Michał Urbaniak nie żyje. Co łączyło legendę jazzu z rodziną Trzaskowskich?

2025-12-21 17:41

Legendarny polski jazzman Michał Urbaniak zmarł w wieku 82 lat, co wywołało falę żałoby w środowisku artystycznym. Po informacji przekazanej przez rodzinę, osobisty wpis opublikował Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy przypomniał nie tylko bogaty dorobek artysty, ale także nieznany szerzej wątek współpracy Michała Urbaniaka z jego ojcem, Andrzejem Trzaskowskim, i ich wspólne plany związane z USA.

Centralnie umieszczony jest saksofon w kolorze miedziano-złotym, skierowany ustnikiem w prawą stronę, widoczny w półcieniu. Do czary głosowej saksofonu przymocowany jest mikrofon na czarnym, giętkim ramieniu. W tle, po lewej stronie, rozmazane są klawisze pianina lub fortepianu, a cała scena skąpana jest w smudze jasnego światła wpadającego z góry po prawej, na ciemnym, zadymionym tle.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie umieszczony jest saksofon w kolorze miedziano-złotym, skierowany ustnikiem w prawą stronę, widoczny w półcieniu. Do czary głosowej saksofonu przymocowany jest mikrofon na czarnym, giętkim ramieniu. W tle, po lewej stronie, rozmazane są klawisze pianina lub fortepianu, a cała scena skąpana jest w smudze jasnego światła wpadającego z góry po prawej, na ciemnym, zadymionym tle.

Zmarł legendarny Michał Urbaniak

20 grudnia media obiegła informacja o śmierci Michała Urbaniaka, wybitnego polskiego jazzmana. Artysta odszedł w wieku 82 lat, pozostawiając po sobie niezaprzeczalny dorobek artystyczny i międzynarodową sławę. Wiadomość o jego odejściu przekazała żona, Dorota Urbaniak, a następnie córka Mika Urbaniak.

Śmierć legendy polskiego jazzu wywołała natychmiastową reakcję w świecie muzycznym oraz szerokiej opinii publicznej. Wiele osób pożegnało artystę, podkreślając jego wpływ na scenę jazzową. Wśród nich znalazł się Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, który opublikował osobisty wpis.

"Michał Urbaniak. Żył i czuł wielkimi nutami. Odszedł w wieku 82 lat" - napisała Dorota Urbaniak.

"Tatuś, kochamy cię. Śpij z aniołami" - dodała Mika Urbaniak na swoim profilu na Instagramie.

Prezydent Trzaskowski żegna jazzmana

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, w obszernym wpisie uhonorował pamięć Michała Urbaniaka. Podkreślił on nie tylko ogromne znaczenie artysty dla światowej sceny jazzowej, ale również jego niezwykłą odwagę w realizacji muzycznych ambicji. Trzaskowski wskazał, że Urbaniak przecierał szlaki dla innych, zdobywając uznanie poza granicami kraju.

Prezydent Warszawy zwrócił uwagę na to, jak Michał Urbaniak przyczynił się do rozwoju nowoczesnego jazzu w Stanach Zjednoczonych, szczególnie w nurcie fusion. Ten styl muzyczny, łączący jazz z elementami rocka i funku, zyskał dzięki Urbaniakowi wielu zwolenników. W swoim pożegnaniu Trzaskowski wspomniał także o pracy artysty z młodymi talentami i jego otwartości na eksperymenty brzmieniowe.

"Michał Urbaniak – podbijał Europę, a potem świat, kiedy inni nie mieli odwagi. Bo tak sobie jako chłopak wymarzył i nie bał się tego marzenia zrealizować" – napisał Rafał Trzaskowski.

Rodzinna historia Trzaskowskich i Urbaniaka

Jednym z najbardziej osobistych wątków we wpisie Rafała Trzaskowskiego była historia rodzinna, która łączyła go ze zmarłym jazzmanem. Ojciec prezydenta Warszawy, Andrzej Trzaskowski, był uznanym pianistą jazzowym i liderem legendarnego zespołu The Wreckers. To właśnie do tej formacji, w latach 60. ubiegłego wieku, dołączył młody Michał Urbaniak.

Michał Urbaniak wspominał ten kluczowy moment w swojej karierze w rozmowie z Wirtualną Polską. Miał wówczas zaledwie 19 lat, świeżo po ukończeniu liceum muzycznego w Łodzi. Stawiał wówczas pierwsze kroki w profesjonalnej muzyce, szukając swojej drogi artystycznej na polskiej scenie jazzowej. Spotkanie z Andrzejem Trzaskowskim okazało się dla niego przełomowe.

"Pewnego dnia pan Andrzej Trzaskowski zapytał mnie w klubie Hybrydy, czy chcę z jego zespołem jechać do USA" – wspominał Michał Urbaniak.

Jak rozpoczęła się wspólna droga do USA?

Początki współpracy Andrzeja Trzaskowskiego i Michała Urbaniaka były związane z nieoczekiwaną szansą, która otworzyła się przed młodym muzykiem. Jak relacjonował Urbaniak, w zespole The Wreckers brakowało wówczas instrumentów dętych, a zmiany personalne stworzyły nowe możliwości. Andrzej Trzaskowski zaproponował Urbaniakowi i Zbigniewowi Namysłowskiemu wspólną podróż do Stanów Zjednoczonych.

Niedługo po tym wydarzeniu, Michał Urbaniak i Zbigniew Namysłowski spotkali się z Andrzejem Trzaskowskim w ambasadzie USA, rozpoczynając tym samym wspólną muzyczną podróż. Ta decyzja zapisała się w historii polskiego jazzu jako jeden z ważniejszych momentów w karierze przyszłej legendy. Wspólne występy w Ameryce przyczyniły się do ich międzynarodowego uznania.

Andrzej Trzaskowski miał wówczas powiedzieć: "Panowie, no nie mam rur, chcecie grać ze mną?"

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.