Spis treści
Początki sporu i trudna kohabitacja
Prezydentura Karola Nawrockiego od samego początku naznaczona jest ostrym sporem z rządem, co potwierdzają liczne weta oraz blokowanie kluczowych nominacji. Już w kampanii wyborczej wiosną bieżącego roku Karol Nawrocki zapowiadał, że
Rząd jest od tego, żeby dotrzymywać słowa, a dzisiaj obietnice nie są realizowane i na to się nie zgadzamy. Zagonię ten rząd do pracy!
Donald Tusk, premier, po zwycięstwie Nawrockiego w wyborach prezydenckich nad Rafałem Trzaskowskim (53 l.), otwarcie przyznał, że rząd ma przygotowany
Plan awaryjny, zakładający trudną kohabitację, jest przygotowany. Trudno z góry zakładać, jaka będzie postawa nowego prezydenta. Gdyby wykazał chęć współpracy, będzie to pozytywne zaskoczenie
Podkreślił, że ewentualna chęć współpracy ze strony nowego prezydenta byłaby
pozytywnym zaskoczeniem
, co wskazuje na oczekiwane trudności we wzajemnych relacjach.
Rada Gabinetowa i wzajemne zarzuty
Spór między prezydentem a rządem szybko nabrał tempa, co ujawniło się podczas Rady Gabinetowej zwołanej 27 sierpnia, na którą Nawrocki zaprosił rząd 6 sierpnia. Podczas tego spotkania prezydent Karol Nawrocki zarzucił rządowi doprowadzenie do deficytu budżetowego, co stało się punktem zapalnym dla publicznej wymiany zdań.
Premier Donald Tusk (68 l.) zdecydowanie ripostował na te oskarżenia, podkreślając sukcesy swojego gabinetu. Premier Tusk zaznaczył, że
Odchodzimy od PiS-owskiej drożyzny rujnującej przez lata ludzi. Rządzimy niecałe dwa lata i mamy najwyższy wzrost gospodarczy w Europie oraz jedną z najniższych stóp bezrobocia w UE. To są rekordowe rezultaty
, odcinając się od poprzedniej polityki.
Weta prezydenckie i blokowanie nominacji
Karol Nawrocki uczynił weta prezydenckie swoim podstawowym narzędziem nacisku na rząd, blokując do początku grudnia już 16 ustaw. Przykładem jest weto wobec ustawy wiatrakowej, która miała umożliwić budowę turbin w odległości 500 metrów od domów, ale zawierała także zapis o przedłużeniu zamrożenia cen energii.
Prezydent Nawrocki zablokował również awanse w służbach specjalnych oraz odmówił odznaczenia 130 funkcjonariuszy ABW, tłumacząc to brakiem obecności szefów służb na odprawie w Pałacu Prezydenckim. Jednocześnie zgodził się na awanse żołnierzy i podoficerów, co wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz (44 l.) ocenił jako dobrą współpracę z BBN.
"Nie mam w tym zakresie żadnych problemów, dobrze współpracuje mi się z BBN i prezydentem" - mówił w TVP Info wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (44 l.).
Relacje z ministrami – czy są podziały?
Mimo ogólnego napięcia, relacje prezydenta Nawrockiego z poszczególnymi ministrami rządu bywają zróżnicowane. Karol Nawrocki najczęściej atakuje premiera Donalda Tuska, podczas gdy wobec innych członków gabinetu zachowuje się bardziej powściągliwie, co sugeruje pewne niuanse w strategii komunikacyjnej.
Media informują o nieoficjalnych spotkaniach prezydenta z wicepremierem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim (62 l.), gdzie widziano ich rozmawiających na Forum ONZ. Mimo to, Sikorski coraz częściej krytykuje prezydenta publicznie, między innymi zarzucając mu w Sejmie brak wzmianki o zagrożeniu ze wschodu w przemówieniu 11 listopada.
"Przygotowuje pan grunt pod Polexit" - oskarżał szef MSZ.
"Należy oddzielić relacje polityczne od czysto ludzkich. Do momentu, kiedy kamery nie są włączone, politycy potrafią rozmawiać i żartować. Później dochodzi do starcia. Między nimi bywają sympatie i antypatie, ale każdy wie, że polityka to gra i mają swoje role" - wyjaśnia dr Bartłomiej Machnik, politolog z Akademii WSB.
Konflikt z marszałkiem Sejmu
W połowie listopada 2024 roku doszło do kolejnego zaostrzenia konfliktu, kiedy marszałkiem Sejmu został Włodzimierz Czarzasty (65 l.). Prezydent Nawrocki, choć uszanował decyzję parlamentu, stwierdził, że "głęboko się z nią nie zgadzam" i zapowiedział przyglądanie się współpracy, zarzucając marszałkowi postkomunistyczne korzenie.
Włodzimierz Czarzasty nie pozostał dłużny, odpowiadając, że "Prezydent nie jest bogiem", a prezydent, marszałek i premier są elementami systemu politycznego. Zagroził również stosowaniem "marszałkowskiego weta" wobec ustaw pochodzących z Pałacu Prezydenckiego, co zapowiada dalsze trudności legislacyjne.
"Obaj politycy testują się i sprawdzają próg bólu" - ocenia politolog Sergiusz Trzeciak.
Eskalacja sporu przed wyborami
Eksperci przewidują dalszą eskalację konfliktu między rządem a prezydentem, szczególnie w obliczu nadchodzących wyborów parlamentarnych. Politolog Sergiusz Trzeciak wskazuje, że Karol Nawrocki ma ambicje, by stać się liderem całej prawicy oraz patronem dla paktu senackiego, obejmującego koalicję PiS i Konfederacji.
Trzeciak dodaje, że choć w obszarach bezpieczeństwa czy polityki zagranicznej może pojawić się refleksja o konieczności współpracy, to "im bliżej wyborów parlamentarnych, tym bardziej spór będzie się zaostrzał". Dr Bartłomiej Machnik zaznacza, że obie strony odnotowują zyski z tej politycznej "wojny", realizując własne cele bez widocznych strat.
"Trzeba zrobić coś, co służy szerszemu interesowi kraju" - dodaje Trzeciak.
Kto zyskuje na politycznym konflikcie?
Analizując obecną sytuację, dr Bartłomiej Machnik zauważa, że Koalicja Obywatelska odnotowuje wzrost w sondażach, choć odbywa się to kosztem jej koalicjantów. Podkreśla, że dopiero kolejne miesiące pokażą, czy te wyniki utrzymają się w długiej perspektywie, wpływając na dynamikę polityczną.
Karol Nawrocki, choć kojarzony z Prawem i Sprawiedliwością, konsekwentnie buduje swoją własną pozycję i odmienny styl komunikacji. Prezydent wyraźnie pracuje na własne nazwisko, co jest kluczowe dla jego ambicji politycznych i przyszłej roli na scenie politycznej.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.