Mateczki Adwentowe powracają do Elbląga. Ich XVII-wieczna misja może cię zaskoczyć.

2025-12-01 14:57

Mateczki Adwentowe, niezwykła tradycja Elbląga z XVII wieku, znów wędrują ulicami miasta, budząc ciekawość i sentyment. Po latach prób ożywienia, zwyczaj powraca z nowym impetem, mając szansę stać się wizytówką regionu. Jego geneza jest ściśle związana z trudnymi czasami wojen i zaraz, a współczesne Mateczki pełnią rolę edukacyjną, przypominając o bogatej historii miasta. Poznaj bliżej ten unikalny fenomen.

Grupa osób w strojach z epoki idzie ulicą wybrukowaną kostką. Większość postaci jest widoczna od tyłu, ubrana w ciemne kapelusze z szerokimi rondami, niektóre ozdobione białymi piórami, białe marszczone kołnierze i mankiety. Jeden mężczyzna w centrum nosi musztardowo-żółty płaszcz, czarne krótkie spodnie i białe podkolanówki, a dwie osoby po jego bokach mają długie, niebieskie suknie. Po obu stronach ulicy wznoszą się ceglane budynki z prostokątnymi oknami o jasnych ramach, a w tle widać kolejne sylwetki w podobnych strojach.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Grupa osób w strojach z epoki idzie ulicą wybrukowaną kostką. Większość postaci jest widoczna od tyłu, ubrana w ciemne kapelusze z szerokimi rondami, niektóre ozdobione białymi piórami, białe marszczone kołnierze i mankiety. Jeden mężczyzna w centrum nosi musztardowo-żółty płaszcz, czarne krótkie spodnie i białe podkolanówki, a dwie osoby po jego bokach mają długie, niebieskie suknie. Po obu stronach ulicy wznoszą się ceglane budynki z prostokątnymi oknami o jasnych ramach, a w tle widać kolejne sylwetki w podobnych strojach.

Elbląski fenomen Mateczek Adwentowych

W Elblągu, mieście o bogatej i często niedocenianej historii, ponownie zagościła wyjątkowa tradycja – Mateczki Adwentowe. Ten unikalny zwyczaj, wywodzący się z XVII wieku, od lat budzi ciekawość i staje się symbolem lokalnej tożsamości, którego nie znajdziemy nigdzie indziej w Polsce.

Po kilku latach prób wskrzeszenia, inicjatywa nabiera rumieńców, a jej celem jest nie tylko podtrzymanie pamięci, ale także przekształcenie Mateczek Adwentowych w prawdziwy produkt turystyczny. Ma to być swoisty wyznacznik Elbląga, który przyciągnie uwagę zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych, podkreślając jego kulturową odrębność.

"Chcemy uczynić z Mateczek Adwentowych taki nasz produkt turystyczny i wyznacznik Elbląga, bo jest to zwyczaj wyjątkowy tylko dla tego miasta" – podkreśla Benita Kończak, przewodniczka turystyczna i jedna z trzech współczesnych Mateczek Adwentowych, należąca do grupy nieformalnej "Trzy".

Zrodzone z nędzy i wojny

Korzenie Mateczek Adwentowych sięgają burzliwego XVII wieku, kiedy Elbląg zmagał się z okrucieństwem wojen polsko-szwedzkich i pustoszącymi epidemiami. To był czas, gdy miasto, wówczas należące do Królestwa Polskiego, stało się miejscem cierpienia i dramatycznej potrzeby pomocy dla chorych, ubogich i samotnych, którzy szukali wsparcia w miejskich przytułkach.

W obliczu chronicznego braku funduszy na utrzymanie tych ośrodków, świeckie kobiety, głównie luteranki pełniące rolę sióstr miłosierdzia, postanowiły działać. W okresie adwentowym wyruszały na ulice miasta, zbierając dary i drobne pieniądze, aby podopieczni przytułków mogli godnie przeżyć Boże Narodzenie, co świadczyło o niezwykłej empatii i sile lokalnej społeczności.

"To był czas, kiedy trwały wojny polsko-szwedzkie, kiedy pojawiały się zarazy, co było związane z tym, że w Elblągu było dużo ludzi, którzy z powodu choroby, ubóstwa czy samotności potrzebowali opieki. W mieście, które wtedy należało do Królestwa Polskiego, zakładano szpitale, przytułki. One podlegały miastu albo parafiom. I w tych przytułkach właśnie osoby chore, samotne, biedne otrzymywały opiekę. Ponieważ często w tych przytułkach brakowało pieniędzy na utrzymanie chorych, to kobiety, które pełniły tam rolę sióstr miłosierdzia, ale były to kobiety świeckie, zresztą Elbląg był wtedy protestancki, więc głównie to były właśnie panie wyznania luterańskiego, postanowiły w okresie adwentowym chodzić po Elblągu od domu do domu i zbierać dla podopiecznych tych przytułków dary. To było jedzenie, owoce, jakieś ciasta, słodycze, orzechy, czyli to wszystko, co elblążanie gromadzili sobie na święta. Z czasem też zwyczaj się rozwinął i Mateczki Adwentowe nosiły ze sobą także skarbonki, do których ludzie wrzucali drobne pieniążki. W ten sposób zebrane pieniądze i zebrane dary służyły, żeby przygotować podopiecznym domów opieki bardziej obfite i przyjemne święta" – opowiada Benita Kończak.

Jak wyglądała Mateczka Adwentowa?

Wizerunek Mateczek Adwentowych na stałe wrył się w miejską ikonografię, uwieczniony na starych fotografiach, pocztówkach i obrazach, co pozwala nam dziś odtworzyć ich charakterystyczny i rozpoznawalny strój. Był to element, który wyróżniał je z tłumu i nadawał im autorytetu w oczach mieszkańców Elbląga.

Ich ubiór składał się z długich, ciemnych, najczęściej czarnych, wełnianych spódnic, a na ramiona narzucały białe peleryny, stanowiące najbardziej wyróżniający element. Na głowach nosiły duże, słomkowe kapelusze, spod których wychodziła chusta związana pod brodą w wielką kokardę, dopełniając ten niezwykły wygląd. Dodatkowo, Mateczki Adwentowe zawsze miały ze sobą wiklinowy kosz na dary, puszkę na pieniądze oraz dzwoneczek, który swoim dźwiękiem obwieszczał ich nadejście, zwłaszcza ku radości elbląskich dzieci, które kojarzyły go ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia.

"Były ubrane w długie, ciemne, najczęściej czarne, wełniane spódnice. Do tego bardzo wyróżniającym elementem były białe peleryny, które narzucały na ramiona. Oprócz tego na głowie miały słomkowe, duże kapelusze. Pod kapeluszem była uwiązana chusta, która pod brodą miała wielką kokardę. Mateczki Adwentowe miały też swoje atrybuty, czyli kosz, do którego zbierały dary, puszkę na drobne, a także dzwoneczek, który przytwierdzony do koszyka oznajmiał swoim dźwiękiem, że Mateczki Adwentowe wędrują po mieście i pojawienie się tych postaci i tego dźwięku dzwoneczków, szczególnie dla dzieci elbląskich, to był znak, że Święta Bożego Narodzenia się zbliżają i dlatego też elblążanie bardzo Mateczki Adwentowe lubili" – opisuje przewodniczka.

Współczesny powrót do tradycji

Próby ożywienia Mateczek Adwentowych podejmowano już wcześniej – po raz pierwszy w 2002 roku dzięki zaangażowaniu Elbląskiego Ruchu Kobiet Aktywnych. Jednak to grupa nieformalna "Trzy", składająca się z Elżbiety Mieczkowskiej, Benity Kończak i Małgorzaty Kobus, od trzech lat z sukcesem rozwija ten zwyczaj, nadając mu nowy wymiar.

W tym roku działania nabrały większego rozmachu dzięki pozyskaniu grantu we współpracy z Elbląskim Stowarzyszeniem Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Środki te pozwoliły na uszycie sześciu nowych strojów, wiernie odzwierciedlających historyczne wzorce, co stanowi kluczowy krok w popularyzacji tradycji zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów, aby Mateczki Adwentowe stały się prawdziwą wizytówką miasta.

"Już trzeci rok ten zwyczaj przywracamy na ulice miasta, a w tym roku tak bardziej, z większym rozmachem, ponieważ udało nam się pozyskać grant we współpracy z Elbląskim Stowarzyszeniem Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Ten grant posłużył na uszycie strojów wzorowanych na strojach Mateczek opisywanych i przedstawianych w ikonografii. I właśnie dzięki temu grantowi chcemy popularyzować ten zwyczaj w Elblągu, wśród elblążan, żeby wszyscy elblążanie, ale też turyści go znali. Chcemy też uczynić z tych Mateczek Adwentowych trochę taki nasz produkt turystyczny i wyznacznik Elbląga, bo jest to zwyczaj, wyjątkowy tylko dla Elbląga, nigdzie indziej Mateczki Adwentowe się nie pojawiały. Uważamy, że to jest nasz wielki atut i należy go jak najbardziej propagować i właśnie w ten sposób promować nasze miasto" – mówi Kończak.

Nowa misja Mateczek Adwentowych

Choć współczesne stroje Mateczek Adwentowych, wzorowane na tych z XIX i początków XX wieku, są odtworzone z dbałością o każdy detal i wyglądają identycznie jak te dawne, to rola tych postaci uległa znaczącej transformacji. Współczesne Mateczki nie niosą już koszyków na dary w celu kwestowania, choć mają przygotowane wiklinowe kosze i skarbonki.

Obecnie ich głównym zadaniem jest edukowanie i przekazywanie wiedzy o tym niezwykłym zwyczaju mieszkańcom Elbląga, a także jego promowanie wśród turystów. Chociaż kwestowanie na rzecz ubogich nie jest ich aktualną misją, nie wyklucza się, że w przyszłości ta piękna tradycja wspierania potrzebujących również powróci, łącząc historię z nowoczesnym zaangażowaniem społecznym.

"Nasze współczesne stroje wyglądają dokładnie tak samo jak dawne, bo były wzorowane właśnie na zdjęciach i pocztówkach pochodzących z XIX i początków XX wieku. Strój został odtworzony po raz pierwszy kilka lat temu przez elbląskie Muzeum Archeologiczno-Historyczne i taki jeden strój znajduje się w zbiorach muzeum i właśnie ten strój posłużył krawcowym, które szyły nasze stroje. W ramach projektu zostało sześć strojów uszytych. Mamy też kosze wiklinowe, mamy skarbonki, ale nie będziemy kwestować, bo naszą rolą jest przede wszystkim edukowanie i przekazywanie tego zwyczaju elblążanom. Nie będziemy prowadzić żadnej kwesty. Może kiedyś w przyszłości ten zwyczaj także kwestowania na rzecz ubogich powróci" – wyjaśnia.

Gdzie spotkać Mateczki Adwentowe?

W nadchodzącym Adwencie Mateczki Adwentowe będą aktywnie obecne w różnych częściach miasta, angażując się w szereg wydarzeń, jarmarków, spacerów oraz zajęć edukacyjnych. To wyjątkowa okazja, aby na własne oczy zobaczyć odtworzone postaci i poznać ich historię.

Oficjalne rozpoczęcie ich działalności nastąpiło 3 grudnia w Elbląskim Światowidzie, gdzie opowiedziały o swojej pracy i projekcie. Następnie pojawią się na Elbląskim Jarmarku Świątecznym między 5 a 7 grudnia na ulicach Starego Miasta. Ponadto, zaplanowano spacery przewodnickie o historii Elbląga i Mateczek Adwentowych, a także zajęcia edukacyjne dla dzieci i seniorów w Warmińsko-Mazurskiej Bibliotece Pedagogicznej w Elblągu, z wieloma dodatkowymi propozycjami, z których Mateczki z pewnością skorzystają.

"Będzie nas można spotkać już w najbliższą środę, 3 grudnia. To jest tak jakby oficjalne rozpoczęcie działalności Mateczek. Pojawimy się na spotkaniu w Elbląskim Światowidzie, które będzie poświęcone tradycjom i zwyczajom elbląskim. Tam opowiemy o naszej pracy, o naszym projekcie, o Mateczkach Adwentowych. Potem będziemy pojawiały się na Elbląskim Jarmarku Świątecznym, czyli między 5 a 7 grudnia na ulicach Starego Miasta. Tydzień później, czyli 13 i 14 grudnia, będziemy prowadziły spacer przewodnicki o historii Elbląga i Mateczek Adwentowych po Starym Mieście. Poza tym jeszcze prowadzimy zajęcia dla dzieci i dla seniorów, zajęcia edukacyjne o Mateczkach Adwentowych, o zwyczajach i tradycjach świątecznych. Zajęcia będą odbywać się w grudniu w Warmińsko-Mazurskiej Bibliotece Pedagogicznej w Elblągu" – wylicza Benita Kończak. Zaznacza jednak, że to są działania, które zaplanowano w ramach projektu. Pojawia się natomiast wiele dodatkowych propozycji, z których z pewnością skorzystają.

Czy elblążanie polubili Mateczki?

Mimo że Adwent dopiero się rozpoczął, Mateczki Adwentowe już zdążyły wzbudzić spore zainteresowanie i zebrały liczne pozytywne komentarze od mieszkańców Elbląga. Ich obecność na Starym Mieście podczas nagrywania spotu reklamowego spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem, co wyraźnie różniło się od reakcji sprzed roku czy dwóch lat, co świadczy o rosnącej świadomości i akceptacji.

Większość spacerujących po mieście rozpoznawała Mateczki, wiedząc, kim są, i chętnie pozowała do zdjęć. Niemniej jednak, w mediach społecznościowych nadal pojawiają się błędne skojarzenia, interpretujące ten zwyczaj jako niemiecki. Warto jednak podkreślić, że Mateczki Adwentowe to tradycja przede wszystkim miejska i chrześcijańska, zrodzona z chęci pomocy ubogim w XVII-wiecznym, polskim Elblągu, niezwiązana z żadną konkretną narodowością, co potwierdza ich unikalny charakter.

"Mieszkańcy Elbląga już w tym roku mieli okazję nas spotkać, ponieważ nagrywaliśmy na Starym Mieście spot reklamowy dotyczący Mateczek Adwentowych. No i musiałyśmy się tam troszeczkę dwa tygodnie temu pokręcić po Starym Mieście i z wielką radością zauważyłyśmy, że ludzie reagują bardzo pozytywnie, co nie było takie oczywiste w zeszłym roku czy dwa lata temu. Większość ludzi, którzy spacerowali wtedy po Elblągu, rozpoznawało nas, wiedziało kim jesteśmy, chętnie sobie robili z nami zdjęcia. Ale nie ukrywam, że jeszcze spotykamy się z różnymi reakcjami, szczególnie właśnie w mediach społecznościowych, gdzie próbujemy także promować te nasze zwyczaje. Bo wielu ludzi postrzega zwyczaj Mateczek Adwentowych jako zwyczaj niemiecki, co nie jest zupełnie prawdą, bo jeżeli pogrzebiemy w historii, jest to zwyczaj, który rozpoczął się w XVII wieku, a w XVII wieku Elbląg był miastem polskim, należącym do Korony Polskiej. Ale abstrahując od tego, to najważniejsze jest to, że to jest zwyczaj w żaden sposób niezwiązany z żadnym narodem, z żadną narodowością. To jest zwyczaj przede wszystkim miejski, bo charakterystyczny tylko dla naszego miasta i zwyczaj chrześcijański, no bo wywodził się właśnie z tej chęci pomocy, zarówno luterańskich jak i katolickich kobiet, które chciały w ten sposób pomóc ubogim i tym ludziom, którzy potrzebowali wsparcia" – podsumowuje Benita Kończak.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.