Spis treści
Zimowe pułapki drogowe
Zimowa aura tradycyjnie staje się poligonem doświadczalnym dla umiejętności i cierpliwości kierowców. Niska temperatura, śliska nawierzchnia i ograniczona widoczność to tylko część wyzwań, z jakimi muszą się mierzyć użytkownicy dróg. Niestety, w tej corocznej walce z naturą, wielu zapomina o najważniejszym – o przepisach drogowych, które, co zaskakujące, obowiązują także wtedy, gdy na zewnątrz siarczysty mróz.
Co gorsza, brak elementarnej wiedzy na temat zimowych regulacji, czy też zwykłe lekceważenie obowiązku przygotowania samochodu do jazdy, może mieć fatalne konsekwencje. Mowa tu nie tylko o potencjalnym zagrożeniu na drodze, ale przede wszystkim o dotkliwych karach finansowych i punktowych, które w ostatnich latach stały się znacznie surowsze. Policja nie kryje, że zimą koncentruje się na tych najczęściej ignorowanych wykroczeniach.
Czy mróz faktycznie usprawiedliwia?
Dla wielu kierowców mróz i konieczność szybkiego ruszenia w drogę to wystarczający powód, by przymknąć oko na przepisy. Tymczasem, jak co roku przypomina policja, oszronione szyby czy pozostawienie samochodu z uruchomionym silnikiem w celu ich oczyszczenia to prosta droga do kłopotów. Mundurowi nie mają litości i regularnie wystawiają mandaty, udowadniając, że niska temperatura nie jest żadnym immunitetem.
Problem dotyczy także kwestii rozgrzewania auta na postoju. Chociaż wielu wierzy w mity o konieczności długiego "grzania" silnika, przepisy są jasne: postój z włączonym silnikiem dłużej niż minutę może skutkować dodatkowymi konsekwencjami. To nie tylko kwestia przepisów, ale i dbałości o środowisko oraz komfort innych mieszkańców osiedla, którzy niekoniecznie chcą wdychać spaliny czy słuchać porannego warkotu.
Ile zapłacimy za odpalony silnik?
Wielu kierowców wciąż zaskakuje informacja, że samo odpalenie silnika na parkingu, kiedy w tym czasie skrobiemy szyby, może być przyczyną mandatu. Ta, wydawałoby się, niewinna czynność, w rzeczywistości jest traktowana jako wykroczenie i może kosztować aż do 300 zł. Zasada jest prosta: chcesz oczyścić auto, zrób to przy zgaszonym silniku.
Poza ryzykiem mandatu, warto pamiętać o szerszym kontekście tego zakazu. Pozostawianie pracującego silnika to niestety realne obciążenie dla środowiska naturalnego, przyczyniające się do smogu i pogarszające jakość powietrza. To także niepotrzebny hałas, który rano potrafi irytować sąsiadów, zwłaszcza w gęsto zabudowanych obszarach miejskich. Brak wyobraźni bywa tu równie kosztowny co mandat.
Jakie kary za nieodśnieżone szyby?
Teraz przejdźmy do prawdziwego gwoździa programu, który może boleśnie uderzyć w kieszeń i prawo jazdy niejednego kierowcy. Prowadzenie samochodu zimą z szybami, które nie zostały dokładnie oczyszczone z lodu czy śniegu, to nie tylko proszenie się o wypadek, ale i o horrendalny mandat. Za tak rażące naruszenie przepisów policja może nałożyć karę aż 3000 zł.
Dodatkowo, do finansowej dolegliwości dochodzi równie bolesna perspektywa utraty punktów karnych – w tym przypadku jest ich aż 15. To właściwie "prawie pełen pakiet" dla świeżo upieczonych kierowców i poważne ostrzeżenie dla tych bardziej doświadczonych. Jazda bez odpowiedniej widoczności to bowiem bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, a z tym służby nie negocjują.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.