Lubianka w ogniu sporu. Czy domki letniskowe zniszczą spokój mieszkańców?

2025-11-26 7:37

Planowana budowa domków letniskowych nad zalewem Lubianka w Starachowicach budzi ogromne kontrowersje. Mieszkańcy osiedla stanowczo sprzeciwiają się inwestycji, obawiając się, że baza noclegowa dla turystów drastycznie pogorszy jakość ich życia, przynosząc nieustanny hałas i chaos. Miasto, broniąc koncepcji rozwoju turystyki, staje przed trudnym wyzwaniem, a dawne obietnice wydają się blednąć w obliczu bieżących problemów.

U dołu kadru widoczna jest ciemna sylwetka domu z jasnymi odbiciami w oknach, otoczona trawą i krzewami. Dalej rozciąga się jezioro z delikatnymi falami, na którym pośrodku znajduje się mała wyspa gęsto porośnięta drzewami. Horyzont tworzy zalesiony brzeg, a ponad nim rozpościera się niebo w odcieniach od pomarańczu przy horyzoncie, przez delikatny róż, aż po jasny błękit w górnej części. Na niebie widoczne są również smugi chmur.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI U dołu kadru widoczna jest ciemna sylwetka domu z jasnymi odbiciami w oknach, otoczona trawą i krzewami. Dalej rozciąga się jezioro z delikatnymi falami, na którym pośrodku znajduje się mała wyspa gęsto porośnięta drzewami. Horyzont tworzy zalesiony brzeg, a ponad nim rozpościera się niebo w odcieniach od pomarańczu przy horyzoncie, przez delikatny róż, aż po jasny błękit w górnej części. Na niebie widoczne są również smugi chmur.

Lubianka na celowniku deweloperów?

Pomysł na stworzenie bazy noclegowej przy malowniczej Lubiance to nic nowego, jego korzenie sięgają planów zagospodarowania przestrzennego już z 2017 roku. Według włodarzy miasta, taka infrastruktura jest wręcz kluczowa, aby Starachowice mogły wreszcie zaoferować przyjezdnym turystom komfortowe miejsce na kilkudniowy pobyt. Padają przykłady innych zbiorników wodnych, takich jak ten w Wilkowie, gdzie podobne obiekty sukcesywnie powstają, często dzięki inicjatywom prywatnych firm lub sąsiednich gmin, co ma stanowić wzór do naśladowania.

Niestety, dla okolicznych mieszkańców osiedla Lubianka, te szczytne wizje rozwoju miasta mają drugie, znacznie mniej optymistyczne oblicze. To, co dla włodarzy jawi się jako niezaprzeczalna korzyść dla Starachowic, dla nich samych oznacza wymierne straty i pogorszenie komfortu życia. Głównym i najmocniejszym argumentem sprzeciwu jest niepokojąca bliskość planowanej zabudowy domków letniskowych do ich prywatnych posesji, co budzi uzasadnione obawy o przyszłość ich spokoju.

Czy domki przyniosą mieszkańcom hałas?

Mieszkańcy, którzy od lat cenią sobie względny spokój i bliskość natury, otwarcie mówią o swoich obawach dotyczących nowo planowanych domków letniskowych. Nie ma znaczenia, czy będą one sezonowe, czy całoroczne – choć zimą intensywność ich użytkowania będzie mniejsza – w perspektywie letnich miesięcy perspektywa jest jedna. Obawiają się, że nowe obiekty przyniosą ze sobą nieustające krzyki, hałas do późnych godzin nocnych oraz dzwonienie po nocach, co skutecznie uniemożliwi im spokojne wyspanie się przed pracą oraz co gorsza, uśpienie dzieci.

To właśnie ta wizja ciągłego zakłócania spokoju jest dla nich najdotkliwsza. Jak zaznaczają, obecna rewitalizacja Lubianki już teraz przysparza im niemałych uciążliwości, a dalsze inwestycje, szczególnie domki przeznaczone na wynajem, tylko pogorszą i tak już napiętą sytuację. Społeczność lokalna jasno komunikuje, że nie jest przeciwna rozwojowi, lecz domaga się poszanowania ich prawa do ciszy i spokoju, które z pewnością zostaną naruszone przez ciągłe imprezy i wzmożony ruch turystyczny.

"Jest szansa, że nie będą realizowane," – zapowiedział prezydent

Kiedy przetarg zdecyduje o inwestycji?

W obliczu tak silnego i zorganizowanego sprzeciwu społecznego, prezydent miasta przedstawił scenariusz, który może ostatecznie doprowadzić do wycofania się z kontrowersyjnej inwestycji. Jak podkreślił, miasto nie jest skłonne samodzielnie realizować budowy domków, zwłaszcza gdy poziom dofinansowania okazał się znacznie niższy niż pierwotnie zakładano – zaledwie 50% zamiast planowanych 85%. To istotny czynnik, który znacząco zmienia ekonomiczny aspekt całego przedsięwzięcia.

Prezydent jasno zaznaczył, że pewność co do rezygnacji miasto uzyska dopiero wtedy, gdy ogłoszony zostanie przetarg na realizację projektu i nikt do niego nie przystąpi. Jest to swoisty test dla rynku i potwierdzenie braku zainteresowania. Aby jednak nie zmarnować już wydatkowanych środków publicznych – dokumentacja projektowa kosztowała wszak około 130 000 – 140 000 złotych – cała procedura przetargowa musi zostać przeprowadzona. W ten sposób miasto poszuka inwestora chętnego wyłożyć pozostałe 50% środków, prawdopodobnie w formule Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP), przenosząc ciężar finansowania na prywatny sektor.

"nie będę powtarzał tego wniosku i po prostu zaniechamy jakichkolwiek realizacji"

Prawa mieszkańców wobec miejskich planów

Podczas spotkania nie zabrakło również dyskusji o kwestiach czysto planistycznych, które od lat budzą emocje w okolicy Lubianki. Zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) dotyczy głównie budynków gastronomicznych przy ul. Południowej, a jej celem jest uniknięcie ich rozbiórki oraz zapobieżenie budowie wyższych obiektów, które mogłyby stworzyć mieszkańcom „ścianę budynku za swoim płotem”. Warto jednak zaznaczyć, że sama możliwość budowy domków istnieje już od 2017 roku, co komplikuje obecną sytuację.

Pojawiły się także poważne obawy mieszkańców dotyczące ich statusu prawnego. Czy będą mieli możliwość bycia stroną w postępowaniu o pozwolenie na budowę, zwłaszcza że miasto planuje budowę drogi dojazdowej do nowych obiektów? W odpowiedzi padło, że w związku z zaplanowaną drogą oddzielającą, mieszkańcy nie będą stroną w postępowaniu, co wywołuje spore niezadowolenie. Projekt domków zakłada ich orientację wyłącznie w kierunku Lubianki (przeszklona ściana i taras), co ma minimalizować uciążliwości dla sąsiadów od strony północnej i zachodniej, choć projektant uczciwie przyznał, że pewne niedogodności zawsze wystąpią.

Parkingowy chaos codziennością Lubianki

Mieszkańcy Lubianki wykorzystali spotkanie z władzami, aby podnieść szereg innych, nierozwiązanych od lat problemów, które sprawiają, że nawet obecne inwestycje turystyczne są dla nich po prostu uciążliwe. Na pierwszym miejscu znalazła się kwestia parkowania – prawdziwa plaga osiedla. Pomimo wprowadzenia zakazu zatrzymywania i postoju na ul. Południowej, służby miejskie, ku ich rozgoryczeniu, nie egzekwują go wobec przyjezdnych, co prowadzi do permanentnego chaosu.

Co więcej, doszło do wręcz kuriozalnych sytuacji, gdy funkcjonariusze Straży Miejskiej mieli twierdzić, że „znak zakazu wjazdu tylko dla mieszkańców” nie obowiązuje. To wywołało falę oburzenia i poczucia bezradności. Mieszkańcy domagali się wprowadzenia jasnych tabliczek „Nie dotyczy mieszkańców” lub wydawania specjalnych certyfikatów za szybę, co ułatwiłoby im codzienne dojazdy do własnych posesji i rozładowanie zakupów, bez obaw o mandat czy brak miejsca.

"znak zakazu wjazdu tylko dla mieszkańców" nie obowiązuje.

Problemy z porządkiem i wandalizmem

Oprócz problemów parkingowych, na spotkaniu poruszono również kwestię nieustającego hałasu i imprez, które są prawdziwą zmorą dla lokalnej społeczności. Mieszkańcy osiedla, a nawet mieszkańcy ulic nieco bardziej oddalonych, takich jak Nowowiejska, skarżyli się na potworny hałas podczas odbywających się imprez masowych. Jego intensywność jest tak duża, że w oknach drżą szyby, a spokojny wieczór staje się niemożliwy, co jest nie do przyjęcia w tak spokojnej dotąd okolicy.

Do tego dochodzą notoryczne problemy z wandalizmem – malowanie sprejami, kradzieże mienia, dewastacje. Mieszkańcy podkreślają, że zgłaszane incydenty często spotykają się z nieskutecznymi interwencjami ochrony i Policji, co potęguje poczucie bezsilności. To wszystko sprawia, że obecna rewitalizacja Lubianki już teraz przysparza im uciążliwości, a dalsze inwestycje, szczególnie domki na wynajem, z pewnością tylko pogorszą tę i tak już trudną sytuację, zamieniając oazę spokoju w tętniące chaosem centrum.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.