Mastalerek uderza w Kaczyńskiego. Czy jego kariera to tylko zasługa brata?

2026-01-13 11:46

Marcin Mastalerek, postać dobrze znana z politycznych kuluarów, były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, gościł w programie TVN24, gdzie nie szczędził ostrych słów. Chociaż dyskusja koncentrowała się na kwestii Zbigniewa Ziobry i jego wniosku o azyl na Węgrzech, to Mastalerek z zaskakującą otwartością wyraził opinię na temat Jarosława Kaczyńskiego. Stwierdził, że bez pewnego, niezależnego od prezesa PiS wydarzenia, jego polityczna obecność byłaby dziś nieistotna.

Na drewnianym stole konferencyjnym stoją szklanki z wodą, zeszyty i długopisy. W centralnej części kadru widoczna jest otwarta szklanka z czystą wodą oraz czarny zeszyt leżący na blacie. Tło stanowią rząd krzeseł z ciemnymi, skórzanymi oparciami, a za nimi jasna ściana z dużym oknem po lewej stronie i dwoma obrazami w ramkach po prawej. Całość utrzymana jest w stonowanych kolorach brązu, szarości i czerni, z jasnymi akcentami światła wpadającego przez okno.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na drewnianym stole konferencyjnym stoją szklanki z wodą, zeszyty i długopisy. W centralnej części kadru widoczna jest otwarta szklanka z czystą wodą oraz czarny zeszyt leżący na blacie. Tło stanowią rząd krzeseł z ciemnymi, skórzanymi oparciami, a za nimi jasna ściana z dużym oknem po lewej stronie i dwoma obrazami w ramkach po prawej. Całość utrzymana jest w stonowanych kolorach brązu, szarości i czerni, z jasnymi akcentami światła wpadającego przez okno.

Ziobro na emigracji politycznej?

Kwestia Zbigniewa Ziobry, który w obliczu zarzutów prokuratury dotyczących Funduszu Sprawiedliwości, szukał schronienia na Węgrzech, zdominowała początek rozmowy w TVN24. Marcin Mastalerek, choć unikał bezpośredniego usprawiedliwiania byłego ministra, skupił się na dalekosiężnych konsekwencjach tej sytuacji dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Zwrócił uwagę, że cała sprawa będzie miała druzgocący wpływ na przyszłość, odstraszając poważnych polityków od objęcia funkcji ministra sprawiedliwości.

Zdaniem Mastalerka, era autorytetów pokroju profesora Lecha Kaczyńskiego na tym stanowisku dobiegła końca. Przewidział, że po obecnych zawirowaniach, resort sprawiedliwości będą obsadzać „mściciele”, co zwiastuje jeszcze większą polaryzację i brutalizację polityki. Taki scenariusz sugeruje, że nawet ewentualny powrót PiS do władzy nie rozwiąże problemu, a jedynie pogłębi patologie w wymiarze sprawiedliwości.

"Ja w ogóle się tym nie zajmuję, patrzę tylko jak ta sprawa wpłynie na przyszłość" – odparł.

"Przez to, co dzieje się z ministrem Ziobrą i co dzieje się w wymiarze sprawiedliwości, w przyszłości nie będzie już takich ludzi na funkcji ministra sprawiedliwości, jakim był np. prof. Lech Kaczyński, czyli ludzi z autorytetem, (...) będą już tylko po ministrze (Waldemarze) Żurku mściciele. I nikt poważny na to stanowisko nie przyjdzie. I jeśli PiS wróci do władzy to jakiś mściciel zostanie ministrem sprawiedliwości" - przekonywał.

Czy polska polityka to teatr absurdu?

Mastalerek z gorzką ironią skomentował również ogólny stan polskiej sceny politycznej, sugerując, że wzajemne oskarżenia i wyśmiewanie stają się normą. Wydaje się, że cykl zemsty i poszukiwania „kozłów ofiarnych” napędza spiralę, która w efekcie prowadzi do absurdu. Praktyka szukania azylu politycznego, dziś wyśmiewana w kontekście Ziobry, może w przyszłości dotknąć tych, którzy obecnie naśmiewają się z innych.

To niepokojąca perspektywa, która świadczy o głębokim kryzysie zaufania i standardów w polityce. Zamiast merytorycznej debaty i poszukiwania rozwiązań, mamy do czynienia z festiwalem wzajemnego upokarzania i cynicznych zagrywek. Taka sytuacja stawia pod znakiem zapytania nie tylko efektywność rządzenia, ale i samą ideę służby publicznej, zmieniając ją w arenę nieustannych personalnych potyczek.

"Dziś ci, którzy podśmiewają się z ministra Ziobry, że tchórzliwie się zachował, sami pewnie będą występowali o azyl i ci drudzy będą się z nich śmiali. Tak zaczyna wyglądać polska polityka" - dodał ironicznie.

Kto jest ojcem sukcesu Kaczyńskiego?

Punktem kulminacyjnym rozmowy były jednak słowa dotyczące Jarosława Kaczyńskiego i jego pozycji w Prawie i Sprawiedliwości. Marcin Mastalerek wprost stwierdził, że cała polityczna kariera prezesa PiS jest nierozerwalnie związana z jego bratem, Lechem Kaczyńskim. To popularność i autorytet tragicznie zmarłego prezydenta, zwłaszcza z okresu jego pełnienia funkcji ministra sprawiedliwości, miały kluczowe znaczenie dla Jarosława.

Według Mastalerka, bez sukcesów i rozpoznawalności brata, Jarosław Kaczyński najpewniej nie osiągnąłby obecnej pozycji na politycznej mapie Polski. To odważna teza, która podważa narrację o samodzielnym budowaniu potęgi przez obecnego lidera partii. Wskazuje to na głębokie korzenie pewnego rodzaju "politycznej sukcesji" czy też dziedziczenia kapitału, co w kontekście polskiej polityki jest zjawiskiem niezwykle interesującym i rzadko tak otwarcie artykułowanym.

"Prezes Kaczyński całą swoją karierę polityczną zawdzięcza swojemu bratu, jego popularności, gdy był ministrem sprawiedliwości. Jarosława Kaczyńskiego w polityce nie byłoby, gdyby nie popularność jego brata" – odparł.

Wehikuł polityczny Jarosława Kaczyńskiego

Mastalerek podkreślił, że to właśnie dzięki Lechowi Kaczyńskiemu i jego popularności, Jarosław Kaczyński zyskał "wehikuł polityczny", czyli partię, która umożliwiła mu wieloletnie utrzymywanie się na szczytach władzy. Ten moment, kiedy Lech Kaczyński objął tekę ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, okazał się przełomowy dla całej politycznej drogi Jarosława Kaczyńskiego, dając mu niezbywalne podstawy do późniejszej dominacji.

Pomimo wielu spekulacji i analiz dotyczących rzekomego osłabienia pozycji prezesa PiS, Mastalerek studzi emocje. Uważa, że Jarosław Kaczyński nie jest ani tak słaby, jak życzyliby sobie jego polityczni wrogowie, ani tak mocny, jak przedstawiają go jego najbardziej oddani zwolennicy. Jego stabilna pozycja, mimo wszystkich perturbacji, jest świadectwem siły zbudowanego "wehikułu" i jego niebagatelnego wpływu na polską politykę.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.