Major SOP. Niewyobrażalny koszmar w Ustce.

2026-01-29 12:40

Major Służby Ochrony Państwa, Piotr K., oskarżony o zabójstwo swojej 4-letniej córki i usiłowanie morderstwa żony, syna oraz teściów, wstrząsnął całą Ustką. Ta niewyobrażalna tragedia rodzinna, która rozegrała się podczas spokojnego spotkania, pozostawia mieszkańców w głębokim szoku i niedowierzaniu. Sąsiedzi nie mogą spać, zastanawiając się, jak otrząsnąć się po tym potwornym wydarzeniu.

Centralnie umieszczone jest czarne krzesło o prostej konstrukcji z metalowymi nogami i plastikowym oparciem oraz siedziskiem. Krzesło jest ustawione przodem w lewo i znajduje się na tle pustej, szarej ściany. Z lewej strony obrazu widoczne jest rozmyte, jasne światło, prawdopodobnie pochodzące z okna, które rzuca cień na podłogę i oświetla lewą część krzesła. Prawa strona pomieszczenia jest znacznie ciemniejsza, tworząc kontrastowe cienie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie umieszczone jest czarne krzesło o prostej konstrukcji z metalowymi nogami i plastikowym oparciem oraz siedziskiem. Krzesło jest ustawione przodem w lewo i znajduje się na tle pustej, szarej ściany. Z lewej strony obrazu widoczne jest rozmyte, jasne światło, prawdopodobnie pochodzące z okna, które rzuca cień na podłogę i oświetla lewą część krzesła. Prawa strona pomieszczenia jest znacznie ciemniejsza, tworząc kontrastowe cienie.

Ustka w szoku: Oficer SOP morduje rodzinę

Spokojna Ustka, zazwyczaj kojarzona z letnim wypoczynkiem i nadmorskim spokojem, stała się areną niewyobrażalnej tragedii, która na długo zburzy spokój lokalnej społeczności. Mieszkańcy kurortu nadal nie mogą otrząsnąć się po poniedziałkowym koszmarze, kiedy to major Służby Ochrony Państwa, Piotr K., miał zaatakować swoją najbliższą rodzinę. Ten brutalny incydent rzucił cień na całe miasto, stawiając pytania o granice ludzkiego szaleństwa i przemocy.

Zeznania sąsiadów, zebrane przez „Super Express”, malują obraz grozy i niedowierzania. Jak sami przyznają, nikt nie spodziewał się, że w tak spokojnej okolicy może dojść do czegoś tak potwornego. To, co wydarzyło się przy rodzinnym stole, gdzie major Piotr K. miał nagle chwycić za nóż, jest poza wszelkim zrozumieniem i ludzkimi pojęciami o bezpieczeństwie.

"Nie mogę spać. Nikt tu nie może. Tego się nie da zapomnieć" - mówią "SE" sąsiedzi rodziny z Ustki, którzy wciąż nie mogą otrząsnąć się po poniedziałkowym koszmarze.

Kim był "złoty człowiek"?

Pani Hanna Mentelis, doświadczona mieszkanka Ustki, której dom sąsiaduje z miejscem tragedii, podkreśla, że przez ponad trzy dekady nigdy nie widziała podobnych incydentów. Ulice, na których doszło do rzezi, były zawsze ostoją spokoju, zamieszkałą przez zwyczajnych, pracujących ludzi. Brak jakichkolwiek wcześniejszych awantur czy interwencji policji dodatkowo potęguje szok i niedowierzanie w całej okolicy.

Sama pani Hanna nie znała osobiście Piotra K., ale widywała jego dzieci i teściów. Wizerunek mężczyzny, który przez lata uchodził za „złotego człowieka”, zupełnie nie pasuje do sprawcy tak barbarzyńskiej zbrodni. Pytania o to, co doprowadziło do tak drastycznej zmiany zachowania, pozostają bez odpowiedzi, pogłębiając poczucie bezradności.

"Mieszkam tu już ponad trzydzieści lat, odkąd wyszłam za mąż. Znam ten blok, znam ludzi. Spokojna okolica, robotniczy blok, zwyczajni ludzie. Tu nigdy nie było awantur, tu nie było policji" – relacjonuje.

Niewyobrażalny motyw zbrodni

Sposób, w jaki rozegrała się tragedia, jest wprost niewiarygodny. Relacje świadków, choć fragmentaryczne, sugerują, że atak był nagły i nieoczekiwany. Mówi się, że rodzina spokojnie grała w karty, a major Piotr K. miał w pewnym momencie wstać od stołu, udać się do kuchni, po czym wrócić z nożem. Ta nagła, bezprzyczynowa eskalacja przemocy, wymierzona we własne dziecko, jest trudna do przetrawienia przez ludzki umysł.

Czteroletnia Aniela stała się ofiarą ataku, który skończył się tragicznie. Jej bezsensowna śmierć, zadana ręką własnego ojca, jest ciosem nie tylko dla rodziny, ale dla wszystkich, którzy próbują zrozumieć motywy takiego bestialstwa. Społeczeństwo zadaje sobie pytanie, jak taki czyn mógł w ogóle przyjść człowiekowi do głowy, a odpowiedź wydaje się nieosiągalna.

"Nie wyglądał na takiego, co mógłby zamordować dziecko i to własne!" – dodaje wstrząśnięta sąsiadka.

Tragedia widza — jak żyć po horrorze?

Po tej tragedii sen stał się luksusem dla mieszkańców Ustki, zwłaszcza dla najbliższych ofiar. Myśl o tym, jak teściowie Piotra K. mają żyć dalej z piętnem tak okrutnej zbrodni, jest paraliżująca. Miejsce, które jeszcze niedawno było symbolem domowego ciepła, teraz nasiąknięte jest traumą, zmieniając percepcję sąsiedztwa na zawsze.

Największe współczucie budzi jednak ocalały syn, który był świadkiem tego potwornego zdarzenia. Pytanie, jak wytłumaczyć dziecku, że stracił siostrę i ojca w tak drastycznych okolicznościach, jest jednym z najbardziej bolesnych. Jego psychika z pewnością zostanie naznaczona na całe życie, a społeczeństwo zastanawia się nad długofalowymi konsekwencjami tej niewyobrażalnej traumy.

"Teraz jak można temu dziecku co ocalał wytłumaczyć, że stracił ojca, że stracił siostrzyczkę, bo zabił ją tata. Najbardziej szkoda jego, tego dzieciaczka, on to widział" – dodaje ze smutkiem.

Co wiemy o majorze SOP?

Tragedia rozegrała się w poniedziałkowy wieczór, 26 stycznia 2026 roku, kiedy to Piotr K. dokonał ataku w domu rodziców swojej żony. Aniela, jego 4-letnia córka, zginęła na miejscu, a pozostali członkowie rodziny – żona, syn i teściowie – trafili do szpitala w ciężkim stanie. Prokuratura szybko postawiła zarzuty zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa pozostałych członków rodziny, wskazując, że głównym celem ataku była żona mężczyzny.

Piotr K., oficer Służby Ochrony Państwa z ponad dwudziestoletnim stażem, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. W związku z brutalnością zbrodni i obawą o mataczenie, zastosowano specjalne środki ostrożności. To kolejny przypadek, gdy przedstawiciel formacji mającej stać na straży bezpieczeństwa, sam staje się sprawcą potwornej zbrodni, budząc niepokój i dyskusje na temat kondycji psychicznej funkcjonariuszy.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.