Martwe łabędzie w Jutrosinie. Co naprawdę je zabiło?

2026-01-22 10:25

W Jutrosinie pod Rawiczem (woj. wielkopolskie) doszło do masowego pomoru dzikich ptaków. Strażacy wyłowili z jeziora około 50 martwych łabędzi, co wzbudziło niepokój mieszkańców i służb weterynaryjnych. Powiatowy lekarz weterynarii szybko ustalił przyczynę zdarzenia, potwierdzając obecność groźnego wirusa. Szczegóły dotyczące epidemii grypy ptaków oraz zagrożeń dla ludzi i hodowli znajdują się w dalszej części artykułu.

Na zdjęciu widoczna jest powierzchnia wody w odcieniach ciemnej szarości, niemal czerni w pierwszym planie, rozjaśniająca się ku górze. Po wodzie unosi się wiele suchych liści w kolorach beżu i brązu oraz kilka białych piór, częściowo zanurzonych. W tle widoczna jest rozmyta linia ciemnych drzew, a nad nimi jaśniejsze, zamglone niebo.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na zdjęciu widoczna jest powierzchnia wody w odcieniach ciemnej szarości, niemal czerni w pierwszym planie, rozjaśniająca się ku górze. Po wodzie unosi się wiele suchych liści w kolorach beżu i brązu oraz kilka białych piór, częściowo zanurzonych. W tle widoczna jest rozmyta linia ciemnych drzew, a nad nimi jaśniejsze, zamglone niebo.

Tragiczny widok w Jutrosinie

W poniedziałek, 19 stycznia, przed południem na jeziorze w Jutrosinie pod Rawiczem (woj. wielkopolskie) zauważono dryfujące martwe ptaki. Miejscowe służby ratunkowe, w tym strażacy, natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej, która okazała się niezwykle wymagająca z powodu trudnych warunków atmosferycznych.

Do działań zaangażowano zawodowych strażaków z Rawicza oraz jednostki ochotnicze z Jutrosina i Rogożewa. Część spośród około 50 martwych łabędzi była przymarznięta do tafli lodu, co wymagało użycia specjalistycznego sprzętu, takiego jak łódź ratownicza i sanie lodowe, do ich usunięcia z akwenu.

Co zabiło ptaki w jeziorze?

Równolegle z działaniami służb ratunkowych, powiatowy weterynarz rozpoczął dochodzenie mające na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny masowego pomoru dzikich ptaków. Pobrano próbki od martwych zwierząt, które zostały niezwłocznie przekazane do analizy laboratoryjnej w celu identyfikacji patogenu.

Magdalena Ogińska, Powiatowa Lekarz Weterynarii w Rawiczu, potwierdziła, że u łabędzi stwierdzono wysoce zjadliwą grypę ptaków. Badania wykonane w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Poznaniu dały wyniki dodatnie, jednoznacznie wskazując na wirusa jako sprawcę tej tragicznej sytuacji.

Czy ptasia grypa jest groźna dla ludzi?

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu informuje, że ptasia grypa u ludzi może wywoływać symptomy zbliżone do tych obserwowanych przy typowej grypie sezonowej. Do najczęściej zgłaszanych objawów należą gorączka, uporczywy kaszel oraz bóle gardła i mięśni, co może utrudniać wstępną diagnozę.

Mimo podobieństwa do zwykłej grypy, wirusy ptasiej grypy w rzadkich przypadkach mogą prowadzić do poważniejszych powikłań zdrowotnych. Kluczowe jest monitorowanie sytuacji oraz stosowanie zaleceń służb sanitarnych, aby zapobiec ewentualnym zagrożeniom dla zdrowia publicznego i ograniczyć ryzyko transmisji wirusa.

Jak chronić drób przed wirusem?

W obliczu zagrożenia epidemiologicznego, hodowcy drobiu zostali wezwani do zachowania szczególnej ostrożności, zwłaszcza ci, których gospodarstwa zlokalizowane są w pobliżu zbiorników wodnych. Kontakt między drobiem hodowlanym a dzikim ptactwem musi być ograniczony do absolutnego minimum, aby zapobiec przenoszeniu wirusa.

Należy bezwzględnie stosować odpowiednie środki bioasekuracji, takie jak regularna dezynfekcja pomieszczeń, unikanie wypuszczania drobiu na zewnątrz oraz zabezpieczanie paszy i wody przed dostępem dzikich ptaków. Te działania są kluczowe dla zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa i ochrony lokalnych hodowli przed konsekwencjami ptasiej grypy.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.