Marianna Schreiber zaatakowana gaśnicą. Co tak naprawdę się wydarzyło?

2026-01-05 10:53

Marianna Schreiber doświadczyła incydentu przed galą Prime MMA. Podczas wydarzenia zapowiadającego walki, celebrytka została zaatakowana proszkiem z gaśnicy przez inną zawodniczkę, Lasuczitę. Sytuacja miała miejsce za kulisami i wywołała silną reakcję Schreiber, która przyznała, że ledwo żyje po ataku prosto w twarz. Sprawa wzbudziła mieszane reakcje internautów, co dodatkowo podgrzało atmosferę wokół nadchodzącej walki.

Pusta, szara przestrzeń, prawdopodobnie korytarz, rozjaśniona jest smugą jasnego światła wpadającego z lewej strony oraz przez lekko uchylone, jasne drzwi po prawej. Na podłodze widać wyraźny, świetlisty prostokąt, który biegnie od lewej ściany, rozjaśniając centralną część pomieszczenia. Uchylone drzwi ukazują ciemne wnętrze za nimi, a ich srebrna klamka wyraźnie odcina się na tle białej powierzchni.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Pusta, szara przestrzeń, prawdopodobnie korytarz, rozjaśniona jest smugą jasnego światła wpadającego z lewej strony oraz przez lekko uchylone, jasne drzwi po prawej. Na podłodze widać wyraźny, świetlisty prostokąt, który biegnie od lewej ściany, rozjaśniając centralną część pomieszczenia. Uchylone drzwi ukazują ciemne wnętrze za nimi, a ich srebrna klamka wyraźnie odcina się na tle białej powierzchni.

Atak gaśnicą przed galą Prime MMA

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 stycznia, za kulisami wydarzenia promocyjnego przed galą Prime MMA. Marianna Schreiber, celebrytka i uczestniczka nadchodzącej walki, została niespodziewanie zaatakowana przez inną zawodniczkę. Sprawczynią ataku była Lasuczita, z którą Schreiber miała zmierzyć się w pojedynku w sobotę, 10 stycznia. Cała sytuacja została uwieczniona na nagraniu, które szybko trafiło do sieci, wywołując szerokie zainteresowanie.

Marianna Schreiber opisała przebieg incydentu w rozmowie z mediami. W momencie wejścia do studia nagrań i odwieszania płaszcza, usłyszała krzyk Lasuczity. Odwrócenie się w jej stronę, podyktowane szacunkiem, doprowadziło do natychmiastowego ataku z użyciem gaśnicy. Schreiber przyznała, że nie była w stanie zareagować na zaskakujący ruch przeciwniczki, czując bezradność.

"Weszłam do studia nagrań i powiesiłam płaszcz. Ona coś do mnie krzyknęła, więc po prostu się odwróciłam. Odwróciłam się z szacunku do niej, ale wtedy ona wystartowała w moją stronę z gaśnicą do tego stopnia, że nie byłam w stanie się ruszyć. To moja wina, nie powinnam się odwracać. Jak cię jakieś patusy wołają na ulicy, to się nie odwracasz" - relacjonowała Marianna Schreiber.

Reakcja organizmu Marianny Schreiber

Po ataku proszkiem z gaśnicy, Marianna Schreiber doświadczyła silnych reakcji fizycznych. Proszek zaczął wdzierać się do nosa, twarzy i oczu, co natychmiast wywołało u niej odruch wymiotny. Zaczęła kaszleć i dusić się, upadając na kolana z powodu nagłego ataku. Celebrytka relacjonowała również uczucie intensywnego zimna, które uniemożliwiło jej jakiekolwiek ruchy i swobodne oddychanie.

Schreiber nie była w stanie uczestniczyć w zaplanowanym po incydencie spotkaniu "face-to-face", co świadczy o skali doznanych dolegliwości. Wypowiedź na temat swojego stanu zdrowia Marianna Schreiber złożyła w rozmowie z "FanSportu TV". Po tym traumatycznym wydarzeniu natychmiast zwróciła się o pomoc medyczną, konsultując się z lekarzem w celu oceny stanu zdrowia.

"Ja po prostu zaczęłam chłonąć tę gaśnicę nosem, twarzą, oczami, wszystkim, i momentalnie chciało mi się wymiotować. Zaczęłam kaszleć, dusić się, upadłam na kolana. Potem dostałam ataku zimna, zrobiło mi się strasznie zimno i nie mogłam się ruszyć. Nawet nie wyszłam do tego face-to-face, nie byłam w stanie –" - komentowała zajście Marianna Schreiber w rozmowie z „FanSportu TV”.

Stan zdrowia po ataku gaśnicą

Marianna Schreiber udostępniła nagranie z incydentu w mediach społecznościowych, dodając własny komentarz do zaistniałej sytuacji. Była żona posła PiS, Łukasza Schreibera, wyraziła swoje zaskoczenie intensywnością ataku. Obecnie istnieją obawy dotyczące jej udziału w walce zaplanowanej na sobotę, 10 stycznia, z powodu problemów zdrowotnych i utrudnionego oddychania.

Celebrytka wyraziła nadzieję na szybkie wykurowanie się przed zbliżającym się pojedynkiem. Zasięg proszku z gaśnicy był na tyle duży, że pył osadził się nawet na jej płaszczu, który wisiał kilka metrów od miejsca zdarzenia, co potwierdza siłę i zakres ataku. Lekarz zalecił jej wykonywanie domowych inhalacji w celu poprawy stanu dróg oddechowych po kontakcie z substancją chemiczną.

"Mam nadzieję, że zdążę się wykurować" - przyznała Marianna Schreiber.

Reakcje internautów i kontrowersje

Incydent z Marianną Schreiber wywołał falę komentarzy wśród internautów. Część z nich wyraziła współczucie dla celebrytki, natomiast inni przypomnieli o jej wcześniejszych kontrowersyjnych działaniach. W sieci pojawiły się komentarze sugerujące, że "karma wraca", "kto mieczem wojuje od miecza ginie" oraz "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Te uwagi nawiązywały do poprzedniego zdarzenia z udziałem Schreiber, które również odbiło się echem w mediach.

W 2024 roku Marianna Schreiber wtargnęła z gaśnicą proszkową do siedziby Fundacji Aktywizmu Klimatycznego. Była wówczas przekonana, że obiekt zajmowali aktywiści Ostatniego Pokolenia, co wywołało wówczas dużą krytykę. Po obecnym zajściu celebrytka poinformowała, że otrzymuje wiadomości o treści "dobrze ci tak, zasłużyłaś", co ją zaniepokoiło i zasmuciło.

"dobrze ci tak, zasłużyłaś"

Poziom nienawiści w komentarzach

Marianna Schreiber otwarcie skomentowała otrzymywane wiadomości, które oceniła jako wyraz wysokiego poziomu nienawiści. Podkreśliła, że takie reakcje ją przerażają, ponieważ pokazują negatywne nastawienie do drugiego człowieka i braku empatii. Cała sytuacja przed Prime MMA stała się przedmiotem szerokiej dyskusji w mediach społecznościowych i portalach informacyjnych, budząc mieszane uczucia wśród odbiorców.

Sytuacja Marianny Schreiber jest analizowana w kontekście jej publicznej działalności oraz poprzednich wydarzeń z jej udziałem. Atak z użyciem gaśnicy rzuca nowe światło na kulisy freak fightów, podkreślając ich często kontrowersyjny charakter i eskalację emocji. Dalszy rozwój wydarzeń i wpływ incydentu na walkę 10 stycznia pozostają pod obserwacją publiczności.

"poziom nienawiści do drugiego człowieka"

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.