Spis treści
Gigantyczne zalanie zabytku
W sobotę, 7 lutego, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach doszło do poważnej awarii. Pęknięta rura systemu przeciwpożarowego spowodowała zalanie niemal całej powierzchni świątyni, obejmującej ponad dwa tysiące metrów kwadratowych. W niektórych miejscach woda sięgała do 10 centymetrów, a według relacji RMF FM, miejscami "sięgała już do wysokości łydek".
Woda z uszkodzonej instalacji przeciwpożarowej płynęła nieprzerwanie przez wiele godzin. Zdarzenie doprowadziło do znacznych uszkodzeń tynków, posadzek oraz drewnianych elementów wyposażenia. Obecnie największym zagrożeniem dla struktury obiektu pozostaje wilgoć, która głęboko wniknęła w zabytkowe mury kościoła, wymagając pilnych działań osuszających.
Szybka pomoc mieszkańców
Na wieść o awarii, na miejscu zdarzenia natychmiast pojawili się strażacy, którzy przez wiele godzin intensywnie wypompowywali wodę z wnętrza świątyni. Równocześnie z działaniami służb ratunkowych, do akcji włączyli się również mieszkańcy Mysłowic. Przybywali oni z wiadrami, mopami i ręcznikami papierowymi, by pomóc w usuwaniu wody.
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa zwróciła się o wsparcie także za pośrednictwem mediów społecznościowych. Organista, Kamil Capała, opublikował rolkę na Facebooku, w której apelował o przynoszenie sprzętu do usuwania wody i podkreślał, że "każda para rąk do pomocy jest mile widziana". Dzięki tej mobilizacji udało się opanować najpilniejszą fazę usuwania skutków zalania.
Nowa instalacja, ogromne straty?
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną sobotniego zalania była awaria instalacji przeciwpożarowej. Co istotne, system ten został zamontowany zaledwie kilka miesięcy temu, co budzi pytania o jakość lub montaż. Woda z pękniętej rury wydobywała się bez przerwy przez wiele godzin, zanim problem został zidentyfikowany i podjęto działania naprawcze.
Straty materialne spowodowane awarią są obecnie szacowane, jednak już wiadomo, że będą one wymierne. Elektrycy pracują intensywnie nad przywróceniem zasilania w kościele, aby jak najszybciej uruchomić specjalistyczne osuszacze i zapobiec dalszemu niszczeniu wnętrza. Mimo zaistniałych uszkodzeń, kościół pozostaje otwarty, a nabożeństwa odbywają się zgodnie z planem, choć parafia przygotowuje się na długotrwały i kosztowny remont.
"Prosimy – pomóżcie nam przywrócić to miejsce do życia, aby znów mogło służyć ludziom i Bogu. Z całego serca dziękujemy za każdą okazana dobroć"
Zbiórka na remont zabytku
W obliczu konieczności przeprowadzenia kosztownych prac osuszania i remontu, parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach uruchomiła internetową zbiórkę środków. Celem inicjatywy jest pozyskanie funduszy na naprawę wszystkich szkód spowodowanych awarią instalacji przeciwpożarowej i przywrócenie świątyni do pełnej funkcjonalności.
Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. W opisie zbiórki parafia wyraża głęboką wdzięczność za wszelką okazaną pomoc i wsparcie, podkreślając znaczenie kościoła jako miejsca kultu i spotkań dla lokalnej społeczności. Jest to ważny krok w kierunku odbudowy historycznego obiektu po niespodziewanej katastrofie.
Historia mysłowickiej świątyni
Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa stanowi jedną z najważniejszych świątyń w Mysłowicach, odgrywając istotną rolę w historii miasta. Został zbudowany pod koniec XIX wieku, a konsekrowany w 1899 roku, jako odpowiedź na dynamiczny rozwój Mysłowic i rosnące potrzeby duchowe społeczności robotniczej. Jego budowa była odpowiedzią na gwałtowny wzrost populacji.
Charakterystyczna neogotycka bryła kościoła, wraz z dominującą wysoką wieżą i bogato zdobionymi wnętrzami, od ponad stu lat stanowi ważny i rozpoznawalny punkt na mapie miasta. To właśnie ten historyczny obiekt, będący świadkiem wielu pokoleń mieszkańców, ucierpiał znacząco w wyniku niedawnej, nagłej awarii instalacji przeciwpożarowej.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.