Muzeum Sztuki Nowoczesnej kupiło intrygujący eksponat. Ile kosztują "Rzymianie"?

2025-11-14 17:52

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie wzbudza emocje od otwarcia nowego gmachu. Ostatnio uwaga skupia się na instalacji "Rzymianie" autorstwa Sary Lucas. Kontrowersje wokół dzieła brytyjskiej artystki wzrosły po ujawnieniu jego ceny. Zakup eksponatu sfinansowano z publicznych środków, co wywołało szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i prasie.

Wnętrze galerii sztuki przedstawia ściany w odcieniach szarości i jasną podłogę odbijającą światło. Na ścianach w tle wiszą rozmyte obrazy w ramkach, a w centrum widoczna jest niewyraźna rzeźba na postumencie. Dwa długie, proste ławki w kolorze jasnoszarym, z widocznym cieniem, znajdują się na pierwszym planie po prawej stronie, zachęcając do odpoczynku. W prawym górnym rogu obrazu rozciąga się duża, jasna przestrzeń, prawdopodobnie okno, wpuszczające naturalne światło do pomieszczenia.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Wnętrze galerii sztuki przedstawia ściany w odcieniach szarości i jasną podłogę odbijającą światło. Na ścianach w tle wiszą rozmyte obrazy w ramkach, a w centrum widoczna jest niewyraźna rzeźba na postumencie. Dwa długie, proste ławki w kolorze jasnoszarym, z widocznym cieniem, znajdują się na pierwszym planie po prawej stronie, zachęcając do odpoczynku. W prawym górnym rogu obrazu rozciąga się duża, jasna przestrzeń, prawdopodobnie okno, wpuszczające naturalne światło do pomieszczenia.

Instalacja "Rzymianie"

Instalacja "Rzymianie" autorstwa Sary Lucas, którą można było podziwiać w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, wywołała spore poruszenie. Dzieło artystki zaliczanej do ruchu Young British Artists łączy w sobie skrajności, odzwierciedlając zarówno kobiecość, jak i męskość. W instalacji wykorzystano delikatne pończochy symbolizujące kobiecość oraz ciężkie, wojskowe buty nawiązujące do męskości. Całość dopełniają dwie wanny oraz fragmenty figur kobiecych z waty, umieszczone w pończochach.

Sara Lucas w swoich pracach często sięga po przedmioty codziennego użytku, zestawiając kontrastowe materiały. Jej twórczość w satyryczny i prowokacyjny sposób analizuje role społeczne oraz aspekty seksualności. W przypadku "Rzymian" artystka skupia się na postrzeganiu kobiecości i męskości, pozostawiając odbiorców z pytaniem o kontekst przedstawionej sceny. Nie jest jasne, czy instalacja symbolizuje dekadencką rzymską orgię, czy też ukazuje pole walki.

Kiedy powstała instalacja?

Instalacja "Rzymianie" została stworzona przez Sarę Lucas w 2011 roku. Trzy lata później, w 2014 roku, dzieło trafiło do kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Zakup eksponatu został sfinansowany ze środków publicznych, pochodzących od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Było to częścią Programu Narodowe kolekcje sztuki współczesnej, wspierającego wzbogacanie zbiorów polskich instytucji.

Muzeum podkreśliło, że procedura zakupu była wieloetapowa i transparentna. W proces decyzyjny zaangażowano trzy różne komisje: jedną odpowiedzialną za wybór, drugą za ocenę, a trzecią za akceptację. Wszystkie etapy procedury przebiegły pozytywnie, co doprowadziło do ostatecznego nabycia dzieła. Potwierdza to wielostopniową weryfikację przed podjęciem decyzji o finansowaniu z budżetu państwa.

Ile kosztowała instalacja Sary Lucas?

Cena instalacji "Rzymianie" stała się głównym punktem spornym i wywołała szerokie emocje wśród komentujących. Według doniesień serwisu "Super Express", eksponat kosztował 160 tysięcy funtów brytyjskich. W przeliczeniu na polskie złotówki, według kursu z tamtego okresu, było to około 851 tysięcy złotych. Muzeum Sztuki Nowoczesnej potwierdziło te dane, wskazując na środki z MKiDN jako źródło finansowania.

Przedstawiciele Muzeum Sztuki Nowoczesnej w rozmowie z mediami zaznaczyli, że wycena instalacji została dokładnie zweryfikowana. Co więcej, w ciągu ostatnich lat wartość prac artystki Sary Lucas miała znacząco wzrosnąć, osiągając ceny rzędu nawet 500 tysięcy euro. Pomimo wysokiej ceny i publicznego finansowania, "Rzymianie" obecnie nie są wystawiani na widok publiczny, choć przez pół roku byli dostępni dla zwiedzających.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.