Spis treści
Rezygnacja Michała Koboski
Michał Kobosko, dotychczasowy wiceprzewodniczący Polski 2050, ogłosił swoją rezygnację z kandydowania na stanowisko przewodniczącego partii w styczniowych wyborach. Decyzja ta, jak wyjaśnił, była wynikiem głębokich przemyśleń i rozmów z regionalnymi strukturami ugrupowania. Podkreślił, że choć łączenie funkcji szefa partii z rolą posła do Parlamentu Europejskiego jest teoretycznie możliwe, obecne realia polityczne Polski 2050 są zbyt niestabilne, by to skutecznie realizować. Obowiązki lidera w najbliższych dwóch latach przed wyborami wymagają bowiem "200 proc. pełnego zaangażowania".
W swoim liście do członków partii Kobosko nie szczędził krytyki wobec obecnego stanu ugrupowania, wskazując na szereg słabych stron. Zaznaczył, że partia potrzebuje gruntownych zmian na jej szczytach, aby zerwać z dotychczasowym sposobem funkcjonowania. Apel o "totalną zmianę" ma na celu wyciągnięcie ugrupowania z obecnej trudnej sytuacji.
"Szorujemy po dnie w sondażach, mamy osłabione i zdemotywowane struktury, programowo jesteśmy rozwodnieni i nierozpoznawalni. [...] Potrzebna jest nam Zmiana totalna na szczytach naszej partii. Zerwanie z tym, co było - i jak było" - stwierdził polityk.
Krytyka jednoosobowej władzy
Wiceprzewodniczący odniósł się również do sposobu zarządzania Polską 2050, wskazując na problem koncentracji władzy. Zauważył, że od lata 2024 roku, kiedy został jedynym przedstawicielem partii w Parlamencie Europejskim, przestał pełnić rolę w Zarządzie Krajowym. Od tego momentu obowiązki I wiceprzewodniczącej przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, a władza w partii stała się w praktyce jednoosobowa.
Michał Kobosko podkreślił, że fakt ten jest "powszechnie znany w centrali" ugrupowania. Jednakże, jego zdaniem, niekoniecznie jest on w pełni uświadomiony i znany wśród członków w regionach. Taka struktura zarządzania, według jego oceny, przyczynia się do obecnych problemów partii.
Zadania dla nowego przewodniczącego
Polityk szczegółowo przedstawił pięć kluczowych zadań, które muszą zostać podjęte przez nowego przewodniczącego Polski 2050. Po pierwsze, należy zamknąć nierozliczony etap historii partii, rozliczając wewnętrznie i wyciągając wnioski ze skrajnie nieudanej kampanii prezydenckiej. Po drugie, praca lidera i Zarządu powinna skupić się na wzmacnianiu struktur regionalnych, gdzie brakuje współpracy i zerwane zostały kanały kooperacji z centralą.
Po trzecie, kluczowe jest zbudowanie komunikacji partii właściwie od nowa, ponieważ jej obecne działanie, cele i efektywność są niejasne. Po czwarte, członkowie ugrupowania mają prawo do pełnej wiedzy o zarządzaniu "dość szczupłymi środkami finansowymi". Wreszcie, po piąte, i najważniejsze dla przyszłości, konieczne jest określenie aktualnej podstawy programowej partii, czyli jej tożsamości, celów i reprezentowanych wartości, w oparciu o kilka głównych linii.
Kto poprowadzi Polskę 2050?
Po ogłoszeniu rezygnacji Michała Koboski, lista kandydatów ubiegających się o stanowisko przewodniczącego Polski 2050 obejmuje Paulinę Hennig-Kloskę, Rafała Kasprzyka, Joannę Muchę, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, Ryszarda Petru oraz Bartosza Romowicza. Sześciu polityków stanęło do walki o przywództwo w partii.
Chociaż Kobosko nie zadeklarował oficjalnego poparcia dla konkretnego kandydata, wyraził swoje szczególne wsparcie dla Pauliny Hennig-Kloski, Joanny Muchy i Ryszarda Petru. Podkreślił, że łączą oni "rozbudowane doświadczenie polityczne z ambicją wzmacniania naszej organizacji", co w jego ocenie, może uchronić partię przed "wegetacją zakończoną uwiądem organizacji" i doprowadzić do "bardzo poważnej Zmiany".
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.