Martwe niemowlę w Warszawie. Co doprowadziło do tragedii?

2026-01-06 11:52

Wstrząsająca interwencja służb miała miejsce w jednym z mieszkań przy ulicy Modzelewskiego w Warszawie, gdzie znaleziono siedmiomiesięcznego chłopca bez oznak życia. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni nie zdołali go uratować, potwierdzając zgon dziecka. Jego opiekunowie zostali natychmiast zatrzymani przez policję, a sprawą zajmuje się obecnie prokuratura, która wyjaśnia tragiczne okoliczności zdarzenia.

Szary, lekko chropowaty cementowy podłoga wypełnia większą część kadru. Na niej padają wyraźne smugi światła i cienie, tworzące kontrastowe paski. W tle widać dwa jasne, rozmyte prostokąty, przypominające okna, przez które wpada światło. Po prawej stronie, w oddali, znajdują się dwa rozmyte okręgi światła: czerwony i niebieski. Cała scena jest utrzymana w ciemnych, stonowanych barwach.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Szary, lekko chropowaty cementowy podłoga wypełnia większą część kadru. Na niej padają wyraźne smugi światła i cienie, tworzące kontrastowe paski. W tle widać dwa jasne, rozmyte prostokąty, przypominające okna, przez które wpada światło. Po prawej stronie, w oddali, znajdują się dwa rozmyte okręgi światła: czerwony i niebieski. Cała scena jest utrzymana w ciemnych, stonowanych barwach.

Awaryjne wejście do mieszkania

W nocy z poniedziałku na wtorek, po godzinie 1:00, służby ratunkowe zostały wezwane do interwencji na ulicy Modzelewskiego w Warszawie. Zgłoszenie o awanturze domowej wpłynęło od zaniepokojonych sąsiadów, którzy zaalarmowali odpowiednie organy. Sytuacja w mieszkaniu wymagała natychmiastowej reakcji ze względu na potencjalne zagrożenie.

Funkcjonariusze policji oraz straży pożarnej, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, napotkali zamknięte drzwi. Wobec braku odpowiedzi i niemożności nawiązania kontaktu z lokatorami, podjęto decyzję o siłowym wejściu do środka. Procedura ta jest standardowa w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających wewnątrz.

Tragiczne odkrycie w lokalu

Po sforsowaniu drzwi, służby weszły do mieszkania, gdzie zastały dwoje opiekunów oraz siedmiomiesięcznego chłopca. Niestety, dziecko nie wykazywało żadnych oznak życia, co wywołało natychmiastową reakcję ratowników. Sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie i wskazywała na dużą tragedię, która rozegrała się wewnątrz lokalu.

Według nieoficjalnych ustaleń portalu TVN Warszawa, niemowlę prawdopodobnie nie żyło od kilku godzin. Na ciele dziecka miały znajdować się ślady, które mogły sugerować, jak długo trwała ta tragiczna sytuacja. Wskazuje to na dłuższy czas od momentu śmierci do odnalezienia chłopca przez służby ratunkowe.

"− Strażacy zostali poproszeni przez policję o umożliwienie wejścia do lokalu. Rozpoczęliśmy resuscytację krążeniowo-oddechową, którą później przejęło pogotowie. Dziecka niestety nie udało się uratować −" usłyszał "Super Express" od straży pożarnej z Warszawy.

Akcja ratunkowa bez powodzenia

Strażacy, działając na prośbę policji, natychmiast przystąpili do próby ratowania dziecka, rozpoczynając resuscytację krążeniowo-oddechową. Wkrótce potem na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe, które przejęło dalsze czynności ratownicze. Mimo wysiłków wielu służb, stan dziecka był na tyle krytyczny, że nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych.

Przybyli na miejsce ratownicy medyczni po długich próbach stwierdzili zgon siedmiomiesięcznego chłopca. To tragiczne wydarzenie wstrząsnęło wszystkimi obecnymi na miejscu interwencji. Formalne potwierdzenie śmierci dziecka nastąpiło po wyczerpaniu wszelkich możliwości ratunkowych.

Zatrzymanie opiekunów dziecka

W związku z dramatycznym odkryciem i śmiercią niemowlęcia, opiekunowie dziecka, którzy przebywali w mieszkaniu, zostali natychmiast zatrzymani przez funkcjonariuszy policji. Ich obecność na miejscu zdarzenia i okoliczności tragedii wymagały podjęcia takich działań. Policja podjęła decyzję o zatrzymaniu w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności związanych ze śmiercią chłopca.

Obecnie trwa intensywne ustalanie okoliczności tego tragicznego zdarzenia przez organy ścigania. Sprawa została przekazana do prokuratury, która będzie odpowiedzialna za prowadzenie dalszego śledztwa. Wszelkie szczegółowe informacje na temat postępów w sprawie będą udzielane przez prokuraturę w miarę jej rozwoju.

"− Trwa ustalanie okoliczności tego zdarzenia. Wszelkich informacji w tej sprawie będzie udzielać prokuratura −" poinformował "Super Express" Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.