milionów pacjentów, którzy z niepokojem obserwują polityczne zmagania o ich zdrowie i dostęp do leczenia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.