Brutalny atak na Ukraińców
Do bulwersującego zdarzenia doszło w sklepie przy ulicy Wyszogrodzkiej w dzielnicy Targówek w Warszawie. Trzech obywateli Ukrainy – dwóch pracowników placówki oraz ich znajomy klient – zostało zaatakowanych przez dwóch agresywnych mężczyzn. Sprawcy, po zakupie alkoholu, zaczęli wyzywać pokrzywdzonych ze względu na ich narodowość, eskalując konflikt.
Jeden z napastników wyjął przedmiot przypominający broń i pokazał go obsłudze sklepu, po czym zaatakował klienta. Pracownicy natychmiast zareagowali, wypychając jego kompana poza lokal. Agresor jednak wrócił po chwili z kastetem w dłoni i ponownie groził śmiercią, zabierając jednocześnie kilka produktów z półki.
Jak namierzono napastników?
Zaatakowani mężczyźni natychmiast wezwali na miejsce służby, co umożliwiło szybką reakcję policji. Kryminalni, wykorzystując zapisy z monitoringu miejskiego, przystąpili do namierzenia sprawców. Kluczową rolę w ujęciu podejrzanych odegrał policyjny pies tropiący, który skutecznie doprowadził funkcjonariuszy do ich kryjówki.
Podejrzani o dokonanie napaści zostali zlokalizowani w jednym z mieszkań przy tej samej ulicy, gdzie doszło do zdarzenia. Okazało się, że to 34- i 42-latek, obaj dobrze znani organom ścigania z wcześniejszych interwencji i posiadający bogatą kartotekę kryminalną.
"Przy 34-latku policjanci znaleźli przedmiot przypominający broń palną, przy jego 42-letnim koledze - kastet. Obaj byli pijani. W tym samym lokalu, mundurowi zatrzymali też 28-latka, przy którym znaleźli narkotyki" - relacjonowała nadkom. Paulina Onyszko.
"Prokurator prowadzący śledztwo przedstawił im zarzuty znieważenia i kierowania gróźb karalnych na tle narodowościowym wobec obywateli Ukrainy, nawoływania do nienawiści oraz dokonania rozboju. Grozi im za to kara nawet 15 lat więzienia" - dodała policjantka.
Co grozi zatrzymanym?
Prokurator prowadzący śledztwo w tej sprawie postawił obu zatrzymanym mężczyznom szereg poważnych zarzutów. Obejmują one znieważenie na tle narodowościowym i kierowanie gróźb karalnych wobec obywateli Ukrainy. Dodatkowo, śledczy zarzucili im nawoływanie do nienawiści, co jest przestępstwem ściganym z urzędu i świadczy o motywach ataku.
Najpoważniejszym zarzutem jest dokonanie rozboju, który w polskim prawie jest ciężkim przestępstwem przeciwko mieniu z użyciem przemocy lub groźby jej użycia. Za wszystkie te czyny napastnikom grozi kara nawet 15 lat pozbawienia wolności, co podkreśla surowość przestępstw popełnionych na Targówku.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.