Lubelska Giełda Staroci. Co kryły stoiska na Placu Zamkowym przed Mikołajkami?

2025-12-01 14:06

Ostatnia niedziela listopada przyciągnęła tłumy na Lubelską Giełdę Staroci. Kupujący zaludnili Plac Zamkowy, poszukując oryginalnych prezentów na zbliżające się Mikołajki. Wśród tysięcy unikalnych przedmiotów, od drobiazgów po wielkie formaty, nie zabrakło także świątecznych akcentów, w tym nietypowych figur świętego Mikołaja. Wydarzenie to ugruntowuje długą tradycję lubelskiego handlu starzyzną.

Długi stół wypełniony jest różnorodnymi przedmiotami, głównie ceramiką, wazami i figurkami, ustawionymi rzędami, tworząc główny plan obrazu. Po obu stronach stołu widać grupę ludzi, w różnym wieku, pochylonych i przeglądających towary, co sugeruje scenerię pchlego targu lub jarmarku. Dominują stonowane barwy, a światło jest rozproszone, podkreślając detale na przedmiotach i twarzach kupujących. W tle widoczne są kolejne stoiska pod namiotami i niewyraźne sylwetki innych osób.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi stół wypełniony jest różnorodnymi przedmiotami, głównie ceramiką, wazami i figurkami, ustawionymi rzędami, tworząc główny plan obrazu. Po obu stronach stołu widać grupę ludzi, w różnym wieku, pochylonych i przeglądających towary, co sugeruje scenerię pchlego targu lub jarmarku. Dominują stonowane barwy, a światło jest rozproszone, podkreślając detale na przedmiotach i twarzach kupujących. W tle widoczne są kolejne stoiska pod namiotami i niewyraźne sylwetki innych osób.

Tłumy na lubelskiej giełdzie

Ostatnia niedziela listopada okazała się wyjątkowo udana dla Lubelskiej Giełdy Staroci, przyciągając na Plac Zamkowy i okoliczne uliczki liczne rzesze kupujących. Tysiące osób szukało unikalnych przedmiotów, które idealnie nadawałyby się na prezenty mikołajkowe. Wydarzenie to, będące stałym elementem miejskiego kalendarza, po raz kolejny potwierdziło swoją popularność wśród mieszkańców Lublina i okolic.

Giełda Staroci w Lublinie ma długą i bogatą tradycję, a w swojej obecnej formie, jako miesięczny jarmark, funkcjonuje od 2010 roku. Na przestrzeni lat zmieniała swoją lokalizację, goszcząc między innymi w pobliżu Bramy Krakowskiej, na Rynku oraz pod Liceum im. Unii Lubelskiej, by ostatecznie zakotwiczyć na Placu Zamkowym, stając się rozpoznawalnym punktem na mapie miasta.

Bogactwo asortymentu

Na stoiskach rozłożonych na Placu Zamkowym oraz przyległych uliczkach klienci mogli znaleźć ogromną różnorodność towarów, od drobnych świecidełek po przedmioty o znaczących gabarytach. Wśród oferowanych produktów znajdowały się obrazy, porcelana, oryginalne figurki, których ceny zaczynały się już od symbolicznej złotówki, co zachęcało do poszukiwania prawdziwych okazji.

Oprócz małych bibelotów, giełda oferowała także przedmioty o dużej wartości i rozmiarze, takie jak wysoki stojący zegar wyceniony na 1200 złotych, czy też siodło ułańskie dostępne za 800 złotych. Tak szeroki wybór sprawiał, że każdy, kto odwiedził Lubelską Giełdę Staroci, miał szansę znaleźć coś wyjątkowego, zarówno dla siebie, jak i na prezent mikołajkowy.

Mikołajkowe inspiracje

Zbliżające się Mikołajki wyraźnie wpłynęły na charakter tegorocznej giełdy, co znalazło odzwierciedlenie w dostępnym asortymencie, który obfitował w świąteczne inspiracje. Można było nabyć kompletny strój Świętego Mikołaja, charakteryzujący się dobrą jakością wykonania oraz realistyczną brodą, dostępny za cenę 200 złotych. Sprzedawcy podkreślali, że choć koszt nie był najniższy, inwestycja ta opłaci się na lata użytkowania.

Poza strojem, na stoiskach pojawiły się również inne przedmioty idealne do świątecznych dekoracji lub jako prezenty. Wśród nich znalazła się piękna, stara figurka aniołka, oferowana za 400 złotych. Jeden z kupców zapewniał, że taka ozdoba doskonale sprawdzi się podczas nadchodzących świąt, dodając uroku każdemu wnętrzu.

"Może nie tanio, ale posłuży lata. Opłaca się" - przekonywali sprzedający.

"Przyda się też na święta" - zapewnia kupiec.

Kim jest polski artysta?

Wśród świątecznych propozycji szczególnie wyróżniała się figura samego Świętego Mikołaja, imponującej wielkości i z niezwykle starannie wykonanymi detalami. Jej broda, oczy i ręce zostały dopracowane z dbałością o realizm, a dopasowane ubrania podkreślały autentyczność postaci. Mężczyzna oferujący figurę wycenił ją na 800 złotych, podkreślając jej wyjątkową wartość artystyczną i rzemieślniczą.

Wartość tej figury Mikołaja wynikała z faktu, że nie była ona importowanym produktem z zagranicznego pchlego targu, lecz dziełem polskiego artysty, Damiana Koziołkiewicza z Rzeszowa, stworzonym wspólnie z jego ojcem. Artysta podkreślał, że cała postać, od podstaw, została wykonana w ich pracowni, co gwarantowało jej unikatowość i duszę.

Postacie z duszą

Damian Koziołkiewicz zaprezentował również figurę asystentki Świętego Mikołaja, określaną jako "blond piękność w czerwonych butach na obcasie". Te nietypowe buty wzbudziły powszechne zainteresowanie wśród odwiedzających panie, co świadczyło o oryginalności i dbałości o detale w twórczości artysty.

Artysta z Rzeszowa wyjaśnił, że nawet twarze obu postaci – Świętego Mikołaja i jego asystentki – powstały w ich pracowni, co jest dowodem na ich całkowicie autorskie podejście do tworzenia. Koziołkiewicz z dumą zapewniał, że są to "postacie z duszą", co wyróżniało je na tle innych przedmiotów dostępnych na Lubelskiej Giełdzie Staroci.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.