Spis treści
Kuriozalne zdarzenia na Podkarpaciu
Polskie drogi, a zwłaszcza te prowadzące przez malownicze zakątki Podkarpacia, od lat bywają świadkami transportowych "innowacji". Tym razem jednak, na baczność stanęli funkcjonariusze z Jasła, którzy skontrolowali dwóch obywateli Mołdawii. Jak się okazało, ich pomysłowość w transporcie pasażerów przekroczyła granice prawa. Utrata prawa jazdy i wysokie mandaty to rzeczywistość, która dotknęła kierowców z Mołdawii. Pierwsze zatrzymanie, o którym poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Jaśle, miało miejsce w Łężynach, gdzie w mercedesie podróżowało o trzy osoby za dużo.
Służby, widząc przeładowane pojazdy, nie miały wątpliwości – to nie był przypadek. Policjanci z jasielskiej "drogówki" dokładnie sprawdzili, w jakich warunkach przewożeni są pasażerowie. Okazało się, że komfort podróży musiał ustąpić miejsca liczbie pasażerów, co jest prostą drogą do łamania przepisów. Niewłaściwe przewożenie pasażerów stało się przyczyną problemów, a konsekwencje dla kierowców okazały się natychmiastowe i bolesne.
Kolejna wpadka w Jaśle
Kilka dni po pierwszym incydencie, historia niemalże się powtórzyła, tym razem na ulicy Św. Jana z Dukli w Jaśle. Tym razem policjanci natrafili na kolejnego busa z mołdawskimi tablicami rejestracyjnymi, co sugeruje, że problem może być szerszy, niż się wydaje. I znów – zdziwienie, ale tylko ze strony kierującego, bo funkcjonariusze szybko ustalili, że w pojeździe znajduje się 12 osób, choć dokumenty wskazywały na maksymalnie dziewięć. Recydywa na mołdawskich tablicach nie umknęła uwadze funkcjonariuszy, którzy skrupulatnie pilnują przestrzegania porządku na drogach.
Ta kolejna interwencja jedynie potwierdza, że polskie prawo drogowe nie toleruje improwizacji kosztem bezpieczeństwa. Obaj kierowcy, którzy lekceważyli dopuszczalną liczbę pasażerów, zostali ukarani mandatami w wysokości 900 złotych i otrzymali po osiem punktów karnych. Ale to nie wszystko – dla każdego z nich oznaczało to także trzy miesiące bez prawa jazdy. Konsekwencje niedbalstwa na drodze okazały się surowe, co ma stanowić przestrogę dla innych. Sprawa została odnotowana przez Komendę Powiatową Policji w Jaśle.
"- I w tym przypadku, policjanci także ukarali kierowcę mandatem w wysokości 900 zł i 8 punktami karnymi. Mężczyzna stracił również prawo jazdy na 3 miesiące - informuje podkom. Daniel Lelko z KPP Jasło."
Co grozi za przeładowany bus?
Pytanie o konsekwencje przewożenia zbyt wielu osób jest kluczowe dla bezpieczeństwa na drogach i każdy kierowca powinien znać odpowiedź. Policjanci nieustannie przypominają, że zgodnie z art. 135 i 135a Ustawy Prawo o ruchu drogowym, zatrzymanie prawa jazdy za pokwitowaniem następuje, gdy liczba pasażerów przekracza tę określoną w dowodzie rejestracyjnym. Lekceważenie przepisów ruchu drogowego może mieć bardzo poważne konsekwencje, nie tylko finansowe, ale i związane z bezpieczeństwem.
Przepisy, choć surowe, przewidują pewne wyjątki, o których warto pamiętać. Zatrzymanie prawa jazdy nie nastąpi w przypadku przewozu osób autobusem w publicznym transporcie zbiorowym, pod warunkiem, że przewidziane są w nim miejsca stojące. Ponadto, limit ten nie obowiązuje, jeśli liczba przewożonych osób nie przekracza pięciu w przypadku autobusu lub dwóch w samochodzie osobowym, ciężarowym czy przyczepie ciągniętej przez ciągnik rolniczy. Istnieją jednak ściśle określone wyjątki od tej zasady, co nie zwalnia kierowców z podstawowej odpowiedzialności.
Nauka na mołdawskim przykładzie
Przypadki z Jasła i Łężyn to bolesna lekcja nie tylko dla kierowców z Mołdawii, ale dla wszystkich, którzy traktują przepisy drogowe z przymrużeniem oka. Historia pokazuje, że służby są coraz bardziej wyczulone na tego typu wykroczenia, a kary są nieuchronne i dotkliwe. Dbałość o bezpieczeństwo na drogach jest priorytetem, a takie kontrole są jej kluczowym elementem, mającym na celu ochronę wszystkich uczestników ruchu.
Incydenty te jasno pokazują, że nie ma miejsca na odstępstwa od reguł, zwłaszcza gdy w grę wchodzi ludzkie życie. Przeładowane busy to nie tylko ryzyko wypadku, ale także sygnał o lekceważeniu prawa, który nie może pozostać bez odpowiedzi. Funkcjonariusze nie mają taryfy ulgowej dla tych, którzy ryzykują życie i zdrowie innych, a wzorowanie się na takich przypadkach powinno być przestrogą dla wszystkich kierowców.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.