Gdzie mgły ograniczą widzialność?
Już w piątkowy poranek, 5 grudnia, nad Polską zawisną gęste mgły, które z pewnością nie ułatwią życia ani pieszym, ani kierowcom. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) alarmuje o drastycznym spadku widzialności do zaledwie około 100 metrów, co w praktyce oznacza jazdę niemal po omacku. Sytuacja dotyczy przede wszystkim centrum i wschodnich regionów kraju, gdzie zachmurzenie będzie przeważnie duże, a nawet całkowite.
Jak wynika z najświeższych komunikatów IMGW, najbardziej intensywne mgły zapanują w pasie środkowej Polski. Ostrzeżenie obejmuje obszary rozciągające się od Konina, przez Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Grudziądz, aż po Elbląg, a także rejon Olsztyna. Zjawiska te mają ustąpić dopiero około godziny 9 rano, co daje kierowcom kilka godzin na wzmożoną czujność na drogach i przypomina o konieczności dostosowania prędkości do warunków. Historia pokazuje, że właśnie takie warunki sprzyjają niebezpiecznym zdarzeniom na trasach.
Jaka prognoza pogody na piątek?
Piątek, piąty dzień grudnia, przyniesie ze sobą prawdziwą zimową loterię pogodową. Podczas gdy jedni będą zmagać się z gęstą mgłą, inni doświadczą opadów. Na zachodzie i północy kraju spodziewane są deszcze lub mżawki, które skutecznie umyją ulice, ale mogą też pogorszyć przyczepność. Miłośnicy górskich krajobrazów w Tatrach i Sudetach zobaczą deszcz ze śniegiem oraz czysty śnieg, co ucieszy narciarzy. W Sudetach może przybyć nawet 5 cm świeżego puchu.
Temperatury również będą zmienne, co jest typowe dla tej pory roku. Maksymalnie od około 4 stopni Celsjusza na zachodzie, przez 6 stopni w centrum, aż do 9 stopni na południowym wschodzie. Zimniej, bo zaledwie około 2 stopni, będzie w kotlinach karpackich. Wiatr, początkowo słaby lub umiarkowany, na wschodzie powieje porywami z południowego wschodu i wschodu. Wieczorem na zachodzie zmieni kierunek na południowy i południowo-zachodni, zaś w Sudetach porywy mogą osiągnąć nawet 90 km/h, powodując zawieje i zamiecie, co stanowi poważne zagrożenie dla turystów i kierowców.
Co czeka nas w nocy?
Noc z piątku na sobotę nie przyniesie znacznej poprawy, a wręcz przeciwnie, w niektórych regionach warunki mogą się jeszcze pogorszyć. Zachmurzenie pozostanie duże, a nawet całkowite, co oznacza niewiele nadziei na zobaczenie gwiazd. Jedynie na krańcach południowych i południowo-wschodnich pojawi się szansa na większe przejaśnienia i rozpogodzenia. W pozostałych rejonach, zwłaszcza na północy i w centrum, możliwe są słabe opady deszczu lub mżawki.
Największym zmartwieniem będą jednak mgły, które ponownie ograniczą widzialność do około 100 metrów, szczególnie na południowym wschodzie kraju. To właśnie tam mogą pojawić się mgły marznące, osadzające szadź na wszystkim, co napotkają. Tego typu zjawiska są szczególnie zdradliwe dla kierowców, tworząc na drogach niewidoczną warstwę lodu. Ciśnienie atmosferyczne w piątek pozostanie bez istotnych zmian, co akurat jest jedną z niewielu stabilnych wiadomości w tej pogodowej mozaice.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.