Mróz w Kielcach. Czy twoja litość może zaszkodzić?

2026-01-08 8:26

Arktyczne zimno znów uderza w region świętokrzyski, a termometry w nocy mają wskazać nawet -12 stopni Celsjusza. Dla wielu osób w kryzysie bezdomności w Kielcach oznacza to bezpośrednią walkę o życie. Sytuacja jest dramatyczna, gdyż liczba potrzebujących wsparcia wzrosła o 13 procent, a eksperci ostrzegają: źle pojęta, doraźna pomoc może jedynie pogłębić problem, zamiast go rozwiązać.

Zamglony zimowy krajobraz ukazuje bezlistne gałęzie drzewa po lewej stronie kadru, rozciągające się na tle jasnego, zamazanego nieba. Na horyzoncie, w oddali, widać niewyraźne, szare sylwetki wieżowców miejskiego pejzażu, prawie zlewające się z mglistym tłem. Pierwszy plan zajmuje pokryty śniegiem chodnik lub zamarznięta powierzchnia, z widocznymi odciśniętymi śladami, a w nim dwie kałuże odbijające jasne światło. Linia horyzontu dzieli kadr na dwie części: zamarzniętą, jednolitą taflę wody lub lodu poniżej i jaśniejsze, zamglone niebo z zarysami miasta powyżej.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Zamglony zimowy krajobraz ukazuje bezlistne gałęzie drzewa po lewej stronie kadru, rozciągające się na tle jasnego, zamazanego nieba. Na horyzoncie, w oddali, widać niewyraźne, szare sylwetki wieżowców miejskiego pejzażu, prawie zlewające się z mglistym tłem. Pierwszy plan zajmuje pokryty śniegiem chodnik lub zamarznięta powierzchnia, z widocznymi odciśniętymi śladami, a w nim dwie kałuże odbijające jasne światło. Linia horyzontu dzieli kadr na dwie części: zamarzniętą, jednolitą taflę wody lub lodu poniżej i jaśniejsze, zamglone niebo z zarysami miasta powyżej.

Kielce pod lodowym uściskiem

Zbliżająca się fala arktycznego zimna to nic nowego, ale jej konsekwencje dla najbardziej bezbronnych mieszkańców Kielc mogą być tragiczne. Gdy temperatury spadają daleko poniżej zera, dla setek osób bez dachu nad głową każdy kolejny dzień i noc to zmaganie o przetrwanie, a mróz staje się **cichym, śmiertelnym zagrożeniem**. To czas, kiedy solidarność społeczna jest na wagę złota, jednak liczy się nie tylko chęć pomocy, ale i jej skuteczność.

Sytuacja w Kielcach jest szczególnie alarmująca, ponieważ skala problemu bezdomności w ostatnim roku niebezpiecznie wzrosła. Wzrost o 13 procent to nie tylko sucha statystyka, lecz sygnał, że coraz więcej osób potrzebuje pilnego wsparcia. Zimno w Świętokrzyskiem obnaża systemowe braki i stawia przed mieszkańcami oraz służbami wyzwanie, które wymaga przemyślanej i odpowiedzialnej reakcji, aby **żadna ludzka tragedia nie wydarzyła się z powodu chłodu**.

Bezdomność w Kielcach. Alarmujące dane MOPR?

Kielecki Ośrodek Pomocy Rodzinie (MOPR) przedstawił dane, które boleśnie obrazują skalę bezdomności w Kielcach, zmuszając do refleksji nad skutecznością dotychczasowych działań. Karol Jędraszek, kierownik Działu ds. Bezdomności, ujawnił, że w minionym roku aż **656 osób wymagało systemowego wsparcia**, co stanowi alarmujący wzrost w stosunku do poprzedniego okresu. W obliczu tych liczb, pytanie o przyszłość tych ludzi w obliczu mrozów staje się retoryczne.

Co jednak najbardziej zastanawia i budzi niepokój, to fakt, że spośród tak wielu potrzebujących, zaledwie 87 osób zdecydowało się na pobyt w placówkach całodobowych. Pozostałe setki wciąż szukają schronienia w prowizorycznych miejscach – w pustostanach, piwnicach czy altanach działkowych, gdzie temperatura jest bliska tej na zewnątrz. To zjawisko pokazuje, że **samo istnienie schronisk nie zawsze wystarcza**, by dotrzeć do wszystkich, którzy potrzebują pomocy.

Pułapka „dobrego serca”

W obliczu tak dramatycznej sytuacji, naturalnym odruchem wielu mieszkańców Kielc jest chęć natychmiastowej pomocy. Niejednokrotnie przyjmuje ona formę wręczania gotówki czy otwierania klatek schodowych, by zapewnić chwilowe schronienie. **Andrzej Domański, miejski streetworker w Kielcach**, który na co dzień dociera do osób wykluczonych, ostrzega jednak przed taką doraźną „dobrocią serca”. Jak się okazuje, te z pozoru szlachetne gesty mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Tego typu pomoc, choć motywowana najlepszymi intencjami, często utrudnia osobom bezdomnym podjęcie rzeczywistej zmiany. Zamiast zachęcać do skorzystania z kompleksowego wsparcia oferowanego przez specjalistyczne ośrodki, gdzie mogą otrzymać ciepły posiłek, terapię i realną szansę na wyjście z kryzysu, **doraźne rozwiązania tylko utrwalają ich trudną sytuację**. To jak plaster na głęboką ranę – chwilowo łagodzi ból, ale nie leczy przyczyn.

"Dawanie pieniędzy czy otwieranie klatek schodowych – to nie działa. Po prostu te osoby przyzwyczajają się i później komuś przeszkadzają" – ostrzega Domański.

Jak efektywnie pomagać bezdomnym?

Zamiast sięgać do portfela, streetworker podkreśla, że najskuteczniejszą formą pomocy jest wezwanie profesjonalnych służb. Policja i Straż Miejska mają nie tylko odpowiednie procedury, ale przede wszystkim wiedzę i środki, by bezpiecznie przetransportować osobę potrzebującą do placówki pomocowej. To **właśnie ten krok gwarantuje kompleksowe wsparcie**, którego nie zapewni żadna jednorazowa jałmużna.

Apel jest prosty i jasny: nie przechodźmy obojętnie obok osoby śpiącej na ławce, w wiacie śmietnikowej czy zaroślach. W obliczu zabójczego mrozu w Kielcach, **nasza reakcja i jeden telefon mogą uratować komuś życie**. To odpowiedzialność, którą jako społeczeństwo powinniśmy wziąć na siebie, wiedząc, że pomoc w odpowiedni sposób jest jedyną prawdziwą pomocą.

Żniwna 4 – ostatnia deska ratunku

W Kielcach istnieje miejsce, które w okresie zimowym staje się absolutną ostatnią deską ratunku dla osób w kryzysie bezdomności – to Ośrodek Interwencyjno-Terapeutyczny przy ul. Żniwnej 4. To właśnie tam, w bezpiecznej przystani, każdy potrzebujący, niezależnie od swojej sytuacji, może znaleźć schronienie przed mrozem. Ośrodek ten to **kluczowy element systemu wsparcia**, który w chłodne dni ratuje życie.

Co ważne, ośrodek na Żniwnej 4 działa na zasadach pełnej otwartości i akceptacji. Nie ma tam miejsca na ocenianie czy selekcję; **każdy, kto szuka pomocy, znajdzie ją bezwarunkowo**. To fundamentalna zasada, która w okresie arktycznego zimna jest absolutnie nieoceniona, zapewniając, że nawet osoby w trudnym stanie, na przykład pod wpływem alkoholu, nie zostaną pozostawione same sobie na pastwę mrozu.

"Są przyjmowane osoby pod wpływem alkoholu, trzeźwe, nikt nie odmówi im pomocy" – zapewnia Andrzej Domański.

Telefony ratunkowe w Kielcach

W nagłych wypadkach, gdy liczy się każda minuta, kluczowe jest posiadanie pod ręką odpowiednich numerów telefonów. Zamiast zastanawiać się, co zrobić, **wystarczy wykonać jeden telefon, aby uruchomić profesjonalne wsparcie**. To najprostsza i najbardziej efektywna metoda pomocy, która pozwala uniknąć tragedii związanych z mrozem.

Zapisz te numery już teraz: **986** (Straż Miejska w Kielcach), **112** (Ogólnopolski numer alarmowy) oraz **41 367 6674** (całodobowy punkt przy ul. Żniwnej 4). Twoja szybka reakcja i znajomość tych kontaktów mogą okazać się bezcenne i **dosłownie uratować komuś życie** w tych trudnych, zimowych warunkach. Nie bądź obojętny!

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.